Terapia komórkami macierzystymi szansą dla Julii

Autor: 07.10.2016 Nr: 40/2016
Terapia komórkami macierzystymi to w przypadku Julii koszt ok. 50 tys. zł.
Terapia komórkami macierzystymi to w przypadku Julii koszt ok. 50 tys. zł.

Julia Grządziel z Żurawiczek, o której pisaliśmy już dwukrotnie, w związku ze zbiórką nakrętek na rehabilitację dziewczynki, dziś ma szansę na lepsze życie. Pojawiła się bowiem szansa na terapię komórkami macierzystymi i Julia została do niej zakwalifikowana. To kosztowna terapia, ale dzięki niej wiele może się zmienić.

Julia urodziła się z krwawieniem dokomorowym II stopnia, hipotrofią wewnątrzmaciczną i niedoczynnością tarczycy. W 8. miesiącu życia rozpoznano u niej padaczkę lekooporną, a w późniejszym czasie mózgowe porażenie dziecięce z niedowładem czterokończynowym.

Ostatnie lata pokazały, jak wielką szansę dla dzieci ze schorzeniami neurologicznymi, takimi jakie ma Julia czy dzieci z autyzmem, może przynieść terapia komórkami macierzystymi. Wykazują się one dużą możliwością regeneracyjną w chorobach układu nerwowego, tam gdzie dochodzi do jego uszkodzenia. Jest to terapia wspomagająca, wykorzystywana w momencie, kiedy inne terapie zawodzą lub są niewystarczające.

Terapie eksperymentalne komórkami macierzystymi przeprowadza od zeszłego roku Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Lublinie, ale niestety, leczenie nie jest refundowane przez NFZ, stąd konieczność uzbierania kwoty 50 tys. zł, by móc ją przeprowadzić – zaznacza Iwona Grządziel, mama dziewczynki. 

   Komórki, które miałaby otrzymać dziewczynka znajdują się w Polskim Banku Komórek Macierzystych w Warszawie – pochodzą ze sznura pępowiny. Terapia Julii polegałaby na pięciu podaniach w odstępie około dwóch miesięcy – całość powinna zakończyć się w ciągu roku. Podanie komórek trwa bardzo krótko i nie jest wymagana przy tym hospitalizacja.   

Choć nikt nie daje gwarancji, że wydarzy się cud, to dotychczasowe terapie przeprowadzone u innych dzieci pozwalały zauważyć znaczącą poprawę w sferze fizycznej i psychicznej.

O tym, że warto podejść do tematu, przekonuje nawet lekarka Julii. Dlatego rodzice chcą spróbować, skoro pojawiła się taka szansa i może to pomóc ich dziecku.

 

Jak można pomóc?

Aby przystąpić do terapii, rodzice muszą przygotować pełną dokumentację, co zajmie nawet kilka miesięcy. To czas, kiedy można skupić się na zbiórce pieniędzy. Stąd prośba mamy dziewczynki: jeśli są osoby, które mają pomysły, jak zebrać potrzebną kwotę albo mają możliwość zorganizowania pomocy, proszone są o kontakt z nią pod nr tel. 693 491 061.

Na chwilę obecną wiadomo, że 19 listopada br. w Hali Sportowej w Przeworsku przy ul. Misiągiewicza odbędzie się Charytatywny Maraton Zumby, którego organizatorem jest instruktorka Barbara Sowińska. W dalszym ciągu trwa zbiórka nakrętek dla dziewczynki w Zespołach Szkół w Żurawiczkach, Urzejowicach, Mirocinie, również w Gniewczynie Łańcuckiej i Gorliczynie oraz w domu babci Julii w Żurawiczkach (kontakt z panią Janiną Rupar tel. 695 836 956). Za wszystkie dotąd przekazane nakrętki rodzina składa serdeczne podziękowania.

   Rozpoczęła się również internetowa zbiórka pieniędzy na stronie www.zrzutka.pl/4r2ms8. Można także pomóc wysyłając SMS pod numer 75165 o treści „POMOC 4805” (do tej pory dzięki pomocy smsowej udało się zakupić pionizator, za który Julia z serduszka dziękuje) lub przelewając pieniądze na konto: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001. Dane do przelewu: Fundacja AVALON – Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym ul. Michała Kajki 80/82/1, 04-620 Warszawa, w tytule przelewu wpisując: GRZĄDZIEL, 4805.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum