W poszukiwaniu zatopionego czołgu

Autor: Erka 23.03.2018 Nr: 12/2018
Jan Momot pokazuje skąd czołg nadjechał. – Na pewno tu jest – zapewnia
Jan Momot pokazuje skąd czołg nadjechał. – Na pewno tu jest – zapewnia

- Na pewno tu jest. Wędkarze wspominający powojenne czasy opowiadali, jak z kopuły zarzucali wędki – zapewnia Jan Momot z Wietlina pokazując miejsce, gdzie według niego znajduje się radziecki czołg. Opowiada, że maszyna w 1941 r. wpadła w stare koryto Szkła, a po latach zatonęła.

Pan Jan jest pewny, że czołg jest w bajorku. Pokazuje miejsce, w którym maszyna powinna się znajdować. Sam jej nie widział. Bazuje na relacjach ludzi, którzy ostatnią wojnę i czasy tuż po niej pamiętali. Wymienia nazwiska osób, które maszynę zapadającą się powoli w błoto widzieli. – Po lufie wchodził na kopułę czołgu i z niej łowił ryby. Dzisiaj poziom wód w starorzeczu się obniżył. Wtedy był o prawie 2 metry wyższy – mówi wymieniając nazwisko już nieżyjącego znajomego. – Poświadczą to inni – zapewnia.

   Teren w pobliżu miejsc, w którym może znajdować się czołg był sprawdzany przy pomocy wykrywacza metali. – Znaleźli pocisk artyleryjski -  przypomina pan Jan. Poszukujący nie wchodzili w bagno, a właśnie tam, według mężczyzny należało szukać.

 

Skąd czołg w starym korycie Szkła?

- W 1941 r. rozpoczęła się wojna między Niemcami a Związkiem Radzieckim. Rosjanie mieli posterunek w Wysocku z czołgiem na wyposażeniu. Koło Moszczan były ich kwatery. Czołg jechał od strony Wysocka. Na drodze stanęło mu stare, błotniste koryto Szkła. Maszyna zapadła się w bagno i tak już została. Tonęła powoli i dzisiaj nie ma po niej śladu – opowiada J. Momot. Jest pewny, że jeśli dojdzie do poszukiwań będą skuteczne.

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum