Gospodynie wiejskie XXI wieku

Autor: KSz. 01.05.2015 Nr: 17/2015 1
Gospodynie wiejskie XXI wieku
Fot. KGW.

Nowoczesne, aktywne, kreatywne – tak, w trzech słowach, można określić Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Łowcach.


Staramy się iść z duchem czasu. Koło ma swoją pocztę mailową i profil na Facebook’u. Także większa część Członkiń, posiada konto na portalu społecznościowym, Ponadto nasza przewodnicząca prowadzi swojego kulinarnego bloga „Kuchnia u Bietki” – chwalą się Gospodynie.

   Panie reaktywowały działalność kobiecej organizacji w 2011 r. Dawniej w Łowcach istniały nawet dwa Koła. Potem zostało jedno, które jednak prawie w ogóle nie funkcjonowało, bo Panie spotykały się tylko raz w roku, przy organizacji Dnia Kobiet.

Cztery lata temu postanowiłyśmy, że się zorganizujemy i będziemy wspólnie działać. Chciałyśmy zrobić coś ciekawego dla siebie, ale i dla całej miejscowości – wspominają Członkinie.

   W Kole zapisanych jest aktualnie 80 Pań. Nie wszystkie jednak ściśle współpracują i aktywnie działają.

Tak naprawdę mamy kilkunastoosobową zgraną ekipę. Jednakże, jeśli Koło planuje większe imprezy i jest więcej rzeczy do przygotowania, na pozostałe koleżanki też można liczyć. Jeśli poprosi się je o pomoc, to nigdy żadna nie odmawia i każda gotowa jest pomóc – zaznacza Elżbieta Sobejko, przewodnicząca KGW.

   Gospodynie spotykają się w świetlicy wiejskiej. Tam też organizują różnego typu imprezy kulturalne. W swoim gronie spotykają się często, nie tylko przy zaplanowanych przedsięwzięciach. Starają się także robić coś dla siebie.

Uprawiamy nordic walking, chodzimy na aerobik, próbowałyśmy też trenować zumbę. Po prostu dbamy o formę, aktywnie spędzając czas – mówią z radością.

   KGW organizuje wiele imprez, m.in. zabawę karnawałową, „Wiejskie Wicie Wieńców”, Andrzejki, Dzień Matki i Dzień Kobiet. Współpracuje przy tym z miejscową szkołą, strażakami z OSP, Wójtem gminy i mieszkańcami wsi. Członkinie podkreślają, że zawsze mogą liczyć także na pomoc swoich mężów.

   Panie startują ponadto w różnorakich konkursach, związanych np. z tradycyjną kuchnią, ozdobami bożonarodzeniowymi czy wielkanocnymi. Jak na nowoczesne kobiety przystało, uczestniczą też w szkoleniach i konferencjach. Brały udział m.in. w „XI Podkarpackim Forum Kobiet Wiejskich” w Rzeszowie oraz w konferencji „Kobieta przedsiębiorcza” w Boguchwale.

   Gospodynie robią nalewki, pieką i gotują. Swoje kuchenne specjały prezentują na dożynkach gminnych i powiatowych. Stoły z przysmakami Pań zawsze cieszą się ogromnym zainteresowaniem.

Najszybciej z naszych stołów znikają tradycyjne, „babcine” placki, pieczone na kuchni kaflowej, także swojski ser żółty, smalec z cebulką, kartoflak, bigos, fasolka, pierogi, gołąbki – mówią z dumą Członkinie. Ich trzy przepisy znalazły się nawet w regionalnej książce kucharskiej, a furorę zrobiła niegdyś ich sałatka z kucharkiem.

   KGW w Łowcach utrzymuje się z comiesięcznych składek.

Przy organizowaniu wydarzeń kulturalnych korzystamy z uzbieranych funduszy. Jeśli natomiast przygotowujemy coś na konkurs, to każda z nas robi to z własnych środków – przyznają Członkinie. Podkreślają przy tym, że wszystkie zdobyte nagrody przeznaczają zawsze na rzecz Koła.

Posiadamy już dobrze wyposażone zaplecze kuchenne. Dysponujemy np. pełnym kompletem naczyń na 60 osób. To pozwala często wypożyczać nasz sprzęt – dodają.

   Panie z Koła Gospodyń Wiejskich, zgodnie twierdzą, że są otwarte na różne inicjatywy i zawsze chętnie angażują się w różne wydarzenia kulturalne.

Na pewno chcemy zorganizować sobie jakąś wycieczkę. I to jeszcze w tym roku. Poza tym chciałybyśmy bardzo dorobić się w końcu własnych strojów. Póki co, niestety musimy je wypożyczać. A co ponadto? Zobaczymy, co życie przyniesie – odpowiadają, pytane o plany na przyszłość. Niewątpliwie, dzięki swojej otwartości i zaangażowaniu w to, co robią, są gotowe na kolejne, nowe i ciekawe wyzwania.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum