„Konwój wstydu” nie dotarł na jarosławski rynek

Autor: Erka 13.04.2018 Nr: 15/2018
„Konwój wstydu” nie dojechał, ale protest był
„Konwój wstydu” nie dojechał, ale protest był

Ruchome billboardy z wizerunkami polityków PiS i informacją o wysokości nagród, jakie otrzymali w ubiegłym roku miały się pojawić w czwartek, 5 kwietnia, na jarosławskim rynku. Prezentacje nie dojechały. Zamiast nich zebrali się reprezentanci ugrupowań sprzeciwiających się pazerności ministrów pod ratuszem. Przynieśli ze sobą billboardy w znacznie mniejszej wersji.

Wspierający akcję PO nazwaną „Konwój wstydu PiS” zapewniali w czwartek przed południem, że samochody z wizerunkami krążą już w okolicy. Nam nie udało się spotkać żadnego. Około godz. 16 w sąsiedztwie ratusza zebrała się grupa osób. Reprezentujący Platformę Obywatelską Szczepan Łąka poinformował, że samochody z billboardami jednak na rynek nie przyjadą. Towarzyszyli mu reprezentanci PSL, SLD, Nowoczesnej oraz innych ugrupowań.

 

   S. Łąka odniósł się do wysokości nagród stwierdzając m.in., że takie sumy są szczególnie bulwersujące dla mieszkańców Jarosławia i okolic. Regionu, gdzie są niskie zarobki i stosunkowo wysokie bezrobocie. Wspomniał też o tym, że według ostatnich wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego nagrody zostaną zwrócone, to świadczy, że przydzielono je niewłaściwie. Z informacji przekazanych przez szefa PiS wynika, że nie tylko nagrody trzeba zwrócić, ale parlamentarzyści, a nawet wójtowie i burmistrzowie mogą spodziewać się obniżenia wynagrodzeń.

 

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum