Swąd otaczarni nie wróci

Autor: bk 09.02.2018 Nr: 6/2018
O protestach mieszkańców pisaliśmy kilkukrotnie. Podkreślali oni, że w sąsiedztwie otaczarni nie da się spokojnie żyć.
O protestach mieszkańców pisaliśmy kilkukrotnie. Podkreślali oni, że w sąsiedztwie otaczarni nie da się spokojnie żyć.

Spędzająca sen z powiek mieszkańców i władz Radymna wytwórnia mas bitumicznych przestała działać. I choć widok jej maszyn jeszcze przez jakiś czas zakłócał będzie krajobraz miasta, uciążliwości związane z wytwarzaniem asfaltu, już mają się nie pojawić.

Sprawa uciążliwej otaczarni asfaltu, przez którą mieszkańcy Radymna (szczególnie największego osiedla Jagiełły) zamykali okna i bali się o własne zdrowie, wydaje się dobiegać końca.

   Instalacja, która od blisko 10 lat produkowała masę bitumiczną, emitując drażniący mieszkańców swąd, przestała działać. Niedługo z zajmowanego przez firmę placu zniknąć ma większość instalacji, a mieszkańcy będą mogli odetchnąć pełną piersią.

   Pozytywne informacje dla mieszkańców Radymna, to efekt ich licznych podejmowanych w ostatnich latach protestów oraz walki, jaką podjęły obecne władze miasta.

– Nad osiedlem unosi się charakterystyczny, uciążliwy swąd. Do tego pył i kurz. Tu nie da się żyć – mówili zdesperowani mieszkańcy Radymna. – W pobliżu jest przedszkole i szkoła średnia. Na osiedlu mieszka bardzo dużo młodych rodzin z dziećmi. Są też osoby starsze. Chyba każdy zauważył, że ostatnimi czasy, w Radymnie zmarło bardzo dużo osób – podkreślali podczas wielu akcji protestacyjnych i w petycjach pisanych do władz miasta. Mieszkańcy domagali się jednego – zamknięcia otaczarni, która funkcjonowała w sąsiedztwie największego w mieście osiedla. Warto dodać, że wytwórnia mas bitumicznych funkcjonowała na terenie miasta od 2008 r. Przez ten czas temat jej uciążliwości pojawiał się również wielokrotnie na łamach Gazety Jarosławskiej.

   Początkiem ubiegłego roku („Drgnęło w sprawie otaczarni”, GJ nr 8/2017) pisaliśmy o wypowiedzeniu umowy dzierżawy terenu, jakie burmistrz Krzysztof Roman wręczył spółce prowadzącej otaczarnię.

– Nasze wypowiedzenie umowy jest efektem działań, jakie prowadziliśmy do tej pory – informował wtedy Burmistrz. Dodając, że zmieniły się okoliczności współpracy między miastem a firmą. A zmiana ta daje władzom miasta możliwość negocjacji dotyczących dalszego funkcjonowania zakładu na terenie Radymna.

   Wypowiedzenie dawało firmie 3 miesiące na opuszczenie przez firmę zajmowanego terenu (do maja 2017 r.), choć pierwotnie umowa podpisana z miastem dawała spółce możliwość działania co najmniej do 2023 r. W międzyczasie władze miasta podejmowały próby negocjacji z firmą, dotyczące jej odejścia z zajmowanego terenu. Firma nadal prowadziła w Radymnie działalność wytwórczą płacąc jednocześnie kary za bezprawne użytkowanie terenu. W październiku miasto rozpoczęło procedurę eksmisyjną. Trwały dalsze negocjacje, których efektem było porozumienie zakładające, iż firma będzie prowadziła swoją działalność w Radymnie do końca sezonu wytwórczego (do końca roku 2017).

   Wraz z nowym rokiem produkcja asfaltu została w Radymnie wstrzymana i zgodnie z ustaleniami, nie zostanie tu już wznowiona. Firma zobowiązana została do usunięcia z działki swoich instalacji do końca marca br.

– Przez jakiś czas na działce pozostanie część instalacji wytwórni. Urządzenia te zostały wystawione przez firmę na sprzedaż i zostaliśmy poproszeni o możliwość ich pozostawienia w tym miejscu do czasu dokonania tej sprzedaży – wyjaśnia K. Roman. Dodając, że choć część instalacji nadal będzie „straszyła” mieszkańców, otaczarnia nie będzie działać, a co za tym idzie na dobre skończyły się problemy z nieprzyjemnym zapachem i pyłami unoszącymi się nad osiedlem Jagiełły, na co tak narzekali mieszkańcy.

   Burmistrz podkreśla także, że choć wielu mieszkańcom wydawało się, że władze miasta bagatelizowały problem, cały czas prowadzone były działania, które dziś dały pozytywny efekt.

– Nie marnowaliśmy czasu, był on potrzebny na konsultacje z prawnikami i odpowiednie działania, które doprowadziły nas do pozytywnego efektu – podkreśla Burmistrz. Dodając, że nie tylko rozwiązano problem uciążliwości dla mieszkańców związanych z działalnością zakładu, ale także udało się to zrobić bez konieczności ponoszenia kosztów związanych z odstąpieniem od umowy przez miasto.

   Mieszkańcy Radymna mają nadzieję, że niedługo na dobre zapomną o uciążliwej otaczarni, która przez blisko 10 lat zatruwała im życie.

 

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum