Dobre nasze, bo mikulickie!

Autor: 29.04.2016 Nr: 17/2016
Dobre nasze, bo mikulickie!

Kontynuując cykl artykułów, udaliśmy się do Mikulic, wsi położonej w gminie Gać, gdzie spotkaliśmy się z tamtejszym Kołem Gospodyń Wiejskich, które pełni ważną rolę w życiu kulturalnym i społecznym wsi. A fakt, iż jest to gmina Gać, nie mamy złudzeń, że jest tu i gościnnie i smacznie.

Koło Gospodyń Wiejskich w Mikulicach powstało w 1946 roku i nie trudno policzyć, że w tym roku mija od tamtego czasu 70 lat! 70 lat smaków, tradycji i pracy na rzecz lokalnej społeczności. Kronikę KGW, dokumentującą wydarzenia związane z działalnością tej wiejskiej organizacji, prowadzi Maria Borcz, była członkini Koła. W zapiskach znajdą się także wydarzenia nie związane ściśle z KGW, np. budowa Domu Strażaka.

   Jeszcze do niedawna przewodniczącą KGW w Mikulicach była Małgorzata Majcher, a obecnie jest nią Małgorzata Pacholarz. Zastępcą przewodniczącej jest Agata Borcz, pozostałe członkinie to Halina Słowik i Danuta Szczepańska. Panie, choć w niewielkim składzie, wkładają ogrom wysiłku i pracy, aby podtrzymać tradycję, krzewić kulturę i polskość. Należą przy okazji do Stowarzyszenia Kobiet Gminy Gać.

Kiedyś było nas więcej, ale aktywność zawodowa i inne obowiązki spowodowały, że skład się zawęził – mówi M. Pacholarz. – Mimo to dajemy sobie radę. W mniejszym gronie, w razie różnicy zdań łatwiej też dojść do porozumienia.

   Koło od początku istnienia funkcjonuje bez przerwy, choć miało okresy wzmożonej aktywności i uśpienia. Pierwsze gospodynie, które tworzyły KGW, już nie żyją.

Jedną z ostatnich imprez zorganizowanych w starszym wiekowo składzie Koła, był hucznie obchodzony w 1989 r. Dzień Kobiet. Właśnie od tego czasu aktywność KGW była zdecydowanie słabsza. Do 2000 r. Koło prowadziło właściwie tylko wypożyczalnię naczyń – wspomina M. Majcher.

   Około 2005 r. dzięki pomocy instruktorów i pracowników z organizacji rolniczych z m.in. Ośrodka Doradztwa Rolniczego przyszło pierwsze ożywienie dla wielu kół gospodyń m.in. dla KGW z Mikulic. Organizowane były wówczas warsztaty integracyjne – kulinarne, rękodzieła m.in. wikliniarstwo i podstawy wyplatania koszy. Panie chętnie przychodziły na takie spotkania.

   Dziś gospodynie z KGW w Mikulicach chętnie uczestniczą w gminnych i powiatowych imprezach. Co roku prezentują swój dorobek podczas Festynu Ekologicznego na Gackiej Górce w Gaci – przygotowują wspólnie z innymi kołami stoły smakowitości. W ramach tego wydarzenia odbywa się gminny konkurs „O złote widły” w którym panie brały za każdym razem udział i dwukrotnie stawały wraz z Sołtysem i reprezentantami wsi na podium. W 2014 r. zdobyły III m-ce, a w 2015 r. I m-ce. Prezentacja jadła regionalnego bądź rękodzieła ludowego odbywa się także w ramach przeglądu tanecznego „Gacok” i kobiety chętnie biorą w niej udział.

   Gospodynie mają do swojej dyspozycji Dom Kultury z zapleczem kuchennym, gdzie mają swój własny kąt i możliwość przygotowania potraw na prezentacje bądź inne imprezy.

Dla gości przygotowujemy nasze stare i sprawdzone potrawy według przepisów naszych babć i matek – wymienia M. Pacholarz. – Serwujemy żur mikulicki, gołąbki, proziaki, paluchy drożdżowe, gomółki, sernik mikulicki i jabczok babci Zosi. Sekretem udanych dań są naturalne produkty z naszych pól i ogrodów. Mamy tu znakomite zboża i stare sady pełne pysznych owoców, choćby jabłek.

   Te smaczne jabłka, a z nich pyszny jabczok, został doceniony przez komisję konkursową podczas promocji produktu regionalnego, która odbyła się w 2011 r. w Domu Strażaka w Gaci.

   Warto podkreślić szczególny udział KGW w organizacji tzw. parafiady, imprezy organizowanej naprzemiennie przez trzy należące do parafii sołectwa – Ostrów, Mikulice i Białoboki. Parafiada odbywa się na uroczystość Matki Bożej Szkaplerznej. W tym roku odbędzie się 17 lipca. Panie przygotowują wtedy dosłownie wszystko – od wystroju, aż po jadło.

   Kobiety z KGW starają się także co roku przygotować dla mieszkańców wsi zabawę sylwestrową bądź Andrzejki.

W ostatnie ferie, w ramach środków pozyskanych przez Stowarzyszenie Kobiet Gminy Gać, udało nam się zorganizować warsztaty kulinarne dla dzieci, gdzie uczyły się przygotować pizzę, jabłka pieczone i muffinki – wspomina A. Borcz.

   Nie można pominąć udziału KGW w dożynkach wiejskich i gminnych, na które co roku gospodynie przygotowują wieniec. Przyznają, że dzięki dobrze układającej się współpracy z Sołtysem i OSP, każde zadanie przychodzi łatwiej.

   Czy mają jakieś oczekiwania, plany, marzenia?

Chciałybyśmy zachować ciągłość naszego Koła, aby to, co zaczęło się lata temu przetrwało. Nas kiedyś zabraknie, ale mamy nadzieję, że przyjdą młodsze kobiety i tradycja nie zaginie – kończą.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum