W nowym miejscu chcą rozwinąć skrzydła

Autor: 20.05.2016 Nr: 20/2016
W nowym miejscu chcą rozwinąć skrzydła

Pielęgnują polską kulturę i tradycję, dobrze pieką i gotują. Z radością i najlepiej jak potrafią, promują gminę na różnych uroczystościach. O swoich początkach oraz aktywnej 10-letniej działalności opowiedziały nam w tym tygodniu panie z KGW z Dybkowa w gm. Sieniawa.

Początek istnienia Koła Gospodyń Wiejskich w Dybkowie sięga lat 60., kiedy sołtysem wsi była Maria Zielonka. Było to liczne koło, do którego należały prawie wszystkie kobiety ze wsi. Były natenczas m.in. uczestniczkami kursów pieczenia i szycia. Za sprawą pani sołtys, która należała do KGW, utworzony został we wsi tzw. dzieciniec, współczesna ochronka dla dzieci rolników na czas wakacji. Liczną grupą dzieci zajmowały się opiekunki, natomiast gospodynie pomagały przygotowywać posiłki.

   Obecne Koło zostało zarejestrowane w 2006 r., do czego szczególnie przyczyniła się Krystyna Leś-Kochan. Wówczas przewodniczącą została Elżbieta Niemiec. Po zmianie Zarządu, obowiązki przewodniczącej przejęła Grażyna Bajor i szefuje do dziś. Zastępcą przewodniczącej jest Marta Mallardo, skarbnikiem Krystyna Kolczak, a sekretarzem Alicja Kalin. Pozostałe członkinie to: Maria Borkowska, Halina Gajda, Bogusława Witnik, Elżbieta Pikuła, Maria Domańska, Teresa Wojtyna, Grażyna Leś i Dorota Szpala, pełniąca jednocześnie funkcję sołtysa wsi.

   Dzięki pomocy ówczesnego burmistrza, panie otrzymały materiał na swoje pierwsze stroje, które samodzielnie uszyły, dzięki wcześniejszemu uczestnictwu w specjalistycznym kursie. Po 10 latach dorobiły się 4 kompletów, w których z dumą prezentują się na uroczystościach. A jest ich niemało.

Rok kalendarzowy naszej działalności rozpoczynamy udziałem w Przeglądzie Kolęd i Pastorałek, organizowanym przez burmistrza w sieniawskim „Sokole” – mówi sołtys D. Szpala. – Przegląd poprzedza okres przygotowań, więc jest to dla nas okazja do miłych spotkań we wspólnym gronie.

   Panie uczestniczą w Gminnym Święcie Kobiet i corocznie dekorują jeden z ołtarzy na Boże Ciało. We wcześniejszych latach gospodynie wielokrotnie występowały z programem artystycznym na Dniach Sieniawy oraz przygotowywały regionalne jadło na degustację.

   Kuchni gospodyń można było również zasmakować na Powiatowym Święcie Chleba, na które przygotowywały m.in. wyśmienity pieróg pieczony z kaszy gryczanej, kapuśniaczki drożdżowe, proziaki i rogale. Panie są specjalistkami od pierogów ruskich i kapuścianych. Te już nie raz podbiły serca niejednego smakosza.

Corocznie uczestniczmy w Dożynkach Gminnych, na które wszystkie razem przygotowujemy wieniec. Odpowiednio wcześniej zbieramy zboża, ewentualnie suszymy kwiaty, które wykorzystujemy do dekoracji. Stawiamy jednak na naturalne wieńce – mówi przewodnicząca G. Bajor.

   Panie do tej pory nie miały gdzie się za bardzo podziać i najczęściej gotowały we własnych domach. Stara świetlica nie dawała możliwości rozwinięcia skrzydeł i przygotowywania imprez dla lokalnej społeczności. Dopiero od niedawna korzystają z pomieszczeń jeszcze oficjalnie nie oddanej do użytku remizo-świetlicy. Wiedzą, że to w dużej mierze dzięki zrozumieniu potrzeb lokalnej społeczności przez obecnego burmistrza Adama Wosia, który w sposób szczególny dba o kultywowanie tradycji i z serca wspiera wszystkie Koła Gospodyń, strażaków i inne organizacje w gminie.

Z serca dziękujemy burmistrzowi za to miejsce, z którym wiążemy wielkie nadzieje – mówią. – Duża świetlica, duża kuchnia z wyposażeniem – wierzymy, że w takich warunkach dobrze się będzie pracować. Już teraz staramy się spotykać co tydzień. To okazja do integracji, wykonywania rękodzieła i przede wszystkim oderwania od codziennych obowiązków.

   Obecność Sołtyski w Kole jest paniom bardzo pomocna. Panie chwalą sobie współpracę także z byłym, długoletnim sołtysem Andrzejem Gleniem. Najbardziej cieszą się z tego, że zawsze mogą na siebie liczyć. Czy to wypadnie u której z koleżanek wesele, komunia czy stypa, zawsze wszystkie służą sobie pomocą.

   Czy panie mają jakieś potrzeby albo oczekiwania na przyszłość? Choć we własnym gronie czują się znakomicie, nie zaszkodziłoby, a nawet pomogło, trochę świeżości i pomysłów od młodszych koleżanek.

Zięć naszej przewodniczącej służy w OSP, dlatego i jej córka zastanawia się nad wejściem do Koła. Może za jej przykładem, zdecydują się także inne kobiety – żartują.

   I tego Paniom szczerze życzymy!

 

Koła Gospodyń Wiejskich z terenu powiatów jarosławskiego i przeworskiego, które chciałyby się zaprezentować się na naszych łamach, zapraszamy do kontaktu z Redakcją pod nr tel. 17 7863945 lub 724 500 480.

 

 

 

Komentarze
Popularne
Komentowane