Komisja nadgorliwa, komisja niechciana

Autor: bk 06.04.2018 Nr: 14/2018
Radny Tomasz Strawa pytał czy prowadzona przez niego komisja oświaty, kultury i sportu ma się w ogóle nie spotykać.
Radny Tomasz Strawa pytał czy prowadzona przez niego komisja oświaty, kultury i sportu ma się w ogóle nie spotykać.

Zastrzeżenia radych do harmonogramu pracy jednej z komisji rady stały się przyczyną gorącej dyskusji podczas XXXV Sesji Rady Gminy Chłopice. Przewodnicząca Rady Łucja Lichota wypunktowywała brak konkretnych wniosków i spotkanie, którego celem ma być „zapoznanie się z kalendarzem imprez kulturalnych”. W odpowiedzi, przewodniczący komisji oświaty, kultury i sportu Tomasz Strawa pytał czy w takim razie komisja ma się w ogóle nie spotykać.

Obrady XXXV Sesji Rady Gminy Chłopice, które odbyły się w piątek, 23 marca pokazały, że najprostsze nawet sprawy mogą wywołać wśród radnych wiele kontrowersji. Jednym z punktów obrad było ustalenie planów pracy poszczególnych komisji stałych rady. Jest to standardowa procedura wymuszona przepisami. Radni określają terminy oraz tematy spotkań poszczególnych komisji.

   Radny Tomasz Strawa pytał przy tej okazji o zastrzeżenia dotyczące harmonogramu komisji oświaty, kultury i sportu, którą kieruje, które inni radni mieli wyrazić podczas spotkania połączonych komisji, na którym nie był on obecny.

– Komuś nie podoba się to, że nasza komisja spotyka się tak często? – zastanawiał się radny.

   Łucja Lichota, przewodnicząca Rady Gminy wyjaśniała, że wątpliwości wzbudziły zbyt wąskie tematy, które zdaniem większości radnych nie wymuszają zwoływania osobnej komisji. Dyskusja trwała dość długo podczas niej padały różne argumenty. Przewodnicząca Rady zastanawiała się, czemu służyć ma spotkanie komisji, którego tematem ma być zapoznanie się z kalendarzem imprez kulturalnych na terenie Gminy. Pytała także o wnioski i propozycje wypracowane podczas wcześniejszych spotkań komisji. T. Strawa pytał czy zdaniem radnych jego komisja ma się w ogóle nie spotykać? Nie obyło się o nawiązania do spraw finansowych (za pracę podczas spotkań komisji radni otrzymują dietę). Przewodniczący komisji pokusił się nawet o porównanie kosztów funkcjonowania Rady i środków, jakie przeznaczane są na wynagrodzenie wójt.

   Ostatecznie plany pracy zostały przez radę zaakceptowane, a radny Franciszek Kiszka proponował, aby zaznaczyć w nich, że posiedzenia komisji zwoływane są według potrzeb.

   W nieco spokojniejszej atmosferze radni przyjęli m.in. uchwałę sprawie podziały gminy na okręgi wyborcze czy ustalili statuty sołectw.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum