Pomyłka antyterrorystów

Autor: bk 02.02.2018 Nr: 5/2018
Pomyłka antyterrorystów
Fot. BiOSG.

Chcieli zatrzymać niebezpiecznego przestępcę, sterroryzowali niewinnego mężczyznę na oczach jego dzieci. Do bardzo groźnej pomyłki antyterrorystów z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej doszło w Jarosławiu.

   Funkcjonariusze Straży Granicznej prowadzili działania, które miały na celu zatrzymanie niebezpiecznego przestępcy, który podejrzewany jest o działalność w zorganizowanej grupie przestępczej. Wytypowali miejsce przebywania mężczyzny i przygotowali akcję antyterrorystów, którzy mieli dokonać zatrzymania.

   Uzbrojeni po zęby, ubrani w mundury i kominiarki mężczyźni weszli do mieszkania i tak jak zawsze w tego typu przypadkach korzystając z zaskoczenia i używając siły obezwładnili znajdującego się tam mężczyznę, powalając go na ziemię.

   Niestety okazało się, że w mieszkaniu poza obezwładnionym mężczyzną znajduje się także kilkuletnia dziewczynka oraz dwóch kilkunastoletnich chłopców. Kiedy funkcjonariusze ich zobaczyli natychmiast przerwali swoje działania. Przestępca, którego mieli zatrzymać mieszkał bowiem sam.

   Okazało się, że antyterroryści się pomylili. Zamiast do lokalu mężczyzny, którego mieli zatrzymać wtargnęli do mieszkania ojca samotnie wychowującego trójkę dzieci. W efekcie ich działań mężczyzna doznał urazu barku, ma również posiniaczone plecy. Łatwo sobie również wyobrazić, jak bardzo przestraszona musiała być cała rodzina. Nie codziennie zdarza się być częścią akcji antyterrorystów.

 

Straż Graniczna przeprasza, wyjaśnia i zapewnia pomoc psychologiczną

W związku z wydarzeniami, które miały miejsce w ubiegłym tygodniu Komendant Główny Straży Granicznej zlecił kontrolę w Bieszczadzkim Oddziale, działania wyjaśniające w tej sprawie podjął także Komendant Bieszczadzkiej Straży Granicznej.

   W komunikacie wystosowanym przez SG czytamy: „w związku z interwencją funkcjonariuszy SG w jednej z kamienic w Jarosławiu, na polecenie Wiceministra SWiA Jarosława Zielińskiego, Komendant Główny Straży Granicznej gen. bryg. SG Tomasz Praga skierował do Bieszczadzkiego Oddziału SG funkcjonariuszy z Biura Kontroli KGSG. Zespół ma wyjaśnić sytuację i zaproponować rozwiązania, które pomogą ograniczyć tego typu zdarzenia. Straż Graniczna przeprasza za zaistniałą sytuację i deklaruje pomoc psychologiczną rodzinie”.

­– Funkcjonariusze weszli do mieszkania, w którym miał przebywać mężczyzna podejrzany o działalność w zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się przemytem oraz paserstwem wyrobów akcyzowych. Funkcjonariusze SG po stwierdzeniu, że mężczyzna przebywający w mieszkaniu nie jest osobą poszukiwaną, przerwali swoje działania – wyjaśnia ppor. SG Agnieszka Golias, rzecznik Komendanta Głównego Straży Granicznej.

   Dodaje ona, że w związku z tym, iż świadkami interwencji były dzieci, do udzielenia pomocy psychologicznej na miejsce został skierowany psycholog z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

– Dołożymy wszelkich starań, aby podobna sytuacja nie wydarzyła się w przyszłości – zapewnia Rzeczniczka.

 

Akcje mające na calu zatrzymanie niebezpiecznych przestępców to szczegółowo przygotowane działania. Zajmują się nimi specjalnie przeszkoleni funkcjonariusze, po wcześniejszym zbadaniu danej sytuacji i miejsca, gdzie przebywać ma zatrzymywana osoba. Niestety, jak pokazuje zdarzenie z Jarosławia, czasami nawet służbom zdarzają się proste pomyłki. Sytuacja, jaka spotkała rodzinę z Jarosławia jest niecodzienna, jednak nie jest jedynym przykładem pomyłek antyterrorystów w naszym kraju. Często po ich omyłkowych interwencjach zostaje nie tylko trauma, ale także zniszczone mienie i zdrowie. W niektórych przypadkach poszkodowani muszą walczyć o odszkodowania czy naprawę szkód. Miejmy nadzieję, że w tym przypadku tak nie będzie, a SG rzeczywiście wywiąże się ze swoich obietnic i wyeliminuje ryzyko takich pomyłek w przyszłości.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum