Kaplica szpitalna zostanie przeniesiona

Autor: 03.04.2015 Nr: 13/2015 2
W modlitwie w kaplicy chorzy szukają ukojenia dla duszy.
W modlitwie w kaplicy chorzy szukają ukojenia dla duszy.

Pomysł dyrekcji SP ZOZ w Przeworsku, na przeniesienie Kaplicy Szpitalnej z Oddziału Rehabilitacji do piwnic szpitala, wywołał niesmak wśród grupy mieszkańców Przeworska i sporej części załogi. Według nich, to miejsce uświęcone, wystarane przez śp. ks. Adama Ablewicza 30 lat temu, kiedy rozpoczęto budowę szpitala, a która nie przewidywała tutaj miejsca na kaplicę. Władze kościelne jednak uspokajają, że nowe miejsce również będzie sprzyjać modlitwie i że nie można bać się tego, co nowe.

Kaplica Szpitalna powstała w pomieszczeniach biblioteki i czytelni szpitala, 30 lat temu. Na ten pomysł przystała ówczesna Dyrekcja, po specjalnej naradzie z ordynatorami oddziałów. Ks. A. Ablewicz zobowiązał się wówczas na swój koszt ją wykończyć i wyposażyć. Jej poświęcenie, miało miejsce w 1983 r., w dzień, w którym czczony jest św. Łukasz, patron służby zdrowia.

 

Zmiany są potrzebne

Dyrektor szpitala Józef Więcław, w sprawie Kaplicy Szpitalnej wypowiadał się na sesji powiatowej końcem lutego, jako że już wtedy pojawiły się pierwsze głosy niezadowolenia niektórych mieszkańców. Według niego, obecna jej lokalizacja jest niekorzystna ze względu na przepisy sanitarno-epidemiologiczne, obowiązujące w oddziałach. Podkreślał, że Kaplica jest uczęszczana przez mieszkańców osiedli przy szpitalu, którzy przychodzą tutaj na Msze św., bo mają blisko. To nie pozwala na utrzymanie reżimu sanitarnego na Oddziale Rehabilitacji i zakłóca spokój pacjentów.

Dyrekcja w porozumieniu z władzami kościelnymi odpowiedzialnymi za organizację posługi w kaplicy ustaliła, że niezbędna jest zmiana lokalizacji kaplicy. Nowe miejsce pozwoli na korzystanie z kaplicy większej ilości osób, również niepełnosprawnym i z innych oddziałów. Znajduje się przy windach i w niedalekiej odległości od drzwi prowadzących na zewnątrz szpitala – podkreślał Dyrektor. – Pomieszczenia zostaną w pełni dopasowane do odprawiania Mszy świętych i pełnienia posługi przez księży, bez żadnego uszczerbku dla wiernych.

   Miejsce, gdzie zaplanowano nową kaplicę, znajduje się w suterenach szpitala, w budynku A (zejście w sąsiedztwie laboratorium), w pomieszczeniu, gdzie kiedyś znajdowała się wentylatorownia. Osoby, które pracują w szpitalu, niechętnie mówią o tym miejscu, jako odpowiednim na kaplicę. Wypowiadają się anonimowo i to tylko niektórzy.

Praktycznie po drugiej stronie jest Pro Morte, pomieszczenie w którym przechowuje się zwłoki pacjenta jeszcze przez dwie godziny po jego zgonie, a dopiero później zmarły przewożony jest do prosektorium. Czy to jest dobre sąsiedztwo dla kaplicy? – pytają. – Tu jest cała komunikacja, wożone są skażone materiały. Jeszcze jest sezon grzewczy, to nie czuć, ale za chwilę znów w powietrzu będzie unosił się zapach piwnicznej stęchlizny – i dodają, że jak się coś przenosi, to w miejsce lepsze, a jeśli chodzi o kaplicę, to powinno być to miejsce godne.

  

Niech nikt nie dotyka świętości ołtarza

Mieczysław Żuk, radny Rady Miasta Przeworska, reprezentujący przyszpitalne osiedle, jest osobiście bardzo związany z kaplicą i jej broni. Do niego zwrócili się z prośbą o interwencję mieszkańcy, którzy nie podzielają pomysłu dyrektora SP ZOZ.

Jestem ogromnym dłużnikiem tej kaplicy, bo tutaj modlił się o zdrowie mojej córki nieżyjący już ks. kapelan Stanisław Gorczyca i wielu innych ludzi, jest to zresztą miejsce wielu cudów – opowiada M. Żuk. – Tutaj modlono się o uzdrowienie bardzo chorej pracownicy szpitala. Kaplica jest miejscem modlitwy, a dom modlitwy jest dla każdego. Na Msze św. przychodzi tutaj niewielu ludzi, w tygodniu 3-4 osoby, na nowennę w środy 8 czasem 10. Tłumów nie ma. Zwykle są tu osoby z rehabilitacji, na wózkach, o kulach – mają blisko. Ja sam tu przychodzę, czasem jestem jedyną cywilną osobą na nabożeństwie, staję w drzwiach, bo nie chcę zajmować miejsca, choć jest go sporo. I pytam personelu, czy mogę stać, czy nie przeszkadzam. Nigdy nie przeszkadzałem nikomu. A jeśli chodzi o przepisy sanitarne, zdaje się, że więcej osób przychodzi na oddział do chorych w odwiedziny, albo zwyczajnie do pomocy swoim bliskim.

   Zbulwersowany przenosinami jest także radny Ryszard Łuczyk, z zawodu budowlaniec. Oglądał pomieszczenie w piwnicy i nie może się pogodzić z takim pomysłem Dyrekcji.

Jak można chcieć ulokować kaplicę w pomieszczeniu, gdzie są trzy piony kanalizacyjne, które w dodatku czasem się przytykają. Na początku wszystko będzie ładne po remoncie, ale gips wody nie lubi, a tam tyle wilgoci – zauważył.

   Nie mniejszy opór ze strony mieszkańców, dostrzega także inny radny, Lesław Gmyrek, który jest również członkiem Rady Społecznej SP ZOZ. Osobiście nie podziela pomysłu utworzenia kaplicy we wskazanym miejscu. Wraz z byłym radnym Andrzejem Rozpotyńskim, również członkiem Rady Społecznej SP ZOZ, będzie czynił starania, aby po świętach zwołać spotkanie w tej sprawie.

 

Prałat: „Nie bójmy się nowego!”

Ksiądz prałat Tadeusz Gramatyka, proboszcz Parafii p.w. Ducha Świętego w Przeworsku, która ma pod opieką szpitalną kaplicę, wie i zdaje sobie sprawę, że nie zawsze i nie wszystkich można zadowolić, podejmując jakiekolwiek inicjatywy. Zawsze znajdzie się grupa ludzi, którzy z jakichś względów uczynią wszystko, by postawić na swoim i wprowadzić niepotrzebne zamieszanie. I z miejsca uspokaja, że gdyby z kaplicą miało dziać się coś złego, on pierwszy interweniowałby i bronił jej lokalizacji.

Aktualne położenie kaplicy komplikuje funkcjonowanie oddziału rehabilitacji – mówi ks. T. Gramatyka. – Zaproponowane miejsce może teraz nie wygląda jeszcze zachwycająco. Remont dopiero trwa, a to, co sprawiało kłopoty zostanie naprawione, ponadto zastosowanie nowych technologii podczas przystosowywania pomieszczenia, pozwoli osiągnąć dobre, końcowe rezultaty. 

   Proboszcz wylicza, jak wiele korzyści przyjdzie z tej zmiany.

Będziemy mieć tutaj więcej miejsca, niż w obecnej kaplicy, będzie ciszej i spokojniej. Swobodny dostęp będzie miał tutaj każdy, kto zechce się pomodlić, także mieszkańcy okolicznych osiedli i nie będą tu przeszkadzać chorym. Nowe miejsce również zostanie właściwie zagospodarowane i uświęcone.

Komentarze
Popularne