Nie chcemy takiego sąsiedztwa!

Autor: 28.04.2017 Nr: 17/2017
Mieszkańcy wyrazili sprzeciw w sprawie planowanej w ich wsi budowie PSZOK.
Mieszkańcy wyrazili sprzeciw w sprawie planowanej w ich wsi budowie PSZOK.

Gmina Przeworsk chce zbudować w Grzęsce punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (PSZOK), ale nie zgadzają się z tym mieszkańcy wsi. Nie wierzą, że będzie czysto, bezpiecznie i bez przykrych zapachów. – Można znaleźć inną lokalizację, nie uszczęśliwiajcie nas na siłę – byli zgodni.

Zgodnie z nową ustawą śmieciową samorządy mają obowiązek tworzenia łatwo dostępnych PSZOK-ów i choć mieszkańcy Grzęski to rozumieją, nie wiedzą dlaczego akurat taka inwestycja ma stanąć w środku wsi, w bezpośrednim sąsiedztwie ich domostw.

 

Nikt z nami nie rozmawiał

Nie chcemy śmietnika pod naszymi oknami – mówią mieszkańcy. – Ładnie się to nazywa „punkt zbiórki”, ale to będzie zwykle śmietnisko. W pobliżu domów pojawią się kontenery na śmieci, do których będzie można przywieźć praktycznie wszystko, więc możemy się spodziewać smrodu, szczególnie gdy zawieje wiatr. Nie jesteśmy przeciwnikami inwestycji, skoro musi powstać, ale nie w tym miejscu – podkreślają.

   Zbiórka odpadów w ramach PSZOK polegała będzie na selektywnym gromadzeniu poszczególnych frakcji w odpowiednich pojemnikach i przekazywaniu ich podmiotom posiadającym stosowne zezwolenia i pozwolenia na odzysk i unieszkodliwianie.

   Z punktu korzystać będą mogli wyłącznie mieszkańcy gminy wiejskiej Przeworsk. Pozostawienie odpadów w punkcie będzie bezpłatne. Zakres selektywnej zbiórki w punkcie będzie obejmować zbiórkę następujących rodzajów odpadów: papieru, metalu, tworzywa sztucznego, szkła, opakowań wielomateriałowych, odpadów zielonych, odpadów ulegających biodegradacji, w tym opakowań ulegających biodegradacji, zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, odpadów wielkogabarytowych, przeterminowanych leków i chemikaliów, zużytych baterii i akumulatorów, odpadów budowlanych i rozbiórkowych, zużytych opon, odzieży i tekstyliów.

   Mieszkańcy Grzęski o planach Urzędu dowiedzieli się niedługo przed świętami wielkanocnymi. Są oburzeni, bo jakieś decyzje zapadają poza ich wiedzą.

 

Stanowcze „nie” na zebraniu wiejskim

Wyraz braku aprobaty dla takich działań dali w środę, 19 kwietnia, na zebraniu wiejskim w którym udział wzięli m.in. wójt Daniel Krawiec, zastępca wójta Agnieszka Bukowa-Jedynak, sekretarz Teresa Wielgos, prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej przy Gminie Przeworsk Sp. z o.o. Andrzej Byrwa, radni wsi Grzegorz Pieniążek i Jan Gajewski (jednocześnie sołtys wsi), radny Rady Powiatu Przeworskiego Wiesław Bukowski przedstawiciele firmy Green Management Group Sp. z o.o., która zajmuje się m.in. opracowywaniem modeli PSZOK, prezes zarządu Robert Gnysiński i dyrektor zarządzająca Hanna Marliere. Przedstawicielka firmy w formie prezentacji omówiła czym są PSZOK-i, podała przykładowe wizualizacje i omówiła aspekty prawne tematu. Jednak niecierpliwi mieszkańcy chcieli mówić tylko o tym, co ich najbardziej bulwersuje.

Jako wieś nie jesteśmy przeciwni segregacji odpadów. Ale nikt z nami nie rozmawiał, nie przeprowadzono konsultacji społecznych, nikt nas zwyczajnie nie pytał, czy chcemy takiego sąsiedztwa tutaj, a na nie się nie zgadzamy – podnosili głosy.

Wójt D. Krawiec tłumaczył, że z zapytaniem o teren wystąpił ZGK Sp. z o.o., a  lokalizacja została wybrana spośród kilku, gdzie Gmina dysponuje możliwymi nieruchomościami. I zostało wydane obwieszczenie mówiące, że Gmina Przeworsk przygotowuje się do zamiaru budowy PSZOK.

20 marca wpłynęło pismo, uruchomiłem procedurę i wydałem obwieszczenie o zamiarze realizacji inwestycji. Wybraliśmy tę lokalizacje, która w naturalny sposób wpisywała się w schemat. Dziś tutaj spotykamy się, aby mówić o ogólnych założeniach projektu, jak to będzie wyglądało. Chcę też poinformować, że na inwestycję zechcemy pozyskać z zewnątrz środki w wysokości ponad 2 mln zł – wyjaśniał D. Krawiec.   

   Mieszkańcy nie chcieli jednak słyszeć o lokalizacji PSZOK-u w ich sołectwie.

Jak wieś wyrażała zgodę 10 lat temu czy oddać mi teren pastwiska w dzierżawę, tak teraz niech wieś wyrazi zgodę, co będzie z nim przez kolejnych 10 lat – podsumował Krystian Kwolek, hodowca bydła mlecznego i producent mleka sąsiadujący z terenem, gdzie miałby powstać PSZOK. – My tu żyjemy, chcemy się rozwijać. Taka inwestycja powinna być zlokalizowana na obrzeżach wsi z daleka od domostw.

Do dyskusji włączył się również sołtys, któremu na początku zarzucono, że nic w tej sprawie nie zrobił. On sam był innego zdania.

7 kwietnia po wydanym obwieszczeniu zwołałem spotkanie Rady Sołeckiej, na którym jasno wszyscy wyraziliśmy zdecydowany sprzeciw dla inwestycji i taki protokół trafił do Wójta – mówił J. Gajewski.

   Mieszkańcy proponowali wójtowi inne miejscowości, inne lokalizacje, w odległościach niezagrażających ludziom, nawet jeśli w grę miałby wejść zakup działki.

Będziemy rozpatrywać każdą złożoną, przemyślaną propozycję – nie ukrywał wójt, podkreślając, że jest zainteresowany rozwojem gminy. – Jak będzie dalej, na pewno będziemy państwa informować. Na pewno nie zrobimy nic wbrew czyjejś woli. Musimy jednak znaleźć złoty środek, bo nie możemy przede wszystkim pozwolić sobie na utracenie możliwości pozyskania dotacji – przekonywał D. Krawiec.

   Ostateczne zdanie mieszkańców na temat planowanej w ich wsi inwestycji, zostało wyrażone w głosowanej na zebraniu uchwale. Mieszkańcy wyrazili sprzeciw budowie PSZOK w Grzęsce. Tylko jedna osoba wstrzymała się od głosu.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum