Fortuna kołem się toczy

Autor: bk 13.10.2017 Nr: 41/2017
Występ Dawida w „Kole Fortuny” pokazuje, że warto odważyć się i zrobić ten pierwszy krok do realizacji swoich marzeń. Na zdjęciu Dawid w towarzystwie prowadzących: Izabelli Krzan i Rafała Brzozowskiego.
Występ Dawida w „Kole Fortuny” pokazuje, że warto odważyć się i zrobić ten pierwszy krok do realizacji swoich marzeń. Na zdjęciu Dawid w towarzystwie prowadzących: Izabelli Krzan i Rafała Brzozowskiego.
Fot. Archiwum własne

– Od dziecka chciałem występować w telewizji – mówi Dawid Broszko. Pochodzący z Jarosławia student wychowania fizycznego spełnił swoje marzenia. We wrześniu mogliśmy go oglądać w teleturnieju TVP „Koło Fortuny”.

Dawid, który od dziecka marzył o karierze telewizyjnej opowiedział nam o tym z jakich powodów zgłosił się do teleturnieju, jak przebiegały nagrania. Zdradził także, że nie jest to jego ostatnie słowo w kwestii telewizyjnej kariery.

– Gdy zobaczyłem, że powraca na antenę „Koło Fortuny” stwierdziłem, że nie ma na co czekać. Napisałem na email redakcji TVP 2, podałem swoje dane, opisałem hobby – mówi jarosławianin. W odpowiedzi od redakcji drugiego kanału Telewizji Publicznej otrzymał formularz zgłoszeniowy do teleturnieju.

– Uzupełniłem go i odesłałem. Po dwóch tygodniach otrzymałem telefon w sprawie castingu – opowiada Dawid. – Zaproponowali mi Katowice, ponieważ ludzie z Podkarpacia są tam wysyłani. Wolałem Warszawę, bo taniej można dojechać busem, jednak ostatecznie zgodziłem się na Katowice – dodaje.

   Dwa dni później Dawid wyruszył z Rzeszowa na casting. Wyprawa wymagała samozaparcia. Z Rzeszowa wyjechał o godz. 3 nad ranem. Przesłuchania zaczynały się natomiast o godz. 10.

– Koczowałem z dziewczyną pod siedzibą TVP 3 Katowice ok. 3 godziny. W końcu, gdy nas wpuszczono do środka otrzymałem numer i czekałem na rozpoczęcie castingu – mówi Dawid.

   Numer, pod którym go zapisano to 269, jednak chętnych do udziału w teleturnieju było znacznie więcej.

– Casting składał się z 3 etapów. Każdy trzeba było przejść, aby mieć szansę na telefon od TVP 2 – podkreśla jarosławianin. Zdradza, że pytania były trudne, często podchwytliwe i sprawdzające predyspozycje psychologiczne.

– Podczas castingu w Katowicach odpadła ponad połowa chętnych na występ w „Kole Fortuny”. Na końcu powiedziano nam, że chętnych, którym udało się przejść wszystkie 3 etapy jest ok. 4 tys. Byli to wszyscy uczestnicy, którzy pozytywnie przeszli castingi w kilku miastach m.in.: Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Warszawie i Gdyni. Pomyślałem, że to bardzo dużo, bo z informacji jakie uzyskaliśmy wynikało, że jedynie 130 osób zawita na antenie – opowiada D. Broszko.

   Po castingu wrócił do domu i czekał na dalsze wydarzenia. Po dwóch dniach zadzwonił telefon z wiadomością, że w poniedziałek, 18 września ma zgłosić się na nagranie programu.

   Tym razem również podróżował w nocy, aby na miejscu w Warszawie być o 7 rano. Tym razem poświęcenie również się opłacało.

– Otrzymałem własną garderobę. Pokój z telewizorem, komputerem i łazienką. Do tego zajęli się mną styliści od fryzur, make up i tym podobnych – wspomina chłopak. Opowiada, że samo nagranie trwało ok. 3,5 godziny, a zgadywane hasła były dość proste.

– Gdyby nie dwa „bankruty” zgarnąłbym trochę pieniędzy, wycieczkę dla dwojga do SPA oraz sprzęt RTV/AGD. Nie udało się, ale trudno. W "Kole Fortuny" połowa sukcesu to szczęście – mówi Dawid. Zdradza również, że mimo, iż podczas nagrania był jedynym „świerzakiem” – jego rywale mieli już doświadczenie w występach w teleturniejach – nie zamierza poprzestać na jednym występie w telewizji.

– Za miesiąc jadę do Warszawy na casting do „Milionerów”. Otrzymałem też telefon z zaproszeniem do występu w teleturnieju „Postaw na milion”, jednak castingi są dopiero w styczniu – dodaje D. Broszko. Podkreślając przy tym, że od kiedy był na antenie co tydzień dostaje informacje i zaproszenia do udziału castingach do teleturniejów czy seriali.

– Oznacza to, że najtrudniej jest dostać się do telewizji po raz pierwszy, później już sami popychają cię do kolejnych kroków jeśli człowiek się sprawdzi – mówi.

   Dawid mieszka w Jarosławiu, na co dzień studiuje wychowanie fizyczne w Rzeszowie, jego pasją jest aikido i koszykówka. Odcinek „Koła Fortuny” z jego udziałem emitowany był w niedzielę, 24 września. Kto przegapił występ Jarosławianina może obejrzeć go na stronie TVP (Koło Fortuny odcinek 13).

 

„Koło Fortuny” to teleturniej TVP 2, który nadawany był w latach 1993 – 1998 (prowadzony przez niezapomnianego Krzysztofa Pijanowskiego, ale także m.in. przez Stanisława Mikulskiego) i 2007 – 2009 (prowadzony przez Krzysztofa Tyńca). Trzecia seria, która prowadzi piosenkarz Rafał Brzozowski na antenę trafiła 10 września 2017 r. Teletruniej od 1975 nieprzerwanie emitowany jest w USA, gości (lub gościło) także na antenach telewizji w: Niemczech, Holandii i Turcji, Hiszpanii, Gruzji czy Grecji.

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum