Pewne zwycięstwo z Otmętem

Autor: ts 19.11.2017 Nr: 46/2017
Pewne zwycięstwo z Otmętem
Fot. Jarek Litwiak

PIŁKA RĘCZNA KOBIET – I LIGA: Jarosławianki przerwały serię ostatnich niepowodzeń i pewnie pokonały drużynę Otmętu Krapkowice 29-22. JKS dopingowany od pierwszej do ostatniej minuty przez swoich fantastycznych kibiców tylko raz pozwoliły rywalkom być na plusie.


JKS JAROSŁAW – OTMĘT KRAPKOWICE 29-22 (13-8)

JKS: Kulpa, Huk - Turkalo 7, Nasiłowska 5, Strzębała, Łobaziewicz 2, Puchalska 1, Sestakova 6, Jastrzębska, Bajzova 6, Luberecka 2, Lasek, Ryshko, Wojtaszek, Kozdrowicz, Żelazny. 
OTMĘT: Zając, Wrzodek – Szaja, Orlik 1, Staszkiewicz 10, Ptasznik 3, Górka 3, Gołąbek. Szwajkiewicz, Janecko 4, Pużańska, Kołodziej, Pałac 1. 
Sędziowali: K. Jac i M. Wrona (Tarnów) Kary: 4 i 10 minut. Widzów: 500.

Otmęt przejechał do Jarosławia mocno zdeterminowany, ale w meczu nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Wprawdzie w pierwszej połowie dość długo dotrzymywał kroku naszej drużynie, a w 12 minucie nawet przez chwilę prowadził (5-4), to jednak piłkarki JKS-u nadawały ton wydarzeń. Pojedynek rozpoczął się od odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego przez kibiców, którzy uczcili w ten sposób 99 rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości. Gospodynie zaczęły od gola Michaeli Bajzovej. Rozgrywająca jarosławskiej drużyny pokazała, że drzemią w niej spore możliwości i na początku spotkania trzy razy pokonała bramkarkę z Krapkowic. W międzyczasie gola zdobyła też debiutująca w JKS Angelika Luberecka. Skrzydłowa, która od lat mieszka w Niemczech związana była głównie z drużynami tego kraju, ale w ostatnim sezonie grała w ekstraligowej wówczas Olimpii/Beskid Nowy Sącz. JKS „trzeci bieg” wrzucił w 17 minucie. Wtedy notowano jeszcze remis 6-6. Za moment bramkę zdobyła Dominika Puchalska, przyjezdne zdołały jeszcze raz „szarpnąć” i po raz ostatni doprowadzić do remisu 7-7, ale na więcej nasz team już nie pozwolił. Jarosławianki skutecznie zatrzymały najlepszą zawodniczkę drużyny z Opolszczyzny Natalię Staszkiewicz. Liderka Otmętu znowu dopisze do swojego konta znaczną zdobycz bramkową, ale aż 7 na 10 trafień zaliczyła tym razem po rzutach karnych. W bramce JKS-u dobrze spisywała się Dagmara Kulpa, na zmiany wchodziła Małgorzata Huk. Niestety zagrać nie mogła jeszcze Annamaria Musakova. Nasza zawodniczka po raz kolejny powołana do reprezentacji Słowacji, leczy kontuzję. Jarosławianki „odjechały” krapkowiczankom przed długą przerwą. Bramki zdobywały wówczas Angelika Luberecka, Magdalena Sestakova, Wioletta Nasiłowska, Michaela Bajzova i pilnowana przez rywalki od samego początku indywidualnie Natalya Turkalo. Po zmianie stron gospodynie utrzymywały bezpieczny dystans i mogły go jeszcze bardziej powiększyć, jednak w kilku sytuacjach zachowały się bardzo niefrasobliwie, popełniły też kilka prostych błędów. Nie mniej trzeba przyznać, że swoje zadanie wykonały. W 42 minucie po akcji Nataly Turkalo notowano rezultat 20-13. W 48 minucie po golu Katarzyny Łobaziewicz 23-16, a w 54 minucie po trafieniu Michaeli Bajzovej 25-18.

 

POZOSTAŁE WYNIKI: AZS AWF Warszawa – Varsovia 28:27 (14:12); Sośnica Gliwice - Wesoła Warszawa 27:22 (15:7); AZS UMCS Lublin - Olimpia Beskid Nowy Sącz 27:26 (14:14); SPR Olkusz - MTS Żory 30-31 (17-13)

  1.

AZS AWF

6

18

167-152

  2.

Olkusz

6

15

189-163

  3.

Sośnica

6

12

180-145

  4. 

MTS

6

12

169-158

  5.

Varsovia

6

9

180-161

  6.

UMCS

6

9

140-143

  7.

Olimpia

6

6

163-161

  8.

JKS

6

6

147-177

  9.

Wesoła

6

3

150-177

  10.

Otmęt

6

0

123-176

Komentarze
Popularne
Komentowane