Jubileuszowe felietony

Autor: BK 17.06.2016 Nr: 24/2016
Jubileuszowe felietony

Często da się słyszeć, że młodym ludziom brak rozsądku, odpowiedzialności i doświadczenia ludzi dojrzałych. Może warto jednak zastanowić się co mają młodzi czego brakuje nam – dorosłym? Czym płacimy za to doświadczenie i czego my moglibyśmy nauczyć się od młodzieży, która również potrafi być bardzo dojrzała. Aby się o tym przekonać wystarczy oddać głos młodym ludziom i posłuchać co mają do powiedzenia. Doskonałą do tego okazją jest organizowany przez Zespół Szkół w Wiązownicy Gminny Konkurs na Najciekawszy Reportaż, Esej lub Felieton.

Spotkanie podsumowujące tegoroczną, jubileuszowa edycję Konkursu odbyło się w ZS w Wiązownicy we wtorek, 7 czerwca. Uczestniczyli w nim: Marian Ryznar –­ wójt Gminy Wiązownica, który objał konkurs patronatem; Agnieszka Kukułka ­– dyrektor ZS w Wiązownicy; Bożena Szykuła oraz Lucyna Litwin ­– nauczycielki, które przygotowały uczestników konkursu, a także Agnieszka Pieniążek –­ nauczycielka ZS odpowiedzialna za przeprowadzenie konkursu.

   Oczywiście podczas spotkania nie mogło zabraknąć również gimnazjalistów – autorów nagrodzonych prac, wśród których znalazły się: Aleksandra Kohyt (ZS w Szówsku) zwyciężczyni tegorocznego konkursu; Klaudia Frań (ZS w Zapałowie) oraz Julia Wysocka (ZS w Szówsku), które zdobyły równorzędne drugie nagrody, a także Weronika Starzec (ZS w Zapałowie), która zajęła miejsce trzecie.

   Jak podkreślają organizatorzy „celem konkursu jest ukazanie młodzieży pożytecznych sposobów spędzania czasu wolnego oraz uwrażliwienie na problemy uzależnień od alkoholu, narkotyków i innych środków odurzających, promowanie i prezentowanie dziennikarskiej twórczości uczniów szkół gimnazjalnych, którzy poprzez swoją aktywność reporterską opisują i dokumentują rzeczywistość, która zostaje nie tylko odkryta przez autora, ale również zaprezentowana w formie reportażu, eseju lub felietonu”.

 

Poniżej oddajemy głos młodzieży:

 

„Tu mi dobrze, tu mój świat”

    Po  co  szukać  swojego  miejsca  na  Ziemi?  Po  co  błądzić  latami,  nie  mając  pewności, czy kiedykolwiek dotrzemy do celu?

   Zastanawiam się, czy warto. Skoro „jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu.”, dlaczego mamy dzisiaj podejmować wysiłek na rzecz lepszej przyszłości? Może właśnie dlatego, że tej pewności nie mamy. Co, jeśli jutro zrobi nam na przekór i jednak postanowi nadejść?

 

Credo

    Myślę, że na tym polega prawdziwa sztuka życia- aby szukać pomimo wszystko.

Szukać swojego miejsca w świecie.

   Pewnie nie znam jeszcze tak dokładnie świata, lecz wiem jedno. Jedyną rzeczą, jaka się liczy naprawdę, jest Twoje wnętrze. Nieistotny jest fakt, że wydaje Ci się, iż posiadasz wszystko, bo to nie jest prawda.

Wartości. Wartości to jedyna rzecz, jaką mamy na własność. Przynależymy tam, gdzie możemy je znaleźć.

   Choć wszyscy szukamy w życiu czegoś innego, istnieje coś, co nas wszystkich jednoczy. Być może to rzecz dla wielu nieistotna, trywialna. Może Ty także w nią nie wierzysz, a jednak… wszyscy mamy marzenia. I jest jedna rzecz, którą należy zrobić, aby

je spełnić. Musimy wsłuchać się w ciszę, przyjrzeć się ciemności, słuchać swego serca. Musimy zburzyć mury, które sami zbudowaliśmy, a które dzielą nas od setek lat. Za tymi murami rozciąga się świat tak piękny, iż nie sposób go sobie wyobrazić. Świat nie czarno-biały, lecz w kolorach, o których dotąd nawet nie słyszeliśmy, gdzie nikt nie zabroni nam kraść obłoków z nieba ani ścigać wiatru. Świat, w którym dostrzegalibyśmy niezwykłość prostych rzeczy i doskonałość skrzydeł motyla. Świat, który byłby naszym idealnym miejscem na Ziemi.

 

Mój dom

 Dom… To tylko trzy litery, a tak wiele mogą znaczyć.

Dla mnie dom nie jest miejscem. To nie tylko ludzie, których się kocha. Dla mnie dom to ścieżka, którą obieramy i sposób, w jaki kroczymy do wyznaczonego sobie celu.

   Pragnę każdego ranka budzić się z poczuciem jakiejś misji do spełnienia. Chcę widzieć, że to, co robię ma znaczenie, chcę widzieć, jak za moją sprawą, choćby w niewielkim stopniu, świat zmienia się na lepsze. Czyż nie o to chodzi? Żeby być kimś więcej, niż tylko nieliczącym się elementem, niezauważonym przez wszechświat? Chcę mieć odwagę wyjść przed szereg.

   I ufam, że wszyscy możemy sięgnąć chmur.

Może to tylko moje zdanie, naiwne zdanie osoby młodej, która dopiero poznaje życie, ale… Ale ja wierzę, że każdy z nas może zdziałać cuda. I chyba o to chodzi- żeby nie tracić wiary, choćby walił się cały świat.

 

Gradiam

    Każdy powinien być tam, gdzie jest szczęśliwy. Jednak droga do tego szczęścia jest długa i kręta. Tyle jest dziś rzeczy dających jedynie jego zgubne złudzenie, które przy najbliższej okazji pęknie niczym mydlana bańka. Mimo to, musimy zaufać przeznaczeniu, gdyż nic nie dzieje się przypadkiem. Musimy uwierzyć, wbrew wszystkim trudnościom, że wszechświat ma wobec nas niezwykły plan.

   A jaka jest moja recepta na szczęście? Stwórz prawdziwy dom w swoim sercu.

W ogrodzie zasadź drzewo. W upalne dni, da Ci ono zbawienny cień. W niepogodę ochroni

od deszczu, a czasie wichury osłoni przed wiatrem. Czy wiesz, co sprawi, że to drzewo będzie wciąż się rozrastać? Twoja ofiarność, gdyż „szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, gdy się ją dzieli.” Każda Twoja dobra myśl- to nowy liść. Każde dobre słowo- to nowa gałąź.

A każdy dobry czyn, to nowe drzewo.

   „Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.” Wystarczy odnaleźć w sobie siłę, by to dostrzec.

 

Aleksandra Kohyt

Zespół Szkół w Szówsku

Komentarze
Popularne
Komentowane