Donos na scalenia

Autor: BK 10.12.2015 Nr: 49/2015 1
O kontrowersjach związanych z wykonaniem prac poscaleniowych na terenie Roźwinicy, Rudołowic i Mokrej pisaliśmy już kilkukrotnie.
O kontrowersjach związanych z wykonaniem prac poscaleniowych na terenie Roźwinicy, Rudołowic i Mokrej pisaliśmy już kilkukrotnie.

Do Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dotyczącego odbioru prac zagospodarowania poscaleniowego w miejscowościach Roźwienica, Rudołowice i Mokra. Prokuraturę zaalarmował Starosta Jarosławski.

Zawiadomienie, jakie do jarosławskiej prokuratury przesłał końcem listopada Tadeusz Chrzan, starosta jarosławski, dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Inspektora Nadzoru Budowlanego, który miał poświadczyć nieprawdę w protokole odbioru końcowego. Inspektor podpisując protokół odbioru poświadczył, że prace wykonane przez firmę realizującą inwestycję były zgodne z projektem.

– Zleciliśmy ekspertyzę tego co zostało wykonane. Wykazała ona szereg nieprawidłowości – tłumaczy Starosta dodając, że wykonana na zlecenie Starostwa opinia techniczna dotycząca wykonania dróg poscaleniowych, wykazała niezgodności z dokumentacją projektową.

 

Inspektor i wykonawca nie mają sobie nic do zarzucenia

W celu wyjaśnienia sprawy Inspektor Nadzoru zlecił wykonawcy inwestycji firmie Sanakiewicz do wykonania pomiarów parametrów dróg tą samą metodą, którą wykorzystała firma przygotowująca opinię dla Starostwa.

   W odpowiedzi wykonawca zaznaczył, że wyniki wykonanych przez niego pomiarów nie wykazały zasadniczych różnic w stosunku do projektu oraz, że wszystkie drogi spełniają wymogi techniczne dla dróg do transportu rolnego. „Po całorocznym użytkowaniu stan dróg oceniamy jako zadowalający” – pisze wykonawca. Dodaje, że wszystkie drogi utwardzone posiadają pozytywne wyniki badania nośności i zagęszczenia.

   Na podstawie pomiarów wykonawcy Inspektor Nadzoru, w piśmie skierowanym do Starosty, informuje, że jedna z dróg (na której nie uwzględniono jednej z warst) została wykonana zgodnie z opinią projektanta. Na pozostałych drogach natomiast różnica wyników pomiarów z opinii technicznej oraz wykonawcy jest nieznaczna. Zdaniem Inspektora w takiej sytuacji rozstrzygającym kryterium powinny być badania zagęszczenia i nośności nawierzchni dróg. Jednak te, jak wynika z pism wykonawcy, są prawidłowe.

 

Sprawdzeniem sprawy zajmą się śledczy

Prokurator rejonowy Barbara Hopko-Grzebyk przyznaje, że do Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu wpłynęło zawiadomienie od Starosty. Dodaje, że sprawa została przekazana do rozpoznania jarosławskiej Policji, której zadaniem będzie przeprowadzenie wstępnych czynności sprawdzających. Obecnie sprawa jest na wstępnym etapie, nie można więc mówić o żadnych szczegółach.


Zastrzeżenia rolników i wątpliwości dotyczące przetargu

O kontrowersjach związanych z wykonaniem prac poscaleniowych na terenie Roźwinicy, Rudołowic i Mokrej pisaliśmy już kilkukrotnie.

   Pierwsze wątpliwości dotyczące realizowanej przez Powiat inwestycji,  pojawiły się tuż po rozstrzygnięciu przetargu. Jedna z firm biorących udział w przetargu złożyła do Starostwa Powiatowego skargę na wynik postępowania. Niezadowolony oferent swoje zastrzeżenia zgłosił również do jarosławskiej prokuratury. Po sprawdzeniu dokumentacji uznano, że przetarg rozstrzygnięto zgodnie z prawem.

   Kolejny raz o sprawie robót poscaleniowych pisaliśmy po interwencjach rolników, którzy najpierw nie mogli doczekać się rozpoczęcia prac, później narzekali na jakość ich wykonania.

Rolnicy podkreślali, że w wielu miejscach jakość dróg przed pracami poscaleniowymi była znacznie lepsza niż po ich wykonaniu.

   Zaniepokojenia nie krył również Tomasz Kotliński, wójt Gminy Roźwienica, bo choć Gmina nie miała wpływu na przebieg inwestycji (prowadził ją Powiat) to zależało jej na jak najlepszej jakości wykonanych dróg. Po zakończeniu inwestycji wykonane drogi stają się bowiem własnością Gminy i to ona będzie odpowiadała za ich utrzymanie.

   Z zarzutami rolników nie zgadzał się Zygmunt Sanakiewicz, prezes zarządu firmy wykonującej zagospodarowanie poscaleniowe. Podkreślał on, że drogi spełniają zawarte w przepisach normy dotyczące transportu rolnego. Wykonawca wyjaśniał wtedy, że nie wszystkie odcinki zostały już ukończone, a te które są gotowe są zgodne z przepisami dotyczącymi tego typu dróg.

   Warto dodać, że wygrywając przetarg firma Sanakiewicz określiła koszt prac poscaleniowych na ok. 5,5 mln zł.

 

Teraz temat jakości wykonania dróg powraca. O tym czy ich odbiór został wykonany prawidłowo przekonamy się za jakiś czas, kiedy swoje wnioski w tej sprawie przedstawią śledczy.

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum