Postrzelony przed polowaniem

Przybyły na polowanie myśliwy, najprawdopodobniej przez nieuwagę postrzelił swojego kolegę. Ranny mężczyzna, z obrażeniami rąk, trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Do zdarzenia doszło ok. godz. 7.30 w sobotę, 19 grudnia. W okolicach Korzenicy miało odbyć się polowanie. Jeszcze przed jego rozpoczęciem, kiedy myśliwi przygotowywali się do zbiórki, broń jednego z nich wypaliła. Pocisk ranił innego myśliwego. 35-letni mieszkaniec Jarosławia trafił do szpitala.

– Wypadek miał miejsce jeszcze przed zbiórką. Był to niekontrolowany wystrzał z samochodu. W naszej ocenie jego przyczyną było niezachowanie zasad używania broni. Czyli nieostrożność jednego z myśliwych – mówi Wiesław Zub, łowczy koła łowieckiego „Ostoja”, który miał prowadzić sobotnie polowanie.

   Myśliwi udzielili koledze pierwszej pomocy i wezwali służby medyczne oraz Policję.

– Kolega był przytomny. Miał dużo szczęścia, pocisk ranił mu jedynie obydwie ręce. Nie trafił jednak w tułów, dzięki czemu obyło się bez uszkodzeń narządów wewnętrznych – dodaje.

   Jak poinformował W. Zub postrzelony mężczyzna przeszedł w sobotę operację uszkodzonej kości przedramienia. Pozostał w szpitalu, jednak jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną wypadku było niezachowanie ostrożności przez jednego z myśliwych, mieszkańca Krakowa. Pracujący na miejscu policjanci zabezpieczyli broń – informuje podkom. Marta Gałuszka, oficer prasowy KPP w Jarosławiu. Dodaje, że obaj myśliwi oraz osoby, które miały prowadzić zbiórkę byli trzeźwi.

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum