Filc, filcowe, filcowanie

Autor: md 05.05.2017 Nr: 18/2017
W świat filcowania techniką „na sucho” i „na mokro”, zarówno na poziomie teoretycznym, jak i praktycznym, wprowadzała jarosławska artystka Maria Piśko.
W świat filcowania techniką „na sucho” i „na mokro”, zarówno na poziomie teoretycznym, jak i praktycznym, wprowadzała jarosławska artystka Maria Piśko.

Technika filcowania od kilku sezonów podbija serca miłośników rękodzielnictwa, bowiem daje artystom – zawodowcom i amatorom – niebywale duże możliwości. Ze sfilcowanej wełny można zrobić biżuterię, aplikacje na odzież, nakrycia głowy, obrazy, a nawet przedmioty użytkowe! Wszystko zależy od pomysłu i sprawności manualnej.

Przekonały się o tym uczestniczki kolejnych już warsztatów podstaw filcowania, jakie odbyły się w czwartek, 27 kwietnia w Galerii Głównej u Attavantich. Jak zwykle poprowadziła je doświadczona w filcowaniu, jarosławska artystka Maria Piśko, spod ręki której wyszło już wiele pięknych przedmiotów z wełny czesankowej, wśród nich kilkumetrowe szale, kapelusze, torebki i wiele, wiele innych.

   Instruktorka zademonstrowała uczestniczkom warsztatów metodę filcowania „na sucho” – za pomocą specjalnej igły do filcowania oraz metodą „na mokro” – z wykorzystaniem wody, mydła i folii bąbelkowej.

   W trakcie zajęć powstały filcowe obrazki w tęczowych kolorach. Mogą one stanowić oryginalną ozdobę mieszkania bądź nietuzinkowy upominek dla bliskiej osoby.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane