Gruzem z nagrobków utwardzili drogę

Autor: 23.03.2018 Nr: 12/2018
Fragmenty nagrobków, w tym krzyże z cmentarza wywiezione na gruzowisko zakładu komunalnego posłużyły do utwardzania drogi w Rudce. Wzbudziło to niesmak u części mieszkańców.
Fragmenty nagrobków, w tym krzyże z cmentarza wywiezione na gruzowisko zakładu komunalnego posłużyły do utwardzania drogi w Rudce. Wzbudziło to niesmak u części mieszkańców.
Fot. czytelnik

O zaistniałej sytuacji powiadomił nas Czytelnik, wysyłając zdjęcia. „Tak wygląda remont drogi w gminie Sieniawa miejscowość Rudka” – napisał w wiadomości e-mail. Kilka zdjęć dotarło do nas również mmsem.

Chodzi o drogę pomiędzy Rudką a Cieplicami, kilka kilometrów za Sieniawą, do której przylega inna droga, polna. O konieczności utwardzenia tej drogi mówili mieszkańcy, bo ciężko tędy przejechać w okresie dreszczów i roztopów. Nie spodziewali się jednak, czym zostanie utwardzona. Usypanych zostało tutaj kilka kopców gruzu. Nie budziłoby to zainteresowania, gdyby nie to, że gruz pochodził z cmentarza. Na zdjęciach widać sporej wielkości fragmenty pomników nagrobnych, w tym krzyże. Na innych fragmentach widać wyraźnie pasyjki, medalion z wizerunkiem Chrystusa czy fragmenty epitafium.

To profanacja krzyża, symbolu naszej wiary, jak można jeździć po krzyżach? – zwraca uwagę mieszkaniec Rudki.

   Nagrobki nie są wprawdzie obiektami sakralnymi, ale nie ma wątpliwości, że chrześcijanin powinien mieć szacunek do krzyża i osób zmarłych.

   Zastępca burmistrza Miasta i Gminy Sieniawa tłumaczy, że prace na wspomnianej drodze prowadził Zakład Gospodarki Komunalnej, a drogi wymagały utwardzenia, o co zresztą wnioskowali mieszkańcy.

Najistotniejsze w tej sprawie jest to, że na tamtą chwilę prace nie zostały zakończone. Dopiero po nawiezieniu, w terenie pojawiły się koparki. Pracownicy zakładu wówczas na miejscu rozdrabniali ten gruz, zagęścili i przysypali całość ziemią – wyjaśnia Janusz Świt, dodając, że w Polsce nie jest rzadkością wykorzystywanie gruzu z cmentarza do utwardzania podłoża. – Jeśli do sprofanowania znaku krzyża doszłoby na cmentarzu, to zrozumiała sytuacja, ale w tym wypadku był to już tylko gruz.

   Ten pochodził z sieniawskiego cmentarza, a na teren ZGK przywiozła go jedna z firm kamieniarskich.

Dla ustrzeżenia się podobnych przypadków, wydaliśmy ZGK dyspozycję, aby wcale nie przyjmować gruzu cmentarnego – dodaje J. Świt.

  Od pracownika jednego z zakładów kamieniarskich słyszymy, że gruz pochodzący z płyt nagrobnych jest powszechnie stosowany do takich celów i robi się tak w wielu miejscach.

Kogo na to stać, wymienia nagrobki, bo są już zniszczone, wyblaknięte, ze starych, „niemodnych” już dziś kamieni. I my te stare nagrobki zabieramy. Trafiają na gruz, ale wcześniej są usuwane z nich wszelkie elementy, wskazujące na pochodzenie. Staramy się je także rozdrobnić na mniejsze kawałki – słyszymy.

   W Urzędzie Miasta i Gminy Sieniawa nie mają wątpliwości, kto i z jakim zamiarem rozesłał do mediów zdjęcia. Wskazują na jednego z radnych powiatowych, który nota bene zarzekał się, że to uczyni.

 

Komentarze
Popularne