Jan Żołyniak odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności

Autor: md 03.11.2017 Nr: 44/2017
Jan Żołyniak został uhonorowany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Krzyżem Wolności i Solidarności.
Jan Żołyniak został uhonorowany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Krzyżem Wolności i Solidarności.
Fot. SP Jarosław

Jan Żołyniak, obecny członek Zarządu Powiatu Jarosławskiego, czynnie walczył z komunistyczną władzą. Nie liczyły się dla niego konsekwencje, tylko cel, którym było odzyskanie przez Polskę suwerenności i respektowanie praw człowieka. Za swoją bohaterską postawę został uhonorowany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Krzyżem Wolności i Solidarności.

Krzyż Wolności i Solidarności to odznaczenie państwowe nadawane działaczom opozycji wobec dyktatury komunistycznej w PRL. Zostało ustanowione ustawą z dnia 5 sierpnia 2010 roku. Po raz pierwszy Krzyż Wolności i Solidarności został nadany w czerwcu 2011 roku, przy okazji obchodów 35. rocznicy wydarzeń radomskich.

   W poniedziałek, 23 października, podczas uroczystości zorganizowanej w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie, Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, wręczył w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Krzyże Wolności i Solidarności 36 działaczom opozycji antykomunistycznej w czasach PRL, związanych z Podkarpaciem. Wśród nich znalazł się m.in. Jan Żołyniak, obecny członek Zarządu Powiatu Jarosławskiego.

   Jak wspomina J. Żołyniak, od samego początku był zaangażowany w tworzenie lokalnych struktur NSZZ RI „Solidarność”, pełniąc między innymi funkcję zastępcy przewodniczącego Gminnego Komitetu Założycielskiego NSZZ RI „Solidarność” w Wiązownicy oraz członka Wojewódzkiego Komitetu Założycielskiego tego związku w Przemyślu.

Mogę pochwalić się, że zawiązałem w terenie około 30 kół. Oczywiście nie dokonałem tego sam, tylko w zespole. Robiliśmy to wbrew obowiązującemu prawu i narażając się na szykany – opowiada nasz rozmówca, dodają, że zwieńczeniem jego działalności było uczestnictwo w słynnych strajkach ustrzycko-rzeszowskich, które zakończył się podpisaniem porozumień między przedstawicielami komunistycznego rządu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, a protestującymi członkami solidarnościowych organizacji rolniczych i wspierającymi ich przedstawicielami NSZZ „Solidarość”. Porozumienia te przyczyniły się do powstania i zarejestrowania NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Miałem to szczęście, że spotkałem na swojej drodze wielu wspaniałych ludzi. Muszę tu wspomnieć Kazimierza Ziobrę, pierwszego przewodniczącego MKZ NSZZ „Solidarność” w Jarosławiu, Ryszarda Bugryna czy Tomasza Petrego. W swoim środowisku wiejskim też nic bym nie znaczył bez wspaniałych ludzi. Wspomnieć w tym miejscu muszę Stanisława Pitacha, Michała Kłaka, Władysława Maciałka, z którymi tworzyliśmy struktury „Solidarności” – wspomina J. Żołyniak.

   Po wprowadzeniu stanu wojennego J. Żołyniak rozpoczął działalność opozycją.

Kontaktowałem się z innymi działaczami „Solidarności”, kolportowałem nielegalne ulotki, które docierały do umówionych punktów m.in. z Krakowa, Łodzi i Poznania, brałem udział w tajnych spotkaniach, a także uczestniczyłem w lokalnych i ogólnopolskich uroczystościach patriotycznych i religijnych, które kończyły się wizytą przy ul. Czarnieckiego w Jarosławiu, gdzie mieściła się siedziba UB – opowiada J. Żołyniak, podkreślając, że oprócz wielu wspaniałych ludzi, których spotkał na swojej drodze, byli też donosiciele.

Instytut Pamięci Narodowej odtajnił mi ich nazwiska, jakkolwiek żadnego użytku z tej listy nie zamierzam robić – zaznacza nasz rozmówca.

   W 1985 roku przeprowadzono w jego domu rewizję. Funkcjonariusze SB odbywali z nim rozmowy profilaktyczno-ostrzegawcze. Podejmowano wobec niego również działania operacyjne, których celem było ograniczenie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Nachodzono w pracy także jego ciężarną żonę. Funkcjonariusze SB nie przebierali środkach.

Naprawdę nic wielkiego nie robiłem, tylko tyle, co powinien uczynić uczciwy Polak. Nie uważam się za bohatera – kwituje nasz rozmówca.

   Choć J. Żołyniak swojej działalności opozycyjnej wobec dyktatury komunistycznej w PRL nie prowadził dla przywilejów czy odznaczeń, z wielką radością odebrał Krzyż Wolności i Solidarności, który – jak sam podkreśla – jest dla niego niezwykle zaszczytny.

Byłem bardzo mile zaskoczony, wręcz wzruszony, kiedy półtora roku temu odebrałem informację, że jestem nominowany do tego odznaczenia. Minęło sporo czasu i myślałem, że poszło to w niepamięć. Tymczasem dostałem wiadomość, że zostałem odznaczony i zaproszony do odebrania Krzyża Wolności i Solidarności. Zakręciła mi się łza w oku. Nie ukrywam, że jest to dla mnie ogromna satysfakcja. Wzruszająca była także sama uroczystość. Był to dla mnie naprawdę wielki dzień, a odznaczenie będzie wspaniałą pamiątką – opowiada J. Żołyniak.

   Warto wspomnieć, że Krzyżami Wolności i Solidarności podczas uroczystości z udziałem parlamentarzystów, przedstawicieli władz wojewódzkich i wielu znamienitych gości, zostali odznaczeni także inni działacze opozycji związani z powiatem jarosławskim. Wśród nich znaleźli się: Ryszard Bugryn, Tomasz Petry oraz Stanisław Staniszewski, a także pośmiertnie: Stanisław Kubas, Jadwiga Misiąg, Bronisław Marian Niemkiewicz, Paweł Maria Niemkiewicz, Halina Schmidt oraz Tadeusz Ulma.

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum