Bandyci zaatakowali kluczem do kół. Czy chcieli zabić?

Autor: Erka 13.04.2018 Nr: 15/2018
19-latek już wyszedł ze szpitala. Upłynie jednak dużo czasu zanim obrażenia się zagoją
19-latek już wyszedł ze szpitala. Upłynie jednak dużo czasu zanim obrażenia się zagoją

Dwóch bandytów przyszło z kluczem do okręcania kół. Nie chcieli rozmawiać. Jeden z z nich uderzył wspomnianym narzędziem. Trafił w głowę. Tuż obok oka. Lekarz orzekł, że gdyby cios trafił 2 centymetry obok, byłby śmiertelny. Gdy 19-latek upadł, tracąc przytomność, skopali go i uciekli.

Tak w skrócie wyglądał bandycki napad, do którego doszło w środę, 4 kwietnia w Wietlinie III. 19-latek został zaatakowany przy wjeździe na swoje podwórko około godz. 19.20. Jego rodzice byli w pobliżu.

Młody człowiek trafił do szpitala. Miał wstrząs mózgu. Rany na twarzy trzeba było pozszywać. Po kopnięciach, cały był siniakach. Mówi, że nie ma pojęcia, co było powodem tak brutalnego ataku. Zanim stracił przytomność, zdążył zapytać atakujących za co go biją. Usłyszał „za g...o”.

- W głowie się nie mieści, by pod bramą do własnego domu, tak brutalnie zaatakować. Było ich dwóch. Jeden podał rękę na przywitanie. Poprosili, bym zawołał syna.  Zostawiłem ich. Rozmawiali. Za chwilę musieliśmy ratować nieprzytomnego chłopca – wspomina ojciec pobitego. – Uciekając, odgrażali się, że jeszcze wrócą – dodaje.

Z relacji rodziców i świadków wynika, że bandyci przyjechali małym volkswagenem. Samochód zaparkowali w pobliżu. Możliwe, że towarzyszyło im jeszcze jedno auto, z którego pasażerowie tylko obserwowali zajście. Takie podejrzenia budziło bmw zaparkowane niedaleko wjazdu.

Sprawa trafiła na policję. Zajęła się nią też prokuratura. Śledczy już ustalili osoby, które mogą być zamieszane w sprawę. Dochodzenie trwa. Zbierane są materiały. Przesłuchiwani świadkowie. Pobity wyszedł w poniedziałek ze szpitala. Jego wyjaśnienia będą kluczowe w sprawie.

   Poszkodowany i jego rodzina obawiają się kolejnej wizyty bandytów. – Podejrzani powinni w najbliższym czasie usłyszeć zarzuty. Konieczna będzie opinia biegłego lekarza oraz zgromadzenie materiałów do aktu oskarżenia, ale sprawcy są już praktycznie ustaleni – uspokaja prokurator Agnieszka Kaczorowska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu.

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum