Walczą o swoje dzieci

Autor: mk 24.10.2014 Nr: 43/2014 1
Michał Fabisiak po tym jak odeszła od niego żona wraz z synkiem postanowił walczyć o swoje prawa rodzicielskie.
Michał Fabisiak po tym jak odeszła od niego żona wraz z synkiem postanowił walczyć o swoje prawa rodzicielskie.
Fot. Michał Fabisiak

Wszyscy znamy stereotypowy model rodziny, w którym tata pracuje, utrzymując kilkuosobową rodzinę, a mama zajmuje się domem i wychowuje dzieci. Gdy dochodzi do rozwodu zazwyczaj dzieci zostają z matką, a ojciec odwiedza je kilka razy w miesiącu, płacąc alimenty. Ten uproszczony wizerunek okazuje się jednak w niektórych przypadkach błędny, ponieważ w naszym społeczeństwie są ojcowie, którzy chcą na co dzień wychowywać swoje pociechy, nie tracąc z nimi bliskiej więzi.


Takim ojcem jest m.in. pan Janusz* z powiatu jarosławskiego, który w ostatnim czasie rozstał się z żoną.

Od dłuższego czasu moje relacje z żoną nie układały się najlepiej. Coraz częściej dochodziło między nami do wymiany zdań i niepotrzebnych konfliktów. Nasz związek obumierał, starałem się go ratować, ale mojej żonie przestało zależeć. W końcu zapadła decyzja o rozstaniu– opowiada nasz rozmówca.

   Mężczyzna rozstał się z żoną kilka tygodni temu. Na razie stara się poukładać swoje sprawy, znaleźć mieszkanie i prawnika, który zająłby się przeprowadzeniem rozwodu.

Z rozwodem się jakoś pogodziłem, ale boję się co będzie z opieką nad naszymi dziećmi. Mam obawy, że żona będzie starała się ograniczać i utrudniać mi kontakty z dziećmi. Już teraz, choć minęło dopiero kilka tygodni, kilka razy przekładała moje spotkania z dziećmi, bo jej coś nie pasowało. Boję się co będzie dalej – tłumaczy pan Janusz.

 

Wspólnie walczą o swoje prawa

W Polsce od 2012 roku działa stowarzyszenie „Dzielny Tata”, które wspiera ojców walczących o opiekę nad swoimi dziećmi. Pomysłodawcą, a zarazem jego twórcą jest Michał Fabisiak z Warszawy. Mężczyzna podobnie, jak inni ojcowie walczy o swoje dziecko. Jego dramat rozpoczął się 4 lata temu, kiedy żona postanowiła od niego odejść i zabrać syna. Prezes Stowarzyszenia początkowo  prowadził stronę internetową, gdzie opisywał swoją historię. O jego prawa rodzicielskie postanowiła walczyć również jego matka, czyli babcia chłopca, która była współzałożycielką „Forum Matek Przeciw Dyskryminacji Ojców”. W międzyczasie M. Fabisiak postanowił działać na szerszą skalę.

Dokładnie 12 listopada 2012 roku odwiedziłem Rzecznika Praw Dziecka. Przedstawicielka Rzecznika poinformowała mnie, że sprawa z jaką przychodzę jest jednostkowa. Rzecznik nie słyszał aby to był problem w Polsce – relacjonuje prezes Stowarzyszenia „Dzielny Tata”. – Zajrzałem na skrzynkę strony, którą prowadziłem, a tam napisało do mnie 50 ojców. W telefonie było 20 kolejnych, to samo na forum założonym przez moją mamę. W międzyczasie odezwało się Stowarzyszenie SLSOPO i przesłało listę kolejnych 50 ojców – kontynuuje.

   W grudniu 2012 roku pan Michał zebrał już 170 ojców, którzy podobnie jak on nie mogli pogodzić się z sytuacją życiową jaka ich spotkała.

Widząc, że nie jestem sam postanowiłem założyć stronę „Dzielny Tata”. Chciałem udowodnić, że mój problem nie jest jednostkowym przypadkiem, że za statystyczną liczbą samotnych matek, stoi taka sama liczba samotnych ojców. Wspólnie z innymi ojcami wspieramy się. Dzwonimy do siebie, wymieniamy się poglądami i informacjami. Dzięki naszemu Stowarzyszeniu kilku ojcom udało się odzyskać dzieci. Zdarzały się również przypadki, że dzięki okazanemu wsparciu kilku ojców zrezygnowało z prób samobójczych, nie widząc nadziei na rozwiązanie swoich problemów – relacjonuje nasz rozmówca.

   Obecnie do ogólnopolskiego Stowarzyszenia „Dzielny Tata” należy 1 525 mężczyzn. Głównym celem walczących ojców jest zmiana systemu prawnego, który zdaniem naszego rozmówcy stawia ich na przegranej pozycji.

Zależy nam aby wprowadzić nad dziećmi naprzemienną opiekę po rozstaniu rodziców. Postulatów jest wiele (można zapoznać się z nimi szczegółowo na stronie dzielnytata.pl/postulaty.htm- przyp. Red.). Niestety statystki mówią same za siebie. W naszym ruchu jest tylko około 2% ojców, którzy mają taką opiekę. Są bardzo zadowoleni z takiego rozwiązania. W ogromnej większości matki nie wyrażają jednak zgody, aby ich dzieci miały oboje rodziców – wyjaśnia M. Fabisiak.

 

Takich historii jest wiele

   Ojcowie, którzy należą do Stowarzyszenia na stronie www.dzielnytata.pl dzielą się swoimi historiami. Zwykle schemat jest ten sam. Po odejściu żony i zabraniu dzieci, ojciec zostaje odseparowany. Więź z dzieckiem zaciera się przez rozłąkę i konflikty pomiędzy rodzicami. Zaczyna rosnąć pustka, która może mieć negatywny wpływ na dalszy rozwój dziecka. Mężczyźni skarżą się na stronie, że byłe żony utrudniają im kontakt z dziećmi, a nawet buntują je, kreując negatywny wizerunek taty. Do Stowarzyszenia należy m.in. Adam Grzybowski z Przemyśla.

Żona opuściła mnie na początku sierpnia. Wykorzystała moją nieobecność i zabrała córki, zostawiając jedynie list, że wyjeżdża i wróci kiedy opuszczę mieszkanie. Tak też zrobiłem, ale przez cały czas próbowałem się z nią dogadać. W trakcie jednej z rozmów usłyszałem, że żona chce rozwodu, bo jestem zaborczy. Od tego czasu mój kontakt z córeczkami był stopniowo ograniczany, ale ja się nie poddaję i walczę. Nawet pikietowałem pod domem żony, żeby móc zobaczyć starszą córkę, bo obecnie młodsza jest pod moją opieką – opowiada pan Adam.

   Obecnie A. Grzybowski jest w trakcie rozwodu. Czeka na dalszy rozwój sytuacji i sądowne ustalenie opieki nad dwójką dzieci. Zapowiada, że na pewno nie zrezygnuje z opieki nad córeczkami, które są dla niego najważniejsze w życiu.

 

„Rewolucja Październikowa”

   Zrzeszeni ojcowie nie poddają się. Pomimo przeciwności losu walczą o kontakt ze swoimi dziećmi.

Piszemy pisma do wszelkich możliwych instytucji. Oprócz tego urządzamy manifestację. Najbliższa odbędzie się w piątek, 24 października pod Sejmem RP. Będziemy pikietować przez 3 godziny, od 12.00 do 15.00. Potem planujemy udać się do kancelarii Pani Premier, by wręczyć kolejną petycję. W ciągu 2 lat działalności będzie to już 24 manifestacja. Nic się nie zmienia, ale my wciąż walczymy i będziemy walczyć aż to prawo się zmieni, pewnie już nie dla nas, ale dla naszych dzieci, tak żeby one nie musiały walczyć tak jak my – relacjonuje prezes Stowarzyszenia „Dzielny Tata”, który zachęca wszystkich ojców z całej Polski do udziału w manifestacji pn. „Rewolucja Październikowa”. Szczegółowe informację odnośnie organizowanej akcji można znaleźć na stronie www.dzielnytata.pl, w zakładce „akcje”. W razie ewentualnych pytań ze Stowarzyszeniem można skontaktować się drogą mailową: biuro@dzielnytata.pl , bądź telefonicznie pod numerem: 501 25 00 33.

 

*Imię zostało zmienione

 

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum