Magiczne słowa i dźwięki

Autor: 29.04.2016 Nr: 17/2016
Od lewej: Gabriel Manowiec, Agata Żylińska-Rusinek, dyrektor GBP Marzena Rydzik i Mirosław Welz.
Od lewej: Gabriel Manowiec, Agata Żylińska-Rusinek, dyrektor GBP Marzena Rydzik i Mirosław Welz.

To była prawdziwa uczta dla duszy i zmysłów, dla tych którzy przyszli do Galerii „Pod Aniołem” w Tryńczy w piątkowy wieczór, 15 kwietnia. Podczas wieczorku poetycko-muzycznego swoją twórczość zaprezentowali poeci – Mirosław Welz z Iwonicza Zdroju i Gabriel Manowiec z Tryńczy.

Muzyczno-poetyckie spotkanie rozpoczął Zespół Piosenki Poetyckiej JAK, utworem „Słowa wędrowne”, do którego słowa napisał główny bohater spotkania – Mirosław Welz.

 

   M. Welz urodził się w 1966 r. w Krośnie. Ukończył studia na Wydziale Weterynaryjnym Akademii Rolniczej w Lublinie. Autor (i współautor) ponad dwudziestu publikacji naukowych i popularnonaukowych oraz kilku tomików poezji. Należy do Związku Literatów Polskich i jest laureatem nagrody ZLP – Złote Pióro 2015.. Publikował swoje utwory w prasie ogólnopolskiej i lokalnej, a także wydawanym w Polsce tygodniku białoruskim „Niwa” . Jego twórczość była prezentowana na antenie Polskiego Radia i Telewizji. Pisze również teksty piosenek. Garść swoich utworów zaprezentował trynieckiej publiczności i szybko zdobył ich sympatię.

Nie uznaję wierszy pisanych matematycznie – mówił poeta. – Nie uznaję czegoś takiego, że się siada i pisze pięć kolejnych wierszy. Wiersze są poezją wtedy, kiedy przychodzą intuicyjnie, razem z natchnieniem.

   M. Welz uczynił wstęp do debiutanckiego tomiku poezji „Przecieranie szlaków wyobraźni” autorstwa Gabriela Manowca, którego promocja miała miejsce także w piątkowy wieczór. Pisze w nim tak: „zebrane wiersze pochodzą z kilku lat, dotykają różnych obszarów jak strun życia, z różną siłą, wydobywając wiele myśli, wrażeń, barw i dźwięków. Nic dziwnego, ich autor to jeden z najbardziej utalentowanych muzyków i bardów nurtu poezji śpiewanej w kraju”.

   Z kolei G. Manowiec zatrzymuje się na wstępie nad istotą poezji: „Poezja to taki przyjaciel, któremu wszystko można powiedzieć, wygadać się, czasem wypłakać, wykrzyczeć czy wyżalić (...) poezji się nie pisze, ona sama się tworzy wybierając tylko «narzędzie», którym jest ten lub inny człowiek tzw. poeta, czyli swoiste medium poezji”. A skoro słów trochę się już nazbierało i szuflada stała się zbyt ciasna, uznał, że warto by je wydać. I tak powstał pierwszy tomik, z którego kilka utworów zaprezentowano trynieckiej publiczności.

   Słowa wierszy przeplatały się tamtego wieczoru z wieloma utworami z repertuaru zespołu JAK, w którym grają i śpiewają G. Manowiec (gitara akustyczna, harmonijka) oraz Agata Żylińska-Rusinek (skrzypce).

 

 

 

Komentarze
Popularne
Komentowane