Wygrać z rakiiem

Autor: md 17.03.2017 Nr: 11/2017
Sylwester Skotnicki cierpi na mięsaka Ewinga – nowotwór złośliwy kanału kręgowego.
Sylwester Skotnicki cierpi na mięsaka Ewinga – nowotwór złośliwy kanału kręgowego.
Fot. zbiory własne

33-letni Sylwester Skotnicki zmaga się z mięsakiem Ewinga – nowotworem złośliwym kanału kręgowego. Walczy dzielnie, ale od całkowitego wyleczenia dzieli go jeszcze długa droga. Nadzieją jest skojarzone z medycyną konwencjonalną zastosowanie leczenia alternatywnego.

 Dramat pochodzącego z Jarosławia Sylwestra Skotnickiego rozpoczął się w 2010 roku. Wówczas pojawiły się pierwsze bóle promieniujące do lewej nogi. Rwa kulszowa i zwyrodnienie części lędźwiowej kręgosłupa – to pierwsza diagnoza postawiona przez ortopedę konsultującego młodego mężczyznę. Po podaniu serii leków i zastrzyków stan zdrowia poprawił się. Niestety nie na długo. Sytuacja powtórzyła się pół roku później. Lekarz zlecił kolejną serię leków i zastrzyków. W styczniu 2011 roku, z powodu uciążliwego bólu promieniującego do kończyn dolnych, trafił na oddział neurochirurgiczny. Tam wykryto guza. Przeprowadzona biopsja wykazała, że pacjent cierpi na mięsaka Ewinga – nowotwór złośliwy kanału kręgowego. Jest to bardzo rzadki typ raka. Stanowi jedynie 3% wszystkich przypadków zachorowań na nowotwory złośliwe. Atakuje głównie kości. Pacjent został poddany operacji. Po niej nastąpiły przerzuty, głównie na płuca. Roczne leczenie chemioterapią i radioterapią na oddziale onkologicznym dało dobre rezultaty. Po długiej rekonwalescencji Sylwester doszedł do siebie. Wyniki przeprowadzonych badań wykazały, że komórki rakowe cofnęły się. Był pewien, że to koniec walki. Niestety w 2013 roku nastąpiła wznowa. Powrót do zdrowia po chemioterapii i radioterapii trwał długo.

   Niedawno mięsak zaatakował ponownie. I to ze zdwojoną siłą. Kolejna operacja wycięcia guza może nieść ze sobą ryzyko naruszenia rdzenia kręgowego i doprowadzić młodego mężczyznę do niepełnosprawności. Guz tworzy nacieki w części lędźwiowej kręgosłupa, powodując przerażający ból i odrętwienie nogi. Choroba bardzo szybko postępuje.

   W tej chwili Sylwester przebywa w domu pod opieką cioci i kuzynki, które robią co tylko mogą, aby ich krewny mógł wrócić do zdrowia.

Jest z nim bardzo źle. Czekamy na rezonans magnetyczny, który zlokalizuje przerzuty nowotworu. Po tym badaniu zostanie zakwalifikowany do radioterapii – tłumaczy pani Bogusława, ciocia Sylwestra. – Cały czas jeździmy z nim na limfoterapię, wspomagamy kroplówkami z witaminą C, ćwiczymy go samodzielnie na tyle, na ile potrafimy – dodaje.

   Jak informuje rodzina, dla Sylwestra pojawiło się światełko w tunelu – leczenie kojarzone alternatywne i konwencjonalne w niemieckiej klinice Hyperthermia Centre Hannover. Jest jednak bardzo kosztowne. Tygodniowy pobyt w tej klinice to koszt 3,5 tys. euro. Aby terapia przyniosła rezultaty, musi trwać co najmniej 2 miesiące. W związku z ciężką chorobą, rodzina ponosi duże wydatki na specjalne wyżywienie, lekarstwa, specjalistów oraz rehabilitację.

   Apelujemy do naszych Czytelników o pomoc finansową na leczenie Sylwestra. Pomóżmy mu wrócić do zdrowia, aby mógł cieszyć się życiem i spełniać swoje marzenia. Pomóc Sylwestrowi można dokonując wpłaty na konto: Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym „Kawałek Nieba”; Bank BZ WBK; nr konta: 31 1090 2835 0000 0001 2173 1374;

tytułem: “832 pomoc dla Sylwestra Skotnickiego” lub przekazując 1%. W tym celu należy w formularzu PIT podać KRS 0000382243 z dopiskiem „832 pomoc dla Sylwestra Skotnickiego”.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane