Plaga kradzionych aut na przejściu w Korczowej

Autor: Erka 13.04.2018 Nr: 15/2018

Przełom marca i kwietnia obfitował w kradzione pojazdy lub ich części, które chciano przewieźć na Ukrainę przez przejście graniczne w Korczowej. Podobnie było w sąsiedniej Medyce. Wartość udaremnionego przemytu przekroczyła 200 tys. zł.

Pierwszy był 34-letni obywatel Ukrainy, kierujący samochodem marki Citroen Jumpy wyprodukowanym w 2017 roku. - W trakcie szczegółowych oględzin, funkcjonariusze Straży Granicznej ustalili, że pojazd którego wartość oszacowano na 80 tys. złotych widnieje w bazach policyjnych jako utracony na terytorium Austrii – informuje Elżbieta Pikor z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

   Kolejny zatrzymany, to 48-letni obywatel Ukrainy, kierujący oplem na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Próbował on wywieźć silnik samochodowy. - W trakcie szczegółowych sprawdzeń funkcjonariusz SG ustalili, że pochodzi on z pojazdu marki Volkswagen Transporter poszukiwanego m.in. przez Interpol. W toku czynności Straż Graniczna potwierdziła, że samochód z którego pochodził zatrzymany silnik  został skradziony na terytorium Wielkiej Brytanii – wyjaśnia E. Pikor.

   Następnie udaremniono wywóz ciężarówki i naczepy. - W pierwszym przypadku był to samochód ciężarowy marki Renault wyprodukowany w 2012 r. Kierował nim 50-letni obywatel Ukrainy. W trakcie kontroli pojazdu na ukraińskich numerach rejestracyjnych, funkcjonariusze Straży Granicznej stwierdzili ingerencję w pole numerowe VIN oraz w inne elementy identyfikacyjne. Szacunkowa wartość pojazdu to około 65 tys. złotych.

Kilka godzin później, do kontroli granicznej na wyjazd w zgłosił się 47-letni Ukrainiec, który kierował samochodem ciężarowym wraz z naczepą zarejestrowaną w Polsce. W tym przypadku, strażnicy graniczni również stwierdzili nieprawidłowości w elementach identyfikacyjnych naczepy. Jej szacunkowa wartość to ok. 18 tys. złotych – relacjonuje E. Pikor.

   To tylko część przypadków, do jakich doszło w ostatnim czasie na przejściu granicznym w Korczowej i Medyce.

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum