Czy grozi nam brak dostępu do lekarza?

Autor: ek 12.01.2018 Nr: 2/2018
Czy grozi nam brak dostępu do lekarza?

Wraz z początkiem roku kraj obiegła fala medialnych doniesień na temat lawinowo rosnącej liczby lekarzy, którzy nie zgadzają się na podpisanie specjalnej klauzuli opt-out, wyrażającej zgodę lekarza na pracę powyżej 48 godzin w tygodniu. Naszych Czytelników, stanowczo jednak uspokajamy, gdyż we wszystkich placówkach na terenie naszych powiatów problem ten nie występuje.

Czas pracy obejmujący dyżury medyczne przy klauzuli opt-out może wynosić nawet do 78 godzin w tygodniu przy zachowaniu odpoczynku dobowego i tygodniowego. To zbyt wiele – mówią lekarze rezydenci, którzy podjęli kolejną próbę protestu. Z tego właśnie względu w wielu szpitalach w Polsce może pojawić się problem z obsadzeniem dyżurów szpitalnych.  Zaniepokojeni tą sytuacją są przede wszystkim pacjenci, którzy boją się ograniczenia lub całkowitego braku dostępu do podstawowej opieki medycznej.

– Aktualnie klauzule opt-out wypowiedziało 3546 lekarzy (w tym 1889 rezydentów) wobec 88 tysięcy lekarzy pracujących w szpitalach (w tym 16 tys. rezydentów). Stanowi to około 4% lekarzy (i ponad 11% rezydentów) – czytamy na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia. Jednak przedstawiciele poszczególnych placówek medycznych zlokalizowanych na terenie naszego powiatu zapewniają, że problem ten nas nie dotyczy. Zarówno w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, jak i w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Przeworsku klauzuli opt-out nie wypowiedział ani jeden lekarz.

– Taka sytuacja u nas nie występuje. Problem ten na szczęście nas ominął – zapewnia Iwona Szymańska, rzecznik prasowy Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu.  

– Lekarze pełniący dyżury w naszym szpitalu zatrudnieni są na podstawie umów cywilno-prawnych. Nie dyżurują w ramach umowy o pracę. A wypowiadanie opt-out dotyczy wyłącznie dyżurów z umowy o pracę - wyjaśnia z kolei lek. med. Janusz Szynal, z-ca Dyrektora ds. Lecznictwa Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Przeworsku. – Wiele lat temu zdecydowaliśmy się na wprowadzenie tego typu rozwiązania, które z perspektywy czasu okazało się trafne – dodaje J. Szynal.

Przeworski SP ZOZ ciągle prowadzi nabór lekarzy chętnych do podjęcia dyżurów zarówno w Izbie Przyjęć, jak i w Ambulatorium Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej. Pozyskanie nowego personelu jest bardzo trudne ze względu na brak lekarzy w naszym regionie i nie jest to problemem jedynie tej placówki.  

   Tego problemu nie uświadczył także Specjalistyczny Psychiatryczny Zespół Opieki Zdrowotnej im. prof. Antoniego Kępińskiego w Jarosławiu, w którym klauzulę opt-out wypowiedział tylko jeden lekarz rezydent spośród trzydziestu siedmiu zatrudnionych.

 

Jak wygląda sytuacja w regionie?

– Informację o możliwości wystąpienia dostępu do świadczeń nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej zgłosił nam w piątek, 29 grudnia jedynie Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 1 w Rzeszowie. Ponadto poinformował on również, że przewiduje ograniczenia dostępu do tych świadczeń w innych jeszcze dniach stycznia (głównie w weekendy) – informuje Marek Jakubowicz, rzecznik prasowy POW NFZ w Rzeszowie.

   Z sygnałów uzyskanych od pacjentów wynika, że problem ten wystąpił także w Szpitalu Klinicznym nr 2.

–Pacjenci sygnalizowali brak pełnej obsady personelu lekarskiego w okresie świąt Bożego Narodzenia. Taka sytuacja jest niedopuszczalna i niezgodna z przepisami. Szpitale winny realizować umowę zawartą z POW NFZ. W związku z powyższym do dyrekcji obu placówek oraz do Urzędu Marszałkowskiego, wystosowano pisma monitujące, wzywające zapobieżeniu zaistniałej sytuacji. – wyjaśnia rzecznik. – W odpowiedzi otrzymaliśmy pisemne zapewnienie, od dyrekcji KSW nr 1, że począwszy od 2 stycznia szpital zapewnia ciągłość opieki w zakresie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. W oczekiwaniu na pisemną odpowiedź dyrekcji KSW nr 2 otrzymaliśmy od niej telefoniczne zapewnienie o prawidłowym zabezpieczeniu świadczeń – dodaje M. Jakubowicz.

   Warto dodać, że nocna i świąteczna opieka zdrowotna realizowana jest w Rzeszowie w 5 placówkach. Zatem pacjenci nie powinni mieć trudności z uzyskaniem dostępu do lekarza.

Problem, o którym mowa w artykule wystąpił na Podkarpaciu jedynie w tych dwóch szpitalach w Rzeszowie.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum