Walczą z zaśmiecaniem

Autor: BK 05.02.2016 Nr: 5/2016
Topniejący śnieg odsłonił przydrożne wysypisko.
Topniejący śnieg odsłonił przydrożne wysypisko.

Dzikie wysypisko śmieci powstałe przy drodze prowadzącej z Cząstkowic do Czudowic nie podoba się mieszkańcom miejscowości. Są oni zdeterminowani, aby pozbyć się wątpliwej wizytówki. Są przekonani, że większość tego bałaganu to sprawka jednej osoby.

– Śmieci wyrzucane są w miejscu, gdzie rosną stare drzewa. Są tam zarośla, więc wiosną i latem nie jest to tak widoczne. Jednak teraz widok jest opłakany – mówi Dariusz Olejarski, radny Rady Gminy Roźwienica mieszkający w Cząstkowicach.

   Podkreśla on, że śmieci wyrzuca najprawdopodobniej osoba, która nie mieszka w okolicy. Wszystko wskazuje również na to, że w większości są to odpady jednej osoby. Świadczy o tym podobna zawartość wyrzucanych pakunków.

   Sprawę zaśmiecania Radny zgłosił na Policję. Zajęli się nią funkcjonariusze z Posterunku Policji w Pruchniku, niestety nie udało im się ustalić sprawcy zaśmiecania.

   Jak wyjaśnia podkom. Marta Gałuszka, oficer prasowy KPP w Jarosławiu osoby wyrzucające odpady w miejscach do tego nie przeznaczonych ukarane zostać mogą karą grzywny do 500 zł lub naganą, jest to bowiem wykroczenie z art. 145 Kodeksu Wykroczeń.

   M. Gałuszka dodaje, że podstawą do ukarania osoby wyrzucającej śmieci mogą być dokumenty zawierające dane osobowe, które często znajdują się w wyrzucanych pakunkach. Podkreśla ona jednak, że w każdym tego typu przypadku należy przede wszystkim zidentyfikować tę osobę, przesłuchać ją i zebrać dowody potwierdzające popełnienie takiego czynu.

– Dopiero wtedy istnieją podstawy do ukarania takiego sprawcy wykroczenia – wyjaśnia M. Gałuszka.

   Mieszkańcy Cząstkowic, którym nie podoba się, nie zawiniony przez nich, bałagan panujący w pobliżu ich miejscowości podkreślają, że zrobią wszystko, aby powstrzymać i pociągnąć do odpowiedzialności osobę, która przyczynia się do takiego stanu.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane