Czytelnictwo zaczyna się w szkole

Autor: W. Żak 28.03.2014 Nr: 13/2014 3
Biblioteki szkolne mogłyby odegrać kluczową rolę w Narodowym Programie Rozwoju Czytelnictwa, ponieważ dla wielu Polaków są one miejscem pierwszego, kontaktu z książką.
Biblioteki szkolne mogłyby odegrać kluczową rolę w Narodowym Programie Rozwoju Czytelnictwa, ponieważ dla wielu Polaków są one miejscem pierwszego, kontaktu z książką.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ogłoszonym w styczniu br. Narodowym Programie Rozwoju Czytelnictwa na lata 2014–2020 nie uwzględniło bibliotek szkolnych w żadnym z 15 zakładanych długofalowych działań. Oznacza to, że z przeznaczonego na program miliarda złotych, biblioteki szkolne nie otrzymają ani złotówki. W środowisku bibliotekarzy szkolnych wywołało to falę rozczarowania. Nie rozumieją takiego kroku, skoro to właśnie biblioteka szkolna jest dla wszystkich biblioteką pierwszego kontaktu. I dlaczego pominięto tak znaczący element, jakim są biblioteki szkolne w programie nazwanym „narodowym”.

Biblioteka szkolna w SP nr 1 w Przeworsku. Na parterze, tuż przy wejściu. Trudno jej nie zauważyć. Dzieci mają do niej codzienny i łatwy dostęp, drzwi też są zwykle otwarte na oścież. Dzieci wypożyczają książki, przychodzą też zwyczajnie posiedzieć, odpocząć od zgiełku szkolnych korytarzy, zapytać o wycieczkę, albo o kolejne zajęcia, warsztaty, wystawy czy spotkania…

U nas tak wiele się dzieje, że trudno to opisać, ale bardzo się cieszymy, że młodych czytelników nam nie brakuje – przyznaje Marta Piróg, nauczyciel-bibliotekarz z SP nr 1. – Chciałoby się dla nich jak najwięcej, ale za tym idą pieniądze, a to co otrzymujemy stanowi kroplę w  morzu potrzeb.

   Marta Piróg i Alina Deszczka – nauczyciele bibliotekarze w SP 1 realizują różne formy popularyzacji czytelnictwa i potrzebują wsparcia w postaci środków na zakup nowości czytelniczych, audiobooków dla dzieci mających trudności z czytaniem czy e-booków dla fanów nowoczesnych technologii. Aby rozwijać czytelnictwo potrzebne są nowocześnie wyposażone biblioteki szkolne. W Narodowym Programie Rozwoju Czytelnictwa zaplanowano ogromne środki. Jednak w kompetencjach Ministerstwa Kultury nie leży pomoc bibliotekom szkolnym, bowiem podlegają one Ministerstwu  Edukacji, które  twierdzi, że sytuacja jaka jest w chwili obecnej, wcale nie jest zła.

Nasze księgozbiory są przestarzałe, brakuje książek, które powinny pojawić się wraz ze zmianami w podstawie programowej – mówi M. Piróg. – Zauważmy też, że większość książek zakupionych do biblioteki pochodzi z darowizn. Z budżetu szkolnego dostajemy np. 500 zł, tak jak w bieżącym roku, a z darowizn i od Rady Rodziców pozyskujemy łącznie nawet kilka tysięcy złotych. Podobnie jest  w wielu bibliotekach szkolnych w kraju. Stale szukamy sponsorów. Pracując społecznie w Stowarzyszeniu Przyjaciół Szkoły „Jedynka”, organizujemy kiermasze, sprzedajemy własnoręcznie wykonane metodą scrapbookingu kartki, by zgromadzić fundusze na potrzeby uczniów. Dzięki takim staraniom udało się nam zakupić np. Xboxa do czytelni, co stanowi  urozmaicenie oferty spędzania czasu wolnego  młodszych i starszych  czytelników.

   NPRC to świetna i być może niepowtarzalna okazja, by tę sytuację uzdrowić. Biblioteki szkolne mogłyby odegrać kluczową rolę w programie, ponieważ dla wielu Polaków są one miejscem pierwszego, jakże ważnego dla dalszej edukacji i rozwoju, kontaktu z książką. Stały się one ofiarami braku współpracy międzyresortowej, a bez nich realizacja programu nie przyniesie zakładanych efektów. Resorty odpowiadające za edukację i rozwój szeroko pojętej kultury, nie rozumieją tej współzależności.

   Prezes Towarzystwa Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich Danuta Brzezińska zwróciła się z apelem do wszystkich osób i instytucji zainteresowanych skutecznym poszerzaniem kręgu czytelników do poparcia starań o włączenie bibliotek szkolnych w realizację NPRC.

   Biblioteka jest to miejsce, które służy rozwojowi osobistemu dziecka – pasji i umiejętności uczenia się. To miejsce nawiązywania dobrych relacji, odnajdywania w sobie pasji i rozwijania ich. Dlatego warto w nią zainwestować. Bibliotekarze z SP 1 chcieliby, by biblioteka szkolna była nowoczesnym centrum kultury, gdzie popularyzacja czytelnictwa, edukacja medialna, kulturalna i regionalna byłaby łatwiejsza i przynosiłaby jeszcze lepsze efekty.

Chciałybyśmy zmodernizować wnętrze biblioteki, która świeżą farbę na ścianach widziała ponad 15 lat temu. Marzy nam się nowoczesna pracownia interdyscyplinarna, m. in. przytulny kącik czytelniczy dla dzieci z pufami i kanapami, inspirujący do twórczych działań – dodaje A. Deszczka.

   Żeby dobrze funkcjonować biblioteki szkolne powinny zapewnić dzieciom atrakcyjną ofertę czytelniczą. Nie może być tak, że na półkach zalegają książki z głębokiego PRL-u, a na zakup współczesnej literatury dziecięcej nie ma środków. I cóż innego powinno to zmienić, jak nie Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa?

 

 

Komentarze
Popularne
Komentowane