Woda czysta, małże drogie

Autor: bk 01.09.2017 Nr: 35/2017
O pojawieniu się małż w systemie poboru i uzdatniania wody pisaliśmy nieco ponad rok temu. Wtedy system był testowany, co oznaczało minimalne koszty. Teraz dalsze jego funkcjonowanie kosztowałoby znacznie więcej.
O pojawieniu się małż w systemie poboru i uzdatniania wody pisaliśmy nieco ponad rok temu. Wtedy system był testowany, co oznaczało minimalne koszty. Teraz dalsze jego funkcjonowanie kosztowałoby znacznie więcej.
Fot. arch.

Małże nie będą już stały na straży czystości wody, która dostarczana jest mieszkańcom Przeworska. Testowany przez ostatni rok system kontroli jakości wody, który wykorzystywał żywe małże nie jest już częścią instalacji w Stacji Uzdatniania Wody w Rozborzu.

   O rozpoczęciu działania takiego systemu biomonitoringu pisaliśmy w lipcu ubiegłego roku („Małże na straży czystej wody”, GJ nr 31/2016).

   Jak zauważał wtedy Krzysztof Ożóg, prezes Przeworskiej Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o., system wykorzystujący żywe małże to nowoczesne rozwiązanie, które miało dać możliwość bieżącej kontroli czystości wody 24 godziny na dobę.

   System opierał się na zastosowaniu ośmiu osobników krajowego gatunku małż słodkowodnych – skójki zaostrzonej Unio tumidus, umieszczonych w specjalnie zaprojektowanym zbiorniku, przez który cały czas przepływa ta sama woda, która po procesie uzdatniania, kierowana jest do odbiorców.

   Małże zamontowaną miały elektronikę, która śledziła stopień otwarcia muszli. To pozwalało obserwować zachowanie małż, które są bardzo wrażliwe na czystość wody. Kiedy pojawia się w niej zanieczyszczenie zamykają one swoje muszle, co dzięki elektronice jest wyraźnym ostrzeżeniem dla ludzi.

   Jak wyjaśnia Leszek Kisiel, burmistrz Przeworska testowany od ubiegłego roku system nie jest już częścią instalacji Stacji Uzdatniania Wody. Podkreśla on, że były dwa główne powody rezygnacji z „usług” małż. Chodzi o koszty eksploatacji systemu, które miały drastycznie wzrosnąć wraz z końcem etapu testowego. Drugi powód to dobre informacje, jakie małże przekazywały przez ostatni rok. Przez ten czas ani razu nie doszło do sytuacji alarmowej, która wskazywałaby na zanieczyszczenie wody.

   Zdaniem Burmistrza, małże potwierdziły czystość i bezpieczeństwo dostarczanej mieszkańcom wody, nie ma więc konieczności obciążania ich dodatkowymi kosztami działania małżowego systemu.

   Prezes przeworskiej PGK K. Ożóg wyjaśnia, że system wprowadzono w ubiegłym roku pilotażowo, aby sprawdzić jego przydatność w tutejszych warunkach. Podkreśla jednak, że źródła głębinowe, z których pozyskiwana jest woda dla Przeworska są znacznie mniej podatne na zanieczyszczenia niż wody powierzchniowe, z których korzystają inne samorządy.

– Mamy bardzo dobrą wodę, regularnie sprawdzaną w odpowiednich laboratoriach. Małże tylko potwierdziły jej bezpieczeństwo. Do tego oferta dotycząca utrzymania małż po okresie testów oznaczałaby podniesienie ceny wody o kilkadziesiąt groszy za m3. Przy obecnych cenach na poziomie 3,77 zł netto byłaby to bardzo duża podwyżka, którą negatywnie odczuliby wszyscy mieszkańcy – podkreśla K. Ożóg. Dodając, że takie obciążenie finansowe odbiorców wody spowodowane dalszym funkcjonowaniem systemu małż byłoby nieuzasadnione. Szczególnie kiedy weźmiemy pod uwagę bezpieczeństwo i jakość wody, którą przez rok potwierdziły same małże.

 

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum