Marzenie o mieszkaniu komunalnym

Autor: bk 11.08.2017 Nr: 32/2017
– Wiedzieliśmy, że na przydział mieszkania będziemy musieli poczekać, nie spodziewaliśmy się jednak, że nie zostaniemy nawet wpisani na listę oczekujących – skarży się pani Grażyna.
– Wiedzieliśmy, że na przydział mieszkania będziemy musieli poczekać, nie spodziewaliśmy się jednak, że nie zostaniemy nawet wpisani na listę oczekujących – skarży się pani Grażyna.

Na liście osób oczekujących na mieszkanie komunalne w Jarosławiu znajduje się obecnie ponad 150 rodzin i osób, którym mieszkanie takie przysługuje. Jedna z nich na listę oczekujących wpisana została w roku 1995. Jeszcze więcej jest osób, które o przydział mieszkania się starały, ale otrzymały negatywne decyzje.

– Z mężem wychowujemy niepełnosprawną córkę. W ubiegłym roku złożyliśmy do Urzędu Miasta wniosek o przyznanie nam mieszkania komunalnego. Byli u nas członkowie Komisji. Sprawdzili, w jakich warunkach żyjemy, rozmawiali z nami o chorobie córki. Po jakimś czasie otrzymaliśmy odpowiedź z Urzędu. Nie zostaliśmy zapisani na listę osób, którym mieszkanie takie się należy. Nie rozumiem w takim razie kto te mieszkania otrzymuje – skarży się Grażyna Pluczyńska, mieszkanka Jarosławia.

   Kobieta podkreśla, że choroba córki wiąże się z wieloma utrudnieniami w codziennym życiu rodziny.

– Mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu na drugim piętrze. Córka nie zawsze jest w stanie wyjść z domu o własnych siłach. Uczęszcza na zajęcia do ośrodka. Czasami musimy z mężem ją znosić na dół na rękach. Jest to bardzo trudne, tym bardziej, że schody i całe zejście nie są najwygodniejsze – podkreśla G. Pluczyńska. Podkreślając, że opiekując się córką nie może podjąć zatrudnienia, mąż jest niedosłyszący, aktualnie również nie pracuje. To sprawia, że kłopotem jest także sfinansowanie wynajmu mieszkania, tym bardziej, że córka wymaga leczenia, na które idzie spora część budżetu rodziny.

– Chcieliśmy zmienić mieszkanie ze względu na córkę, żeby mogła żyć w dobrych warunkach, żeby nasza opieka nad nią była trochę łatwiejsza. Mieliśmy nadzieję, na mieszkanie na parterze, tak aby łatwiej było nam z córką wyjść z domu. Bez tego jej jedynym oknem na świat jest komputer, ale on nie pomaga tak jak kontakt z realnym światem – podkreśla pani Grażyna. Podkreśla, że z mężem spodziewali się, że na mieszkanie trzeba będzie poczekać, mieli jednak nadzieję, że trafią na listę osób oczekujących. Tak się jednak nie stało.

– Komisja uznała, że skoro w mieszkaniu jest czysto i schludnie to mieszkanie nam się nie należy. A przecież nie będziemy mieszkać w brudzie. To nic złego, że dbam o dom – mówi kobieta. – Nie wiem, kto w takim razie dostaje te mieszkania? – zastanawia się.

 

Zasady określone uchwałą

Wyjaśniając, na jakiej zasadzie przyznawane są mieszkania wchodzące w skład mieszkaniowego zasobu Gminy Miejskiej Jarosław, Iga Kmiecik z Kancelarii Burmistrza podkreśla, że jest to ściśle określone w uchwale Radny Miasta z 2014 r. Pod uwagę brane są zarówno aktualne warunki mieszkaniowe osób ubiegających się o przydział mieszkania, jak i uzyskiwanych przez nich dochód.

   Jak informuje I. Kmiecik każdy wniosek o przydział lokalu jest weryfikowany w wydziale Gospodarki Komunalnej i Kształtowania Środowiska w zakresie spraw meldunkowych, metrażu zajmowanej powierzchni mieszkalnej w przeliczeniu na 1 osobę oraz wysokości dochodu. Następnie poddawany jest kontroli społecznej przez powoływaną przez Burmistrza Społeczną Komisję Mieszkaniową. Jest ona powoływana co dwa lata.

 

Wielu chętnych

W obecnym okresie do Urzędu trafiło 93 podania od osób i rodzin chcących znaleźć się na liście oczekujących do przydziału mieszkania. Pozytywną weryfikacje pod względem formalnym przeszło 79 wniosków, które przekazano Społecznej Komisji Mieszkaniowej.

   W jej skład każdorazowo wchodzą przedstawiciele instytucji cieszących się zaufaniem społecznym. Aktualnie w Komisji znalazło się pięcioro radnych Rady Miasta Jarosławia, a także przedstawicielki Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jarosławiu i Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Jarosławiu.

   Po sprawdzeniu warunków bytowych wnioskodawców, które odbywało się od marca do maja, Komisja przedstawiła Burmistrzowi listę osób i rodzin, które zdaniem Komisji są osobami najbardziej potrzebującymi. Na liście znalazło się ostatecznie 29 takich osób.

– W każdym przypadku członkowie Komisji zmuszeni są do przykrej konieczności dokonywania wyboru osoby, która zostanie umieszczona na opracowywanym projekcie listy osób zakwalifikowanych do przydziału mieszkania. Opierają się oni przede wszystkim na wynikach wywiadów środowiskowych – podkreśla I. Kmiecik. Dodając, że wiele osób nie umieszczonych ostatecznie na liście, tak jak pani Pluczyńska, może odbierać ten fakt z subiektywnym poczuciem niesprawiedliwości wynikającym zarówno z długiego okresu oczekiwania na zmianę swojej sytuacji mieszkaniowej jak i nieznajomości bardzo trudnej ogólnej sytuacji mieszkaniowej w Jarosławiu.

   Co ważne projekt listy osób wpisywanych w danym okresie na listę oczekujących zatwierdzany jest przez Burmistrza i podawany do publicznej wiadomość. W okresie 30 dni można składać odwołania na ręce Burmistrza Miasta. Po ich rozpatrzeniu ustala on ostateczną listę przydziału mieszkań na dany rok.

   To prawo jednak nie zmieniło sytuacji pani Grażyny czy innych osób, które w tym roku na listę oczekujących nie zostały zakwalifikowane. Żadne z 32 złożonych w tym roku odwołań nie zostało uwzględnione i lista przyjęta została w niezmienionej formie.

 

Niektórzy czekają już 20 lat

– Sytuacja, w której nawet osobom zakwalifikowanym już na prawomocne listy przydziałów lokali Gmina nie jest w stanie w obiektywnie krótkim czasie dostarczyć oczekiwanego mieszkania powoduje, że lista osób zakwalifikowanych do wynajęcia komunalnego lokalu mieszkalnego na rok 2017 musiała być bardzo ograniczona i dostosowana do realnych możliwości miasta – zaznacza I. Kmiecik.

Dodając, że w chwili obecnej na przydział lokalu oczekuje łącznie 152 osoby i rodziny z lat 1995-2017.

   I choć miasto posiada ponad 900 mieszkań komunalnych nie są to lokale wolne i wyłącznie w chwili wygospodarowania wolnego lokalu (m.in. zgon najemcy, wypowiedzenie umowy najmu, eksmisja) istnieje możliwość dysponowania nim i skierowania propozycji najmu wobec osób umieszczonych na liście.

   Przedstawicielka Urzędu podkreśla także, że liczba odzyskiwanych lub też nowo budowanych mieszkań na terenie Jarosławia jest pod każdym względem niewystarczająca w stosunku do nieustannie rosnących potrzeb w tym zakresie, co z kolei powoduje, że zasób mieszkaniowy Gminy Miejskiej Jarosław w swym aktualnym kształcie uniemożliwia bieżące zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych większości osób posiadających prawo do przydziału lokalu mieszkalnego.

– W wypadku pozyskania wolnego lokalu mieszkaniowego, kwestia jego przydziału każdorazowo jest przedmiotem odrębnego postępowania, z oczywistym uwzględnieniem aktualnej sytuacji mieszkaniowej osób spełniających kryteria przydziału na dany lokal (m.in. metraż lokalu). Kolejność umieszczenia na liście ma oczywiście znaczenie jednak nie jest i nie może być jedynym argumentem przy podejmowaniu ostatecznej decyzji o przydziale wolnego lokalu – wyjaśnia I. Kmiecik.

   O tym, jak bardzo brakuje mieszkań komunalnych w naszym mieście najlepiej może świadczyć fakt, iż wśród 152 osób oczekujących na ich przydział znajduje się ciągle kilka osób, które na listę wpisane zostały w latach dziewięćdziesiątych. Rekordzista trafił na nią w 1995 r.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane