Koniec z papierową dokumentacją medyczną

Autor: 09.02.2018 Nr: 6/2018
– Dokumentację medyczną prowadzimy już wyłącznie wersji elektronicznej. To oszczędność papieru, czasu i nade wszystko usprawnienie przepływu informacji – podkreśla Janusz Szynal, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w SP ZOZ w Przeworsku.
– Dokumentację medyczną prowadzimy już wyłącznie wersji elektronicznej. To oszczędność papieru, czasu i nade wszystko usprawnienie przepływu informacji – podkreśla Janusz Szynal, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w SP ZOZ w Przeworsku.

Od 1 stycznia br. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Przeworsku nie prowadzi papierowej dokumentacji medycznej w szpitalu, poradniach specjalistycznych i POZ. Jak dotąd to jedyny na Podkarpaciu szpital, któremu udało się zinformatyzować w tak wysokim stopniu. Lekarze prowadzą dokumentację w systemie, sygnują podpisem elektronicznym kwalifikowanym i w takiej postaci trafia ona do elektronicznego archiwum.

Od kilku lat na terenie Podkarpacia funkcjonuje Podkarpacki System Informacji Medycznej (PSIM) i szpitale, marszałkowskie czy też powiatowe, są na różnym etapie zaawansowania we wdrażaniu tego programu. SP ZOZ w Przeworsku wysunął się w tych pracach znacząco na przód.

Dzięki wdrożonemu już wcześniej oprogramowaniu, możliwy stał się szybki, elektroniczny dostęp do dokumentacji pacjenta. Wszystkie informacje nt. leczenia znajdują się w systemie, w bazie danych. Ponadto od bieżącego roku zrezygnowaliśmy z dokumentacji papierowej w szpitalu, poradniach specjalistycznych i POZ. Tylko u nas lekarze podpisują dokumentację podpisem elektronicznym kwalifikowanym i nie drukują jej. To ogromna oszczędność pod wieloma względami – podkreśla Janusz Szynal, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w SP ZOZ w Przeworsku.

 

Szpitalne archiwa zostaną odciążone

W przypadku wizyty poradni specjalistycznej lekarz, jeśli zajdzie potrzeba, nadal sięgnie po  dobrze znaną pacjentowi kopertę z historią zdrowia i choroby, która dotąd była prowadzona w wersji papierowej i może tam dołączyć np. zewnętrzne wyniki badań czy skierowanie, jeśli pacjent pojawia się w poradni po raz pierwszy.

Podczas wizyty wszystkie informacje dotyczące leczenia pacjenta lekarz wprowadza do systemu, historię choroby podpisuje elektronicznie i zamyka, nie drukując jej, co czynił do końca grudnia 2017 roku. Podczas następnej wizyty jedynie sięga do elektronicznej bazy i ma szybki dostęp do wprowadzonych wcześniej danych. Jedyne co drukuje, to np. recepty dla pacjenta bądź skierowania na badania – precyzuje J. Szynal. 

   Lekarz ma również możliwość wystawienia zwolnienia lekarskiego w systemie, ale nie ma jeszcze możliwości przesłania go do ZUS-u. Ten zakres będzie wdrożony w drugiej połowie lutego br.

   W POZ w Zarzeczu czy Żurawiczkach jest podobnie. Tutaj lekarz również podpisuje dokumentację pacjenta podpisem elektronicznym i jej nie drukuje. W Izbie Przyjęć lekarz obsługujący pacjenta wprowadza wszystkie informacje do systemu i na koniec, jeśli pacjent nie zostaje skierowany na oddział, otrzymuje wypisową kartę informacyjną potwierdzoną za zgodność z wersją elektroniczną. Do elektronicznego archiwum trafia natomiast dokumentacja podpisana przez kierownika Izby Przyjęć. A jak jest w szpitalu?

Historia choroby pacjenta przebywającego w szpitalu prowadzona jest w systemie już od ponad czterech lat – zauważa J. Szynal. – Po zakończonym leczeniu szpitalnym dokumentacja była drukowana w całości i trafiała do archiwum. Często było to nawet kilkadziesiąt stron. Obecnie dokumentację podpisuje ordynator lub jego zastępca podpisem elektronicznym kwalifikowanym i automatycznie trafia do elektronicznego archiwum. Tutaj zostaje na 20 lat. Nie leży na półce, ale pozostaje w systemie.

Co warto podkreślić, elektroniczna dokumentacja od około trzech lat prowadzona jest w ambulatorium nocnej i świątecznej opieki medycznej.

   SP ZOZ w Przeworsku jest jedynym szpitalem w województwie, który doszedł do pełnego  wdrożenia systemu. Żaden inny szpital jeszcze tego nie uczynił.

Przyjeżdżają do nas dyrektorzy i pracownicy z innych szpitali i zasięgają informacji. Patrzą z niedowierzaniem, że to wszystko u nas działa. Dla nas to powód do dumy, bo tylko dzięki uporowi i systematycznej pracy całego personelu zaszliśmy tak daleko – kończy J. Szynal.

 

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum