Zimowa kolonia polsko-ukraińska

Autor: 20.01.2017 Nr: 3/2017
Zimowe kolonie były okazją do rozwijania talentów, poznawania polskiej kultury i integracji młodzieży z Polski i Ukrainy.
Zimowe kolonie były okazją do rozwijania talentów, poznawania polskiej kultury i integracji młodzieży z Polski i Ukrainy.

Fundacja Leny Grochowskiej zrobiła miły prezent młodzieży z Rivnego, Dubna i Krzemieńca na Ukrainie i zaprosiła ją na kolonie zimowe do Sieniawy. Osiem dni wypełnionych ciekawymi zajęciami, warsztatami i wycieczkami sprawiły, że młodzi ludzie ze Wschodu wyjeżdżają stąd pełni wrażeń i z nowo zawartymi przyjaźniami.

Fundacja Leny Grochowskiej wspierając rozwój kontaktów między obydwoma krajami oraz promując polską kulturę, stworzyła projekt, w którym udział wzięła młodzież w wieku 11-15 lat, uzdolniona plastycznie, muzycznie i sportowo. To kolejna taka inicjatywa tejże fundacji. Goście z Ukrainy, 20-osobowa grupa młodzieży została wyłoniona przez Fundację „Młoda Polonia” działająca m.in. na Ukrainie, która pomaga miedzy innymi w organizacji wypoczynku, szczególnie dla uzdolnionych dzieci z niezamożnych rodzin. Uczestnikami koloni była również 10-osobowa grupa dzieci z Sieniawy i okolic.

Celem organizacji kolonii jest wzajemne poznanie się młodzieży z Polski i Ukrainy, a także rozwój ich zdolności artystycznych – zaznacza Konrad Leszczyński, dyrektor Pałacu w Sieniawie. – Młodzi ludzie poznają kulturę i historię regionu, zwiedzając okoliczne muzea i atrakcje lokalne.

   Pałac w Sieniawie jest dzierżawiony przez Grupę Arche z którą współpracuje Fundacja Leny Grochowskiej, więc wybór miejsca jest znów nieprzypadkowy. Pałac zauroczył młodzież z Ukrainy, nie mniej zachwycił program kolonii, tak ułożony, że nikt nie mógł się tutaj nudzić. Wieczory integracyjne, wyjazd na basen, zwiedzanie zabytków Sieniawy i Jarosławia czy warsztaty plastyczne, rękodzielnicze i sportowe, które poprowadzili Zdzisława Cielęcy, Wioletta Capłap i Siergiej Syvy. Nie zabrakło wspólnego śpiewania kolęd przy choince.

Są tutaj dzieci różnego statusu, sieroty, półsieroty, jest też chłopiec, którego ojciec jest teraz na wojnie, wszystkie są uzdolnione, część z nich ma polskie korzenie – zaznacza Nina Klymczuk, opiekunka kolonii i nauczycielka j. ukraińskiego. – Otrzymaliśmy wspaniałe przyjęcie i nasze dzieci są bardzo zadowolone z pobytu w Polsce i bardzo dziękujemy za wszystko.

   Koordynatorkami kolonii były Magdalena Siemieniak i Edyta Bielecka z Pałacu w Sieniawie. Wizyta dzieci ze Wschodu była możliwa również dzięki wsparciu Burmistrza Miasta i Gminy Sieniawa Adama Wosia.

 

Komentarze
Popularne