Motocykl – moje hobby!

Autor: md 10.07.2015 Nr: 27/2015
Łukasz Tracz podczas treningu motocyklowego.
Łukasz Tracz podczas treningu motocyklowego.

Zdolnych i pełnych pasji ludzi w naszej okolicy nie brakuje. Bohaterami rubryki „Ludzie z pasją” byli już m.in.: miłośnik astronomii, maratończyk, podróżnik oraz artystki zajmujące się rękodziełem. Wymieniać można byłoby długo. W tym tygodniu o swoim hobby opowiedział nam 30-letni Łukasz Tracz – miłośnik motocykli.


– Motocykl był moim marzeniem od dziecka, choć początkiem lat 90-tych wydawało się to abstrakcją. Kilkanaście lat później motocykle zaczęły być dostępne dla wszystkich – wspominał Łukasz Tracz.

– Mój pierwszy motocykl zamienił się w samochód z konieczności dojazdów do pracy w różnych warunkach pogodowych dodał.

   Pierwszą maszyną w rękach naszego bohatera był Suzuki DR Enduro.

– Myślę, że był to bardzo dobry motocykl do nauki jazdy – mówił.

   Później sprawy toczyły się szybciej. Rosła moc i jakość sprzętu. Kolejnym modelem, który zakupił był KTM LC4 640.

– Na tym motocyklu poczułem radość z jazdy na torze i tak musiałam kupić motocykl sportowy – zdradził nam pasjonat.

   Początkowo była to Honda CBR 600RR, następnie Yamaha R6, później Honda CBR 1000RR

– Na wyjazdy na tor motocyklowy poświęcam dwa dni w miesiącu, pomiędzy kwietniem a wrześniem. Warto dodać, że w naszym kraju brakuje obiektów do tego typu zabawy. Staram się także dwa razy w tygodniu trenować na krosie. Z racji przeciętnych – jak dla mnie – umiejętności, startuję w zawodach na pod koniec dnia danych treningów – opowiedział. 

– Motocykl to nie tylko odkręcenie manetki gazu, ale długoletnie treningi jazdy. Tor uczy pokory i daje do zrozumienia, że mamy słabe umiejętności. Motocykl kocham właśnie za to, że trzeba mieć do niego respekt, a do siebie samokrytykę, czego często brakuje – dodał.

   Nasz rozmówca, który z zawodu jest fizjoterapeutą, opowiadał, że w jego pasji bardzo ważne są warunki fizyczne.

– Wiele osób ma mylne wyobrażenie, że jazda na motocyklu nie wymaga wkładu fizycznego – stwierdził.

   Ł. Tracz zaznaczał, że odpowiednie przygotowanie zdecydowanie zmniejsza ryzyko kontuzji. W tym sporcie istotna jest odpowiednia masa ciała – im osoba lżejsza, tym lepiej. Standardowe przygotowanie do jady na motocyklu to m.in. jazda na rowerze, bieganie, trening propriocepcji i ćwiczenia z wykorzystaniem taśm elastycznych. Bardzo ważny jest także trening na motocyklu krosowym, na którym dość często się wywraca i można nauczyć się, przy niedużych prędkościach, że motocykl należy dosłownie pościć, a nie pozostawać z nim w kontakcie, gdyż może to powodować większe kontuzje.

   Nasz bohater podkreślał, że bardzo ważne jest także zabezpieczenie przed kontuzjami, czyli odpowiedni ubiór: kombinezon, buty, rękawice i kask. Są to elementy dość drogie, ale warto w nie zainwestować.

– Kontuzje z reguły leczę sam. Jeśli zdarza się coś większego, to proszę o pomoc znajomego fizjoterapeuty. Odpukać rzadko tak się dzieje – dodał na zakończenie.

Komentarze
Popularne
Komentowane