Śpiewające gospodynie

Autor: 02.10.2015 Nr: 3/2015
Śpiewające gospodynie

Gać kulinarnymi tradycjami słynie. Panie znakomicie tutaj gotują, a tajemnic tych wyjątkowych smaków, podpatrzyły w zeszytach swoich babek. Oprócz gotowania przy okazji różnych uroczystości lokalnych, mają mnóstwo innych zajęć przez cały rok. Ich znakomite zorganizowanie sprawia, że znajdują czas na wszystko – i na życie rodzinne i na działalność społeczną, której oddają się w zupełności.

Początek istnienia Koła Gospodyń Wiejskich w Gaci ma w roku 1908, a celem organizacji natenczas była pomoc kobietom w przygotowywaniu szkoleń z zakresu żywienia, higieny czy hodowli zwierząt. Później przyszedł czas na kursy gotowania, pieczenia i szycia. Kobiety zbierały się, by wspólnie rozwiązywać swoje problemy. Przez lata profil ich działalności zmieniał się względem potrzeb.

   Dziś KGW liczy 50 członkiń, w tym aktywnie działających jest 14 kobiet. I te najaktywniejsze zawiązały z okazji setnej rocznicy działalności organizacji zespół śpiewaczy „Gacanki”. O ich talencie mogą świadczyć zdobywane nagrody i wyróżnienia na powiatowych przeglądach.

   Członkinie KGW prowadzą szeroką działalność w kultywowaniu tradycji i przekazywaniu jej młodszym pokoleniom.

Promujemy kulturę ludową poprzez udział w przeglądach zespołów śpiewaczych, biesiadach, gawędach, dożynkach, uroczystościach państwowych, festiwalach pieśni religijnych itp. – wymienia Czesława Wyczarska, przewodnicząca KGW. – Ponadto współpracujemy z wieloma organizacjami na terenie wsi, choćby Radą Sołecką, OSP, Orkiestrą, Domem Kultury, Wójtem, biblioteką czy kościołem. Prowadzimy też wypożyczalnię naczyń. W swoim gronie spotykamy się cyklicznie z okazji Dnia Kobiet, Mikołajek, Opłatka i podobnych uroczystości.

   Panie promują swoją działalność, zwłaszcza kulinarną, poza gminą, prezentując potrawy na jużynach, Święcie Chleba, targach LGD, spotkania organizowanych przez Ośrodek Doradztwa Rolniczego i wielu innych. Oprócz żywej współpracy z KGW z terenu powiatu, nawiązały kontakt z np. KGW w Rogach (pow. krośnieński), gdzie wymieniają z gospodyniami kulinarne doświadczenia.

   Jeśli zapowiada się jakaś uroczystość, to na kulinarne przysmaki gospodyń zawsze można liczyć. Wtedy zamykają się w kuchni i czarują smakowitości, czerpiąc przy tym z tradycji ich matek i babć. Efekty zawsze są znakomite, a smak dawnych potraw u wielu wywołuje miłe wspomnienia dziecięcych lat.

Naszą specjalnością są precle i paluchy drożdżowe, mamy też wśród swoich popisowych dań zupę śliwiankę, docenioną niegdyś na jednym z konkursów – podkreśla zastępczyni przewodniczącej Maria Ulman.

   Dzięki kierownikowi Orkiestry OSP Dariuszowi Homie, panie nawiązały współpracę z parafią bł. Karoliny Kózki w Rzeszowie, gdzie jeżdżą raz do roku przed odpustem z potrawami regionalnymi i po każdej Mszy św. częstują nimi parafian.

To właśnie wtedy nasza kuchnia działa na pełnych obrotach, bo na taki wyjazd przygotowujemy ponad tysiąc pierogów, niewiele mniej gołąbków, do tego żur, proziaki i inne jadło – dodaje Józefa Machniak.

   Panie nie stronią od pomocy potrzebującym.

Jako Organizacja, wspomagamy również chore dzieci – dodaje Ludmiła Pacuła. – Jeśli dostajemy jakieś nagrody pieniężne za udział w konkursach, to przekazujemy je, dokładając również od siebie, na operacje ratujące zdrowie i życie, bądź na rehabilitację małych mieszkańców gminy Gać. Wspomagamy także WOŚP organizując posiłek podczas zbiórki czy też zakupując przedmioty wykonane przez dzieci z tutejszej szkoły.

   Gospodynie udzielają się w Stowarzyszeniu Kobiet Gminy Gać, Kole Emerytów i Rencistów i innych organizacjach. Za zasługi na rzecz KGW i wsi były wielokroć nagradzane, otrzymując „Ordery Serca Matkom Wsi” czy Honorowe Odznaki Podkarpackiej Izby Rolniczej im. św. Izydora Oracza.

   Swoją działalność Panie opisują w kronice KGW. Tę na bieżąco prowadzi sekretarz J. Machniak, emerytowana nauczycielka. Piękna i bogata historia Koła pozostaje jednak ukryta. Dyplomy, odznaczenia, kronika, setki zdjęć, poskładane są w pudełkach w jednym z niewielkich pomieszczeń Gminnego Ośrodka Kultury. Panie ubolewają, że choć są najstarszym Kołem w gminie, nie mają własnego pomieszczenia. Oczywiście korzystają z gościnności GOK-U czy Domu Strażaka, ale własny kąt, gdzie mogłyby się spotkać,  upiec ciasto i wypić herbatkę, miło spędzając przy tym czas, byłby znakomitym rozwiązaniem.

   KGW w Gaci cieszy się szacunkiem i sporym zainteresowaniem w swoim środowisku.

Szkoda nam tylko, że wraz ze starzejącym się kołem, starzejemy się i my, a następczyń brakuje – kończy Cz. Wyczarska.

   To taki szeptem wypowiedziany apel do młodszych kobiet, by zechciały włączyć się w pracę społeczną na rzecz wsi i podtrzymały ponadstuletnią tradycję tej organizacji.

Komentarze
Popularne
Komentowane