Trans Gran Canaria – moje marzenie!

Autor: md 17.12.2015 Nr: 50/2015
Łukasz Tracz dotychczas wziął udział m.in. w Ultra Maratonie Bieszczadzkim, podczas którego przebiegł aż 53 km.
Łukasz Tracz dotychczas wziął udział m.in. w Ultra Maratonie Bieszczadzkim, podczas którego przebiegł aż 53 km.
Fot. arch. wł.

Ludzie z pasją: Gran Canaria – jedna z wysp archipelagu Wysp Kanaryjskich kojarzy się nam przede wszystkim z plażą, oceanem, drinkami i owocami morza. Mało kto wie, że w tym miejscu co roku odbywa się jedna z najbardziej zaciętych rywalizacji sportowych – Trans Gran Canaria, czyli ultra bieg na 125 km. W tegorocznym festiwalu biegowym, który odbędzie się już 4 marca weźmie udział Łukasz Tracz z Radymna. Pasjonat biegania zgodził się opowiedzieć nam o swojej nowej pasji oraz przygotowaniach do zawodów.


30-letni Łukasz Tracz, który z zawodu jest fizjoterapeutą, ze sportem ma do czynienia już od najmłodszych lat. Pierwsze próby biegania podejmował wiele lat temu, aczkolwiek – jak sam mówi – były to próby spontaniczne. Systematycznie zaczął biegać w kwietniu br., podczas przygotowań do sezonu motocyklowego. O tej pasji Ł. Tracza pisaliśmy szerzej w 27 numerze Gazety Jarosławskiej.

   Na początku Łukasz biegał na krótkich dystansach – do 5-6 km. Następnie przyszła kolej na dłuższe – 10-15, 21 i 25-33 km. Po półrocznych treningach, w październiku br. Łukasz wystartował w Ultra Maratonie Bieszczadzkim i przebiegł aż 53 km.

   Za niecałe 4 miesiące, jak wszystko pójdzie po jego myśli, Łukasz pokona niewyobrażalną odległość – 125 km. Trasa ultra biegu poprowadzi z Agaete do Meloneras – z północno-zachodniej na południową, pustynną część wyspy Gran Canaria.

Bieg Trans Gran Canaria rozgrywany jest na hiszpańskiej wyspie z wulkanicznym masywem skalnym. Dla jego organizatorów jednym z najważniejszych celów jest umożliwienie uczestnikom obcowania z tamtejszą przyrodą i podziwiania niezwykłych krajobrazów. Festiwal biegowy wymaga zamknięcia wielu dróg, które wiją się po wyspie jak serpentyny i często przecinają się z trasą wyścigu. Trasa biegu to głównie góry i skały, zaś końcowy odcinek to prawdziwie pustynny klimat – opowiada Ł. Tracz.

   Przed startem w Trans Gran Canaria, 12 grudnia br. Łukasz planuje sprawdzić swoje siły w Biegu Świetlika na dystansie 10 km, a 31 stycznia w Bieszczadzkim Maratonie Zimowym. Ponadto na początku stycznia Łukasz chce spędzić tydzień w Alpach. Traktuje ten wyjazd, jako bezpośrednie przygotowanie do marcowych zawodów. Poza tym od kilku tygodni bardzo aktywnie trenuje zarówno w swoim rodzinnym mieście Radymnie, jak i w Jarosławiu, gdzie pracuje.

Obecnie wykonuję około 5-6 treningów biegowych w tygodniu. Przebiegam od 300 do 400 km w miesiącu. Do tego dochodzą 2 treningi siłowe, koordynacyjne, dynamiczne i propriocepcyjne – wylicza nasz rozmówca.

   Na pytanie, jak znajduje czas na bieganie pośród swoich licznych obowiązków zawodowych oraz innych pasji, Łukasz odpowiada, że wystarczy wszystko zaplanować i odpowiednio zmotywować się.

Wiadomo, że kosztuje mnie to wiele wyrzeczeń i czasu, którego nie mogę przeznaczyć na inne czynności, ale naprawdę warto! – podsumowuje Łukasz. – Bieganie poprawia mi samopoczucie i daje ogromną satysfakcję z wyniku, oczywiście jeśli go poprawiam – podkreśla nasz rozmówca.

   Ł. Tracz szuka sponsorów, którzy pokryją koszt zakupu akcesoriów niezbędnych do udziału w biegu m.in. obuwia, plecaka, kijków i latarki. W zamian młody sportowiec oferuje promocję w postaci zamieszczenia logo firmy sponsora na koszulce, w której wystartuje w Trans Gran Canaria oraz na Facebook’u. Zainteresowane osoby mogą skontaktować się z nim telefonicznie (692 286 293) bądź e-mailowo (pozory@o2.pl).

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum