Tłumy pożegnały Wiolę

Autor: 23.02.2018 Nr: 8/2018
Ostatnie pożegnanie Ś.P. Wioletty Duszy odbyło się 17 lutego w kościele parafialnym w Kańczudze.
Ostatnie pożegnanie Ś.P. Wioletty Duszy odbyło się 17 lutego w kościele parafialnym w Kańczudze.

Jakże trudno znaleźć słowa pocieszenia, gdy ktoś, kogo bardzo kochamy, odchodzi nagle. Śmierć zawsze przychodzi nie w porę... W środę, 14 lutego w nocy dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci Wioli Duszy z Niżatyc, pięknej studentki o blond włosach i złotym sercu. Wiola od końca 2016 r. walczyła z nowotworem. Odeszła mając niespełna 22 lata. Ceremonia pogrzebowa odbyła się 17 lutego w kościele parafialnym w Kańczudze.

Jasna jesionowa trumna, obsypana białymi kwiatami. Róże, margaretki, lilie... Obok trumny pochyleni rodzice, ukochana siostra, brat, najbliższa rodzina i chłopak. Byli z Wiolą do końca. Do końca życia, które kochała nade wszystko i czerpała z niego garściami, zarażała dobrocią i uśmiechem.

   Wiola ukończyła z wyróżnieniem Szkołę Muzyczną I st. w Przeworsku w klasie trąbki oraz Technikum Informatyczne w ZSZ w Przeworsku – obie szkoły z wyróżnieniem. Prowadziła kronikę szkolną ZSZ, przez 2 lata była przewodniczącą samorządu uczniowskiego. Od początku kształcenia każdą klasę kończyła świadectwem z czerwonym paskiem, również maturę zdała z wysokim wynikiem. Była m.in. stypendystką Prezesa Rady Ministrów i Starosty Powiatu Przeworskiego. Rozpoczęła studia na Politechnice Rzeszowskiej na kierunku mechatronika. Społecznie udzielała korepetycji z matematyki i fizyki, tańczyła w grupie tańca ludowego z Niżatyc i była członkinią OSP w Niżatycach. Zawsze radosna, uśmiechnięta, pełna życia i pasji. Kochała góry, bieszczadzkie wyprawy, wolność... Ale choroba przyszła nagle i mimo wielkiej woli życia, młodziutka dziewczyna przegrała najtrudniejszą walkę jej życia.

   W ceremonii pogrzebowej udział wzięli duszpasterze – proboszcz kańczuckiej parafii ks. prałat dr Wojciech Pac, wikariusz ks. Łukasz Wilk, ks. Piotr Piechuta z parafii p.w. Ducha Świętego w Przeworsku, ks. Stanisław Mazur z parafii w Soninie, oraz ks. Rafał Rusinek z parafii w Bliznem – były katecheta ze szkoły średniej, który wspominał Wiolę w homilii.

Życie jest darem wypożyczonym tylko na chwilę. Mamy nadzieję, że Wiola już spotkała się z Panem Bogiem, który ukochał ją miłością doskonałą – podkreślał ks. katecheta.

   Ks. W. Pac wspominał na koniec swoje ostatnie spotkanie z Wiolą podczas wizyty duszpasterskiej w grudniu ub.r. Podkreślał, że nie widział wtedy dziewczyny pełnej rozpaczy, bólu i złości, ale osobę pełną wiary, nadziei, planów i optymizmu – wszystkiego, co piękne w ludzkim charakterze.

W ostatnich chwilach życia Wiola powiedziała, że przegrała walkę, a my wiemy, że ją wygrała. Pokazała siłę ducha i charakteru – podkreślił. – Celem naszego życia nie jest śmierć, ale wieczne życie. Tu, żyjąc na ziemi, Boga szukamy, w śmierci go znajdujemy, w wieczności będziemy go posiadać.

   Wiola została pochowana na cmentarzu parafialnym w kańczudze. Rodzice i rodzeństwo Wioli składają wszystkim serdeczne podziękowania za liczne wyrazy troski, pełne otuchy słowa, które pomogły im przetrwać ten trudny czas oraz za udział w uroczystości pogrzebowej Ś.P Wioletty, a w szczególności rodzinie, znajomym, druhom strażakom z OSP, orkiestrze dętej, wszystkim delegacjom i przedstawicielom samorządów za modlitwę, pamięć, intencje mszalne, złożone wieńce i kwiaty.

 

 

 

 

Komentarze
Popularne
Komentowane