Jubileuszowy konkurs rozstrzygnięty

Autor: bk 26.05.2017 Nr: 21/2017
Julia Wysocka otrzymała nagrodę Grand Prix konkursu.
Julia Wysocka otrzymała nagrodę Grand Prix konkursu.

W ubiegłym tygodniu prezentowaliśmy wyniki X edycji Gminnego Konkursu na Najlepszy Reportaż, Esej lub Felieton, organizowanego przez Zespół Szkół w Wiązownicy. Prezentowaliśmy także prace Pauliny Surmiak z ZS w Szówsku oraz Elizy Burek z ZS w Zapałowie, uczennic, które zajęły równorzędne pierwsze miejsca w konkursie. Dziś przedstawiamy państwu esej Julii Wysockiej z ZS w Szówsku, która otrzymała nagrodę Grand Prix Konkursu. Gminny Konkurs na Najlepszy Reportaż, Esej lub Felieton odbył się pod patronatem Mariana Ryznara, wójta Gminy Wiązownica, a także Gazety Jarosławskiej i Ekspresu Jarosławskiego.

Julia Wysocka

Rówieśnicy, książka i ja

 W dzisiejszych czasach coraz mniej młodych ludzi czyta książki. Z czego to wynika?  Media w znacznym stopniu pochłaniają uwagę i czas nastolatka. Niektórzy nie czytają w ogóle, inni zmuszają się do tego ze względu na szkolne obowiązki. Znam jednak osoby, które bez książki nie wyobrażają sobie życia. Wśród gimnazjalistów najpopularniejsza jest literatura fantastyczna, przygodowa, science fiction. Potrzeba analizowania własnego życia psychicznego  prowadzi do tego, że moi rówieśnicy chętnie sięgają po powieść psychologiczną i obyczajową.

   Z wiekem upodobania czytelnicze zmieniają się. Gdy zapytałam rówieśników, dlaczego czytają, odpowiedzi były różne: -„Czytam, bo lubię i sprawia mi to przyjemność”, -„Książka jest dobrym sposobem na nudę”, -„Czytanie jest fajne, dzięki niemu odcinam się od codzienności”. Czy to znaczy, że książka we współczesnym świecie nie jest abstrakcją? Jak uważasz? Opowiem Ci, jak książka wpłynęła na moje życie.
   Czytanie pełni rolę skrzydeł. Wznosi ponad rzeczy przyziemne. Pozwala mi marzyć
i dodaje wiary we własne możliwości. Jest dla mnie niczym portal- przenosi do innego świata, lepszego, piękniejszego, w którym uwalniam się od moich smutków. Książka jest jak.. bateria. Ładuje moje siły. Staje się przyjacielem, wiernym, obecnym w samotności.
   Książka zmienia sposób mojego myślenia, w pewnym stopniu kształtuje mój światopogląd, pokazuje prawidłowe wzorce zachowań, dzięki niej lepiej rozumiem siebie i świat. Jednak jest coś ważniejszego....
   Odkąd zaczęłam czytać, wszystko jest piękniejsze. Jak nigdy- cieszę się na widok... "bożej krówki", która może zanieść do nieba moje życzenia.
   Lubię krople deszczu, spływające mi po twarzy. Już przed nimi nie uciekam. Polubiłam je.
   Na twarzy mojego przyjaciela widzę różne emocje- ból, gniew, radość. Zwracam na to uwagę, dostrzegam je.
   Nieruchomieję, gdy zobaczę na swoim ramieniu motyla. To moment bardzo wzruszający.
   Zauważyłeś, jak ekstremalne jest łapanie przez dzieci płatków śniegu na język? Albo  zmoknięcie w wiosennej mżawce? Ileż ono daje radości!
   Kocham niewdzięczne lustra, które pokazują niedoskonałość.
   Czterolistna koniczyna. Marzenie, które każdy choć raz w życiu pragnie spełnić. Czy wiesz ile satysfakcji może dać jej znalezienie?
   Zauważyłam, ile miłości jest w tym, jak mama budzi mnie do szkoły.
Piękny jest pocałunek na do widzenia, a w zwykłym spojrzeniu znajduje się wiele ciekawych emocji.
   Możesz zapytać jaki ma to wszystko związek z książką? Odpowiedź jest prosta. Literatura uwrażliwia na piękno, budzi poczucie estetyki, uczy dostrzegać i doceniać wszystko to, co mnie otacza. Zupełnie zmienia sposób patrzenia na życie.
   Wydaje Ci się, że zmiany, które książki wniosły w moje życie są absurdem? Uważasz, że książka to nuda? Wolisz telewizję, gry komputerowe? Ja też tak myślałam do chwili, gdy przeczytałam "Alchemika"- książkę, która rozpoczęła moją czytelniczą przygodę.
 
Książka....
Wiem, że książka Paula Coelho nie każdemu może się spodobać, jednak mnie zachwyciła. „Alchemik” to historia młodego chłopca-Santiago, który zaintrygowany swoim snem oraz wyjaśnieniami Cyganki wyrusza do Egiptu w poszukiwaniu skarbu. Na Santiago w trakcie tej wyprawy czekają trudności, z którymi walczy. Chłopiec spotyka różnych ludzi, a każdy uświadamia mu jakąś prawdę i daje wskazówki, jak dalej iść. Okazuje się, że głównym celem wędrówki Santiago jest realizowanie Własnej Legendy, czyli życiowej misji. Paulo Coelho używa toposu wędrówki, przedstawiając go jako drogę do poznania świata i siebie. Ta lektura zachęciła mnie do rozważań. Dzięki tej książce uświadomiłam sobie, jak ważne są w moim życiu marzenia, bo przecież „Cały Wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu”. Teraz wiem, że powinnam wyznaczyć sobie cele i dążyć do ich realizacji, pokonując przy tym własne słabości. Aby dotrzeć do celu, muszę słuchać głosu swojego serca oraz ludzi starszych, doświadczonych, którzy są obok mnie.
   Zapewniam Cię, że książka to coś więcej, niż litery i kartki. Czytanie jest jak piękna podróż w nieznane, podczas której nie wiemy, co może się wydarzyć. Słowa można porównać do zabytków, które razem tworzą piękną historię. Ta podróż może się podobać bardziej lub mniej. Jednak zawsze wracamy z niej z nowymi doświadczeniami, z pewną wiedzą. Uważam, że ci, którzy nie czytają, boją się udać w taką wyprawę.
   Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami i za siedmioma rzekami…. Pamiętasz te czarujące słowa, które w dzieciństwie przenosiły Cię do baśniowego świata, do krainy wiecznego szczęścia? Myślisz, że te czasy, w których przenosisz się do innego świata już nie wrócą? Sięgnij po książkę i znajdź się w innym wymiarze. Zakochaj się w czytaniu tak, jak ja.
Komentarze
Popularne
Komentowane