"Nic, tylko głucha cisza”

Autor: ek 02.06.2017 Nr: 22/2017
Od lewej: Elżbieta Śliwińska, dyrektor MOK, Jacek Szwic, autor wystawy oraz Zofia Kolasa, kurator wystawy.
Od lewej: Elżbieta Śliwińska, dyrektor MOK, Jacek Szwic, autor wystawy oraz Zofia Kolasa, kurator wystawy.

26 maja w Małej Galerii Miejskiego Ośrodka Kultury w Jarosławiu odbył się wernisaż wystawy fotograficznej Jacka Szwica pt. „Rozstrzelane Szyrokino”.

– Do Szyrokino pojechałem prywatnie, żeby zobaczyć i sfotografować wojnę, którą dotąd znałem jedynie z filmów, reportaży i przekazów – mówi Jacek Szwic, autor prezentowanej wystawy, który zadał sobie wiele trudu, by poprzez fotografię ukazać skutki wojny toczącej się we wschodniej Ukrainie, o której tak wiele słyszymy w przekazach medialnych.

– Jedynymi ludźmi, których tam spotkałem, byli ochotnicy z batalionu „Aratta”. W różnych mundurach, niektórzy w adidasach, ale wszyscy uzbrojeni. Z marszu wzięli mnie na patrol. Zacząłem fotografować. Wtedy rozpoczęła się moja fotograficzna opowieść o wojnie, nie o walce, której nie widziałem, ale o wojnie i o tym czym ona jest. O tragedii ludzi, których dotknęła – mówi J. Szwic, który dwie doby spędził na froncie wojennym w Szyrokino – w niewielkiej miejscowości nad Morzem Azowskim, niedaleko Mariupola, która w jednej chwili została opustoszona przez mieszkańców, którzy uciekli po wybuchu walk.

– Widziałem ich mieszkania, ubrania w szafach, porozrzucaną pościel oraz garnki z niedogotowanym obiadem. Byłem w szkole, w której toczyły się walki. W klasach posiekanych seriami i odłamkami na stołach leżały jeszcze dzienniki, z których jeden zabrałem, by zobaczyć datę ostatniej lekcji – relacjonuje J. Szwic.

   Te wszystkie elementy przedstawiające skutki toczących się tam działań wojennych zawiera prezentowana ekspozycja, którą można obejrzeć do 13 czerwca.

   Jacek Szwic to artysta fotografik, dziennikarz, a także członek Związku Polskich Artystów Fotografików, który wziął udział w ponad stu wystawach zbiorowych i trzydziestu czterech indywidualnych odbywających się w kraju i za granicą.

 

Komentarze
Popularne