Na miłość nigdy nie jest za późno

Autor: ek 01.09.2017 Nr: 35/2017
Na miłość nigdy nie jest za późno
Fot. DPS Moszczany

Choć los im nie sprzyjał, po wielu trudach życia pani Teresa i pan Stanisław stanęli na ślubnym kobiercu. Ta niecodzienna ceremonia zawarcia związku małżeńskiego odbyła się we wtorek, 22 sierpnia w Domu Pomocy Społecznej w Moszczanach.

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, lecz przez lata dojrzewające uczucie. Pani Teresa i pan Stanisław trafili do domu Pomocy Społecznej w czerwcu ubiegłego roku. Na koncie mają 30-letnią znajomość i ciężki bagaż doświadczeń, gdyż w życiu lekko nie mieli. Wewnętrzny spokój i ciepło domu rodzinnego odnaleźli dopiero w Moszczanach, a dzięki serdeczności i wsparciu wielu osób, ta piękna chwila mogła mieć miejsce.

– Wspólne przebywanie ze sobą z dala od problemów życia codziennego, z którymi borykali się do tej pory, utwierdziło ich w przekonaniu, że chcą przypieczętować swoją decyzję o wspólnym życiu sakramentem ślubu. Dzięki przychylności Dyrektora Domu Pomocy Społecznej oraz zaangażowaniu personelu a szczególnie Pani Iwony, która jest pracownikiem pierwszego kontaktu, Teresa i Stanisław stanęli na ślubnym kobiercu – mówi Anna Rutkowska-Surmiak, pracownik socjalny.

Ten długo oczekiwany moment poprzedziło wiele przygotowań. W pomoc włączyli się zarówno pracownicy, opiekunowie, jak i podopieczni. Pracownicy terapii zajęciowej wraz z mieszkańcami ośrodka przygotowali piękne dekoracje weselne. Nie obeszło się również bez zakupu stroju weselnego, którego w doborze pomogła pani Iwona.

– Wiele radości sprawił im zakup obrączek i odświętnych strojów weselnych – dodaje A. Rutkowska-Surmiak.

Ceremonia zaślubin odbyła się w Kaplicy Domu Pomocy Społecznej pod wezwaniem św. Wincentego Paulo. Świadkami tej niezwyklej chwili byli członkowie najbliższej rodziny państwa młodych, pracownicy oraz mieszkańcy DPS.

– Wydarzenie to było bardzo wzruszające dla wszystkich, zwłaszcza że jeszcze nigdy w historii działalności DPS nie odbył się ślub dwojga mieszkańców – mówi A. Rutkowska-Surmiak.

   Po zawarciu związku małżeńskiego odbyło się przyjęcie weselne, które upłynęło pod znakiem dobrej zabawy. Do tańca przygrywali pan Jurek i pan Piotr, mieszkańcy placówki. Nie obyło się również bez toastu weselnego, pierwszego tańca oraz tradycyjnego tortu weselnego. To był dzień pełen mocnych wrażeń. Nowożeńcy od Dyrektora Domu Pomocy, pracowników, jak i rodziny otrzymali moc życzeń i prezentów.

   Nowożeńcom na nowej drodze życia życzymy długich lat życia w zgodzie i miłości oraz wielu pięknych chwil.

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum