Biegiem po marzenia

Autor: md 25.11.2016 Nr: 47/2016
Biegiem po marzenia
Fot. arch. prywatne

„W zdrowym ciele, zdrowy duch!”, to powiedzenie stare jak świat. Doskonale zna je także 26-letnia Paulina Wywłoka, której niestraszny jest przeszywający mróz, błoto czy padający deszcz. Bez względu na pogodę za oknem, wskakuje w sportowy strój, zakłada buty biegowe i przemierza kilkadziesiąt kilometrów. Każdy krok zbliża ją do celu, jakim jest uczestnictwo w ultramaratonie HK 100 w Hong Kongu.

Miłośniczka ultramaratonów Paulina Wywłoka zaczęła biegać będąc nastolatką. Jak sama przyznaje, ruszała się, aby zgubić zbędne kilogramy. Biegała intuicyjnie, bez szczegółowego planu. Pokonywała krótkie odcinki, nie myśląc o udziale w imprezach biegowych.

   Od trzech lat trenuje bardziej profesjonalnie. Biega na coraz to dłuższych dystansach, poprawia wyniki i podnosi sobie poprzeczkę. Bierze także udział w zawodach. Po raz pierwszy wystartowała w 2014 roku w Półmaratonie Rzeszowskim. Zajęła wówczas II miejsce kategorii wiekowej K20.

   To wtedy wpadła jej w ręce książka „Jedz i biegaj” Scotta Jurka, utytułowanego ultramaratończyka. Zafascynowało ją bieganie ultra – na dystansach powyżej 42,195 km, po terenie urozmaiconym zarówno pod względem krajobrazu, jak i podłoża.

  Nie była wtedy jeszcze przygotowana kondycyjnie na ultramaraton. Zamarzyło jej się więc pokonanie maratonu. Osiągnęła cel. Upragniony maraton III PKO Maraton Rzeszowski przebiegła w październiku 2015 roku. Kilka miesięcy później wystartowała w Ulramaratonie Podkarpackim. Pokonała 50 km i była pierwszą kobietą, która dotarła na metę. Kolejnym biegiem ultra w jakim wzięła udział był jeden z najtrudniejszych ultramaratonów w Polsce 3xŚnieżka = 1xMont Blanc na dystansie 57 km. Ten bieg górski zajął jej prawie 8 godzin. We wrześniu w ramach przygotowań do jej głównego celu biegowego, czyli ultramaratonu HK 100, wzięła udział w IV Ultramaratonie Bieszczadzkim na dystansie 53 km, gdzie zajęła III miejsce wśród kobiet, obok utytułowanych biegaczek polskich tj. Ewy Majer, obecnej mistrzyni Polski w ultramaratonie i Edyty Lewandowskiej, byłej mistrzyni Polski w maratonie. Ostatnie zawody, w jakich uczestniczyła, to Łemkowyna Ultra Trail. Był to bieg po górach na dystansie 70 km. Pokonanie trasy w deszczu i błocie w wykonaniu Pauliny trwało nieco ponad 7 godzin. Bieg okazał się kolejnym sukcesem, bowiem młoda biegaczka zajęła II miejsce open wśród kobiet i 6 w kategorii open wśród wszystkich zawodników tego dystansu. Jak twierdzi, dotychczas jest to jej największe osiągnięcie.

   Na swoim koncie ma także inne sukcesy na krótszych dystansach m.in. I miejsce wśród kobiet w biegu „Biegam, bo lubię lasy” w Czerniawce (dystans 12 km), wygraną w III edycji Biegu „Leśne Przełaje” w Dybawce (7 km), I miejsce w kategorii K20 w III Biegu im. Zośki Turosz w Leżajsku, I miejsce wśród kobiet w II Mini Maratonie Jarosławskim (4,2 km) oraz I miejsce wśród kobiet w IV Przemyskiej Dyszce.

   Jej najbliższy cel to ultramaraton HK 100 w Hong Kongu. Rozpoczyna on cykl biegów Ultra-Trail The World Tour. Są to wybrane wyścigi na dystansie minimum 100 kilometrów, rozgrywające się w znaczących miejscach i o międzynarodowym charakterze.

W pierwszej chwili udział w tym biegu wydawał mi się nierealny. Myślałam: Hong Kong? 100 km? Kilka tysięcy złotych na pokrycie kosztów podróży, udziału w zawodach i pobytu w Chinach? – mówiła z niedowierzaniem. Jednak z pomocą ludzi dobrej woli udało jej się zebrać potrzebną sumę. Wsparła ją m.in. Jarosławska Grupa Biegowa i Grupa Biegowa „Wichura Jarosław”, do której należy. Ponadto na jej konto wpłynęło wiele wpłat od znajomych i osób jej nieznanych. Dzięki ich wsparciu młoda biegaczka już w styczniu spełni swoje marzenie. Paulina cały czas szuka także sponsora, który będzie wspierał ją regularnie na dalszym etapie kariery sportowej.

   Jak wyglądają treningi Pauliny przed biegiem – na niewyobrażalnym dla większości z nas – dystansie 100 km?

Trenuję 5-6 razy w tygodniu. Jeden dzień przeznaczam na regenerację – mówi Paulina. W przygotowaniu do startu w ultramaratonie ważne jest długie wybieganie (2-3 godz.) oraz treningi biegowe w górach, które poprawiają wydolność aerobową organizmu. Ważne są także inne trening m.in. szybkościowy i siłowy oraz ćwiczenia ogólnorozwojowe – wylicza nasza rozmówczyni. – Zazwyczaj takie treningi robię w sobotę lub niedzielę, kiedy mam najwięcej wolnego czasu. W ten sposób przyzwyczajam swój organizm do dłuższego wysiłku i zmęczenia – opowiada.

   Oczywiście młoda biegaczka nie zapomina także o relaksie, także tym aktywnym, stąd w treningi wplata pobyt na basenie czy saunie. Ponadto korzysta z zabiegów fizjoterapeutycznych, jak drenaż limfatyczny, terapia powięziowa czy masaż.

   Obecnie biega z osobistym trenerem, fizjoterapeutą Łukaszem Traczem. To on rozpisuje plany treningowe Pauliny i mobilizuje ją do działania. Ma to przybliżyć ją do sukcesu w ultramaratonie HK 100.

Trasa biegu będzie specyficzna, bowiem na odcinku 100 km będziemy mieć do pokonania około 5 tys. przewyższeń, z czego pierwsze 50 km będzie dość płaskie. Dopiero na drugiej części trasy będziemy biec po górach. Będzie to dość duże utrudnienie, gdyż w połowie drogi będziemy już bardzo zmęczeni – obawia się Paulina. Nie traci jednak nadziei na sukces. Aby go osiągnąć ciężko trenuje i dba o swoją dietę. Zrobiła nawet kurs dietetyki i w tym kierunku zamierza kształcić się dalej.

   Paulina zachęca wszystkich Czytelników Gazety Jarosławskiej do rozpoczęcia swojej przygody z bieganiem. Zapytana o 3 powody, dla których warto biegać, odpowiada, że ruch na świeżym powietrzu to zdrowe ciało, bystry umysł oraz duża dawka siły i motywacji do działania na innych płaszczyznach życia.

   Paulina z pewnością będzie natchnieniem i wzorem dla innych biegaczy, którzy stawiają pierwsze kroki w tej dyscyplinie sportu. Młodej biegaczce, która całe swoje serce wkłada w to, co robi, życzymy dużo energii, ogromnej radości z biegania, trenowania bez kontuzji i niezliczonych wygranych!

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum