KGW z Chorzowa działa od nowa

Autor: md 29.10.2015 Nr: 43/2015
KGW z Chorzowa działa od nowa

– Mamy okazję żeby się spotkać w sympatycznym gronie, podyskutować na różne tematy, wymieniać się nowymi przepisami kulinarnymi, jak również porozmawiać o swoich problemach – tak o korzyściach wynikających z członkostwa w Kole Gospodyń Wiejskich opowiadają kobiety z Chorzowa.


Koło Gospodyń Wiejskich w Chorzowie jest kolejną organizacją, którą odwiedziliśmy w ramach naszego cotygodniowego cyklu. KWG powstało mniej więcej 50 lat temu i po wielu latach przerwy wznowiło swoją działalność w lipcu 2001 roku. Od tej pory funkcjonuje pod przewodnictwem Romany Janiak. Na początku działalności organizacja skupiała 17 osób. Obecnie liczba aktywnych kobiet zmalała do ośmiu, ale Gospodynie mają nadzieję, że wkrótce dołączą do nich młodsze koleżanki.

Inicjatorem reaktywacji KGW był mój mąż, który pełnił w tamtym czasie funkcję radnego – mówi Romana Janiak, przewodnicząca KGW.

Mieszkamy w bardzo małej miejscowości. Nasza wioska liczy 60 domów. Żyją tu głównie starsi ludzie. Większość młodych osób wyjechała z Chorzowa – studiują i pracują w większych miastach. Część opuściła kraj. We wsi nie mamy ani szkoły, ani sklepu. Mieszkańcy widują się tylko raz w tygodniu w kościele – opowiadają mieszkanki Chorzowa, należące do KGW.

Dzięki działalności w KGW kobiety mają możliwość organizacji i uczestnictwa w wielu spotkaniach okolicznościowych oraz wydarzeniach kulturalnych.

Gospodynie biorą udział w dożynkach, Święcie Miodu orz Majówce z Familią. Panie organizują także festyny dla dzieci i młodzieży, a zebrane podczas imprezy pieniądze przekazują na Radę Rodziców. Panie mogą pochwalić się także organizacją spotkania opłatkowego dla 23 księży z całego Dekanatu.

Na wszystkie imprezy przygotowujemy tradycyjne potrawy i wypieki – mówią Gospodynie, wymieniając swoje specjały: proziaki, kartoflaczki, kapuśniaczki, a także ciasta i ciasteczka, m.in. pierniki, które wypiekają z okazji Święta Miodu.

Podczas naszego spotkania, w którym uczestniczył Roman Potoczny – sołtys wsi Chorzów, Gospodynie wspominają o bardzo dobrze układającej się współpracy z różnymi instytucjami i organizacjami oraz wsparciem ze strony wielu osób.

Nigdy nikomu nie odmawiamy pomocy. Działamy wszędzie: w szkole, w kościele, współpracujemy z Sołtysem, ze Strażą Pożarną oraz innymi Kołami Gospodyń Wiejskich. Szczególnie bliska więź łączy nas z KGW z pobliskiej Woli Węgierskiej. Organizujemy wspólnie „Śledzia”, Andrzejki i Opłatek – mówią.

Panie od wielu lat spotykają się świetlicy wiejskiej i tu organizują różne przedsięwzięcia. Oprócz obowiązków wynikających z działalności KGW, Gospodynie starają się robić także coś dla siebie. W ostatnich latach brały udział w pielgrzymkach, odwiedziły m.in. Jodłówkę i Miejsce Piastowe. Uczestniczyły także w zorganizowanym przez siebie kursie układania serwetek i robienia kwiatów z bibuły. Teraz nabyte umiejętności wykorzystują w trakcie przygotowywania imprez. Ich stoły są zawsze pięknie udekorowane. Panie są również inicjatorkami zajęć dla mieszkańców Chorzowa m.in. aerobiku i kursu tańca dla młodzieży.

Przez ostatnie dwa lata trwał remont budynku, w którym znajduje się świetlica, dlatego też działalność KGW była mniejsza. Teraz Panie kończą wyposażenie kuchni i już planują w jaki sposób nadrobić wszystkie zaległości. Chcą m.in. zorganizować wspólne spotkanie z okazji Dnia Kobiet.

Gospodyniom życzymy realizacja wyznaczonych celów oraz siły i wytrwałości w dalszym kultywowaniu tradycji ludowej naszego regionu.

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum