Seria pożarów. Strażacy apelują o rozsądne dogrzewanie

Autor: 09.03.2018 Nr: 10/2018
W Cieplicach doszło do pożaru budynku mieszkalnego. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
W Cieplicach doszło do pożaru budynku mieszkalnego. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Do kilku pożarów doszło w minionym tygodniu na terenie powiatu przeworskiego. 26 marca w Majdanie Sieniawskim spłonął budynek gospodarczy, w Cieplicach ogień pochłonął wnętrze budynku mieszkalnego, zaś w Ujeznej w płomieniach stanął budynek gospodarczy, w którym trzymana była trzoda chlewna. Dwa kolejne miały miejsce w Paluchach i Głogowcu.

Do pierwszego zdarzenia doszło 26 lutego ok. godz. 10.30 w Majdanie Sieniawskim. Wewnątrz budynku gospodarczego pojawił się ogień, który rozprzestrzenił się na cały budynek oraz dach. Wewnątrz nikogo nie było. Straty oszacowano na kwotę około 80 tys. zł.

   Tego samego dnia, tuż po godz. 11.00 doszło do pożaru domu jednorodzinnego w Cieplicach. Na miejscu strażacy zastali zadymiony budynek, w którym ogień opanował korytarz i kuchnię. Zabezpieczyli miejsce zdarzenia, odłączyli prąd i ugasili pożar. Dokonali również sprawdzenia kamerą termowizyjną. Kiedy w domu pojawił się ogień, jego właściciele przebywali w budynku gospodarczym.

Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Prawdopodobnie przyczyną pożaru była nieszczelność przewodu kominowego – mówi mł. asp. Renata Jaremko z KPP w Przeworsku.

   W zdarzeniu brało udział pięć zastępów PSP i OSP, 21 strażaków, policja i pogotowie energetyczne. Akcja pożarnicza trwała tutaj 2,5 godziny.

Z doraźną pomocą poszkodowanym z Cieplic przyszli mieszkańcy wsi.

Zorganizowaliśmy wśród mieszkańców zbiórkę pieniędzy, żeby choć w ten sposób pomóc poszkodowanym. Każdy pomógł na ile mógł, a w takiej sytuacji każde wsparcie jest na wagę złota – mówi Jan Książek, sołtys Cieplic.

Poszkodowani początkowo znaleźli schronienie u najbliższej rodziny, ale już wrócili do siebie. W budynku znajdują się pomieszczenia, których ogień nie naruszył. Ze wsparciem w pracach porządkowych w kolejnych dniach przyszła rodzina i sąsiedzi.

   Również 26 lutego wieczorem, około 18.30 strażacy przyjęli zgłoszenie o pożarze budynku inwentarskiego w Ujeznej, w którym znajdowały się zwierzęta hodowlane.

Pożar powstał w wyniku zapalenia się słomy.

Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, ugasili pożar i ewakuowali zwierzęta. W wyniku zdarzenia obrażeń doznał 42-letni mężczyzna, który wcześniej sam próbował ratować prosięta. W akcji brało udział 4 jednostki i 18 strażaków, pogotowie i policja – informuje p.o. komendanta powiatowego PSP w Przeworsku kpt. Marcin Lachnik.

 

Czwartek również z pożarami

1 marca o 4.43 strażacy przyjęli zgłoszenie o pożarze budynku gospodarczego w Paluchach, gdzie znajdowała się przyczepa rolnicza, rowery oraz drewno opałowe. W wyniku tego zdarzenia nikt nie doznał obrażeń. Akcja trwała blisko 3 godziny, a brało w niej udział 6 zastępów i 20 strażaków.

   Tego samego dnia, około godz. 18 doszło do pożaru budynku mieszkalnego w Głogowcu w gm. Tryńcza. Mieszkający samotnie właściciel domu palił tego dnia w dwóch piecach. Kiedy ktoś postronny zauważył ogień, on w tym czasie przebywał u jednego z sąsiadów. Mimo że mężczyzna sam próbował ratować cokolwiek z wewnątrz, to bez większego efektu, bowiem ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się po budynku. Na miejscu pięć zastępów straży pożarnej prowadziło akcję gaśniczą. Spaleniu uległo całe poddasze i połowa domu. Ocalało jedno pomieszczenie. Poszkodowany znalazł schronienie u sąsiadów, ale szybko chce wrócić do swojego domu. Z pomocą już ruszyli mieszkańcy Głogowca, a na czele sołtysem wsi i prezesem miejscowej OSP.

To budujące widzieć solidarność mieszkańców w takich sytuacjach. Już ogłosiliśmy zbiórkę do puszek i po domach, każdy również zadeklarował, na ile może pomóc fizycznie – mówi sołtyska Marta Harapińska.

   W kolejnych dniach liczna grupa mieszkańców wzięła udział w pracach porządkowych na pogorzelisku. Prezes OSP Sławomir Mach, jednocześnie właściciel firmy budowlanej, już wstępnie oszacował koszty potrzebnych materiałów i zaoferował nieodpłatnie swoją pomoc przy odbudowie domu. Poszkodowany otrzyma również wsparcie od GOPS.

 

Kilkanaście zgłoszeń do pożaru sadzy

Ostatni tydzień to także liczne wezwania do palącej się w kominach sadzy. Nierzadko strażacy są wzywani również z uwagi na wydobywający się tlenek węgla. Z tego tytułu choćby jedna osoba została poszkodowana 28 lutego w Studzianie. Wiele z tych zdarzeń było rezultatem dogrzewania się, podczas gdy na zewnątrz panowały duże mrozy.

O tej porze roku najczęstszą przyczyną pożarów jest niewłaściwa eksploatacja urządzeń grzewczych, elektrycznych lub gazowych. Do pożaru dochodzi często na skutek przeciążenia instalacji elektrycznej.

Corocznie przestrzegamy, aby sprawdzać przewody wentylacyjne i spalinowe, a także poddać konserwacji swoje urządzenia grzewcze. Ma to podstawowy wpływ na nasze bezpieczeństwo i zawsze powinniśmy o tym pamiętać – radzi kpt. M. Lachnik.

   Strażacy doradzają też, by zaopatrzyć się w czujniki czadu. Można je kupić już za kilkadziesiąt złotych.

 

Komentarze
Popularne