Źródło pomysłów i energii

Autor: KSz. 07.08.2015 Nr: 31/2015
Źródło pomysłów i energii

W tym tygodniu, w ramach naszego cyklu, udaliśmy się do Czudowic, gdzie spotkaliśmy się z tamtejszym Kołem Gospodyń Wiejskich. Członkinie tej organizacji starają się aktywnie angażować w życie społeczno-kulturalne swojej miejscowości, a ich pozytywna energia może udzielić się każdemu.


Początki działalności Koła w Czudowicach sięgają jeszcze czasów Polski Ludowej.

KGW w naszej wsi funkcjonowało z mniejszymi lub większymi przerwami od bardzo dawna. Tak na dobrą sprawę my reaktywowałyśmy organizację w roku 2007 – mówi Jadwiga Węgrzyniak, przewodnicząca Koła.

Jesteśmy niedużą miejscowością, ze stosunkowo małą liczbą mieszkańców. Mimo to, gdy tylko jest potrzeba, potrafimy się zebrać i przygotować coś pożytecznego. Bardzo się staramy, aby nasze Koło działało dynamicznie, tak, by często coś się tu u nas działo – dodaje J. Węgrzyniak.

   Gospodynie z KGW mają już na swoim koncie organizację dożynek gminnych. Ponadto co roku uczestniczą w przygotowywaniu dożynek wiejskich w swojej miejscowości. Chętnie biorą też udział w kursach i warsztatach.

 – Dziś nie ma możliwości organizowania dochodowych imprez, utrzymujemy się więc w większości z wypożyczania naczyń. Własnych składek członkowskich nie mamy. Możemy za to liczyć na pomoc i wsparcie z funduszu sołeckiego oraz władzy gminnej – zaznaczają Panie.

   W prężnej działalności Członkinie pochwalić się mogą dobrze układającą się współpracą z różnymi organizacjami oraz wsparciem ze strony wielu osób.

Często pomagają nam Strażacy z OSP. Zawsze możemy liczyć również na pomoc naszego radnego Dariusza Olejarskiego. Współpraca z nim jest zawsze niezwykle udana. Cieszy nas fakt, iż możemy na niego liczyć przy wielu inicjatywach. Ponadto pomocą często służą nam nasi mężowie i mieszkańcy wsi – podkreślają przedstawicielki organizacji.

   Wśród przedsięwzięć, na których zobaczyć można Gospodynie z Czudowic wymienić można choćby dożynki gminne, festyny rodzinne czy powiatowe „Święto Miodu”.

Oprócz robienia wieńca dożynkowego, przygotowujemy też tradycyjne potrawy i wypieki na różne okazje – przyznają Członkinie, wymieniając swoje główne specjały: kapuśniaczki, kartoflaczki, smalczyk, ogóreczki, faszerowane pomidorki, swojskie masło i ser żółty, a także ciasta i ciasteczka.

Spotykamy się w Wiejskim Domu Kultury, który znajduje się przy remizie strażackiej. Jest on naprawdę dobrze wyposażony i mamy tutaj przestronną kuchnię. Zazwyczaj jednak pieczemy i gotujemy we własnych domach. Na zebraniach ustalamy co i kto ma przygotować, ale lepiej jest każdej z osobna, w swoim domu, wygospodarować czas, który trzeba poświęcić na „członkowskie obowiązki” – mówią Panie.

   Gospodynie z KGW systematycznie „dorabiają” się potrzebnych w funkcjonowaniu Koła rzeczy.

Mamy bardzo fajny „domek”, który rozstawiamy, gdy prezentujemy swoje stoły z wiejskim jadłem. Obecnie mamy już także komplet naczyń na 60 osób – opowiadają Członkinie.

   Panie spotykają się w swoim gronie tak często, jak tylko zajdzie taka potrzeba. Poza tradycyjną działalnością Członkinie starają się także dbać o siebie. W ostatnich latach uczestniczą m.in. w zajęciach typu aerobik. Ostatnimi czasy natomiast wspólnie uprawiają nordic walking.

   Działające w Czudowicach Koło, liczy obecnie 20 Członkiń. Jednak tych zawsze angażujących się jest zaledwie połowa.

Choć nie zawsze pozwala na to czas i obowiązki, chętnie i z zapałem angażujemy się we wspólną działalność. Chcemy dbać o kultywowanie tradycji oraz rozwój naszej miejscowości. Poza tym aktywność w takiej organizacji jak KGW jest okazją do oderwania się od codzienności – zapewniają Gospodynie i podkreślają, że choć czasami może brakować sił albo funduszy, to nigdy nie może zabraknąć chęci i dobrych pomysłów.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane