Zima ustępuje. Ile kosztowało utrzymanie dróg w powiecie jarosławskim?

Autor: erka 09.03.2018 Nr: 10/2018
Zimowe koszty utrzymania dróg będą wyższe niż w poprzednim roku, jednak bez znacznych przekroczeń – zapewnia Janusz Obłoza, dyrektor PZD w Jarosławiu
Zimowe koszty utrzymania dróg będą wyższe niż w poprzednim roku, jednak bez znacznych przekroczeń – zapewnia Janusz Obłoza, dyrektor PZD w Jarosławiu

Choć kończącą się zimę trudno zaliczyć do ciężkich, to jednak utrzymanie dróg powiatowych pochłonęło większe koszty niż w poprzednich sezonach. W sumie na odśnieżanie oraz posypywanie piaskiem Powiatowy Zarząd Dróg w Jarosławiu wyda około 800 tys. zł. W ubiegłym roku było o 200 tys. zł mniej.

PZD planował zimowe koszty utrzymania dróg na poziomie ubiegłorocznym. Niestety w gminach Pruchnik, Roźwienica, Rokietnica i Chłopice wydatki okazały się większe. Głównym powodem było położenie tych gmin. Drogi biegnące przez tereny pagórkowate były bardziej narażone na zaśnieżenie oraz częściej musiały być posypywane. Najuciążliwszą pod tym względem okazała się droga Pruchnik – Nienadowa zwana „Bramą na Bieszczady”. Jednak, jak zaznacza Janusz Obłoza, dyrektor PZD natura sprzyja drogowcom. Przypomina zimy sprzed kilkunastu lat. Wtedy na utrzymanie dróg wydawano około 2 mln zł.

 

Kto odśnieżał?

Za utrzymanie dróg odpowiadały firmy wyłonione w przetargach. Były to cztery przedsiębiorstwa dysponujące w sumie 13 piaskarkami i taką samą ilością pługów jednostronnych oraz 9 pługami dwustronnymi. Do przetargu na usługi pługiem wirnikowym nikt się nie zgłosił. Takie urządzenie nie było tej zimy potrzebne, a dodatkowo jarosławscy drogowcy mają na wyposażeniu lekki pług wirnikowy doczepiany do ciągnika.

Od 4 lat takie pługi nie wyjeżdżały na zarządzane przez nas drogi – przypomina J. Obłoza.

 

Jak płacą za odśnieżanie?

Firmy, które podpisały umowę na zimowe utrzymanie dróg muszą do dwóch godzin po wystąpieniu trudności z przejazdem wysłać sprzęt. Bieżący podgląd na miejsce, w którym pługi i piaskarki się znajdują ma dyżurny w PZD. Firma odśnieżająca ma płacone za każdą godzinę pracy na drodze. Czas jest liczony od momentu wjazdu dzięki wskazaniom GPS.

– Tej zimy pługi pracowały tylko dwa dni. Reszta to przejazdy piaskarek – mówi J. Obłoza. Aura i sposób rozliczania firm, które mają zapłacone tylko za faktyczną pracę powoduje, że rosną koszty godziny usługi. Odśnieżający musi mieć gotowe pojazdy z pługami i piaskarkami, a wyjazdy są dosyć rzadkie.

 

Czy muszą zgarnąć do asfaltu?

- Drogi powiatowe mamy utrzymać w tzw. standardzie piątym, czyli mogą być białe z posypanymi wzniesieniami, skrzyżowaniami i przystankami. Tylko łącznik obwodnicy ma być w standardzie pierwszym, czyli utrzymany tak, jak droga krajowa. Mimo to staramy się utrzymać drogi zarządzane przez powiat w standardzie zbliżonym do trzeciego, czyli czarne – wyjaśnia dyrektor PZD.

 

Chodniki na wsiach. Kto ma je posypać?

W mniejszych miejscowościach jest coraz więcej chodników, a informacje o ich odśnieżaniu nie do końca są jednoznaczne.

Ustawa mówi, że chodnik przylegający do posesji ma być odśnieżony przez jej właściciela. Obojętnie, czy jest to w mieście, czy na wsi. Po wyroku sądu, który uznał, że właściciel nie ma obowiązku odśnieżania jeśli między chodnikiem a posesją znajduje się pas zieleni niektórzy doszli do wniosku, że wystarczy wąski pasek i już zostają zwolnieni z obowiązku. Należy przypomnieć, że pas zieleni zaczyna się od szerokości 3 metrów. Węższy trawnik takim pasem nie jest – przypomina J. Obłoza.

 

W powiecie przeworskim mają swój sprzęt

Tegoroczna zima nie dokuczyła zbyt mocno kierowcom poruszającym się po drogach powiatu przeworskiego. Z tego samego powodu, utrzymanie tych dróg nie nastręczyło zarządcy jakichś szczególnych problemów.

W tym sezonie drogi powiatowe pozamiejskie są utrzymywane w 5 standardzie zimowego utrzymania dróg i 3 standardzie – drogi miejskie, tj. ulice w Przeworsku, Sieniawie i Kańczudze.

Drogi w tych standardach mamy utrzymane i w żadnym momencie tej zimy nie mieliśmy problemów z przejezdnością. Zresztą, sytuację na drogach od wielu lat mamy opanowaną – zapewnia Tomasz Lenar, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Przeworsku.

Choć zdarzały się poważniejsze utrudnienia, np. kiedy następowała zmiana pogody i wiatr powodował zawiewanie dróg w newralgicznych miejscach, to pługopiaskarki pracowały w tamtych miejscach wahadłowo, by zapewnić przejezdność.

   PZD utrzymuje drogi zimą we własnym zakresie, z puli środków przeznaczonej na całoroczne utrzymanie. Sprzęt w postaci pięciu pługopiaskarek (w tym jedna z wynajmu), czterech koparko-ładowarek i pługu wirnikowego na ciągniku, obsługują pracownicy zatrudnieni na etatach. Dyżury ZUD pełnione są w bazie PZD w Niżatycach.

Do zwalczania śliskości na drogach przygotowano na ten sezon 2 400 ton mieszanki uszorstniającej.

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum