Rumuńskie ziemniaki zalewają rynek

Autor: bk 06.07.2017 Nr: 27/2017
Rolnicy z Gminy Chłopice podkreślają, że przy wysokich kosztach produkcji i niskich cenach sprzedaży wczesne ziemniaki po prostu przestają się opłacać.
Rolnicy z Gminy Chłopice podkreślają, że przy wysokich kosztach produkcji i niskich cenach sprzedaży wczesne ziemniaki po prostu przestają się opłacać.

Rolnicy uprawiający wczesne odmiany ziemniaka alarmują, że przez import dużych ilości ziemniaków z Rumunii produkcja w Polsce staje się nieopłacalna. Ich zdaniem zagraniczny, tańszy produkt może być niebezpieczny. Nie spełnia on bowiem restrykcyjnych norm, jakie obowiązują dla rodzimych producentów.

– Ten proceder istnieje od kilku lat. Jednak obecnie jego skala jest ogromna. Niedługo nikomu nie będzie się opłacało uprawiać ziemniaków w Polsce – skarżą się rolnicy z naszego terenu. – Ziemniaki sprowadzane z Rumunii sprzedają handlarze, którzy nie mają nic wspólnego z rolnictwem. Zalewają nimi giełdy, hurtownie i sklepy. Te ziemniaki są znacznie tańsze od Polskich, co wpływa na ceny, za jakie my możemy sprzedać nasze, znacznie lepsze ziemniaki – mówią.

   Rolnicy podkreślają, że aby sprzedawać swoje ziemniaki muszą zadbać o ich odpowiednią jakość i brak chorób. Ich zdaniem, ziemniaki pochodzące z Rumunii, sprowadzane masowo, żadnych norm nie spełniają.

– Nikt nie sprawdza czy są zdrowe, w jaki sposób i gdzie wyprodukowane. A co najgorsze, handlarze sprzedają je jako ziemniaki polskie, oszukując potencjalnych kupujących – podkreślają.

   Rolnicy wspominają, że w ubiegłym roku cena wczesnego ziemniaka w hurcie nie spadała poniżej 2 zł. Obecnie na niektórych giełdach jest to cena 1,30 zł za kilogram. Podkreślają oni, że przy takich cenach nie opłaca się produkować ziemniaka.

– Mamy problem, żeby sprzedać to co wyprodukujemy. Musimy schodzić z cen i rezygnować z zarobku, żeby przynajmniej zwróciły się nam koszty produkcji. W takiej sytuacji coraz mniej rolników będzie decydowało się na produkcję wczesnego ziemniaka w przyszłym roku mówią.

   Problem dotyczący procederu importu i sprzedaży rumuńskiego ziemniaka, jako polskiego zgłasza wielu rolników z terenu naszego powiatu. Tylko w Łowcach i Zamiechowie pod petycją w tej sprawie podpisy złożyło ponad 40 rolników.

   Ze swoim apelem zgłosili się oni do polityków, prosząc ich o pomoc w ratowaniu polskiego rolnictwa.

Szef podkarpackich struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego, Mieczysław Kasprzak przyznaje, iż lawinowo zgłaszają się do niego rolnicy z naszego terenu z prośbą o interwencję w sprawie ziemniaków importowanych z Rumunii.

– Sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji Ministra Jurgiela. Rolnicy mają problem ze sprzedażą, są zmuszeni obniżać - i tak już niskie - ceny tego produktu. Dla wielu rodzin stwarza to także realny problem z utrzymaniem małych gospodarstw, w których uprawa ziemniaków stanowi główne źródło dochodu mówi Poseł. –  Z kolei koszty związane z produkcją ziemniaków są nadal wysokie - zakup folii, włókniny, przechowywanie sadzeniaków w odpowiednich warunkach, specjalistyczne badania – dodaje. Podkreślając przy tym, że brak reakcji Ministra na problemy tych w większości małych rodzinnych gospodarstw jest niezrozumiały.

– Do mojego biura poselskiego zgłosiła się grupa rolników z prośbą o interwencję w związku z niepokojącym zjawiskiem narastającego handlu ziemniakami z Rumunii, który w ich ocenie nie spełnia kontrolnych norm nakładanych na polskich producentów oraz odbywa się z naruszeniem prawa – mówi z kolei Anna Schmidt-Rodziewicz, posłanka Prawa i Sprawiedliwości. – Rolnicy sugerują, że polscy klienci są oszukiwani, ponieważ rumuńskie ziemniaki sprzedawane są jako Polski produkt. Podjęłam w tej sprawie interwencję u Ministra Krzysztofa Jurgiela. Sprawa jest analizowana w ministerstwie rolnictwa. Czekam na odpowiedź i mam nadzieję że uda się pomóc naszym rolnikom – dodaje Posłanka.

   Rolnicy mają nadzieję, że ich skargi i interwencje posłów dadzą realne efekty. Podkreślają, że w tym sezonie najprawdopodobniej nie zarobią na produkcji wczesnych ziemniaków. Mają jednak nadzieję, że sytuację uda się opanować, a import ziemniaków zostanie objęty szczegółową kontrolą. Co powinno pomóc zarówno rodzimym rolnikom, jak i konsumentom, którzy powinni mieć wiedzę i wybór czy wolą niesprawdzone zagraniczne ziemniaki, czy pewne i zdrowe polskie produkty.

 

Komentarze
Popularne