Chorzów. Wioska bez sołtysa

Autor: Erka 20.04.2018 Nr: 16/2018
Potrzebujemy dobrego sołtysa, a nie tylko na tabliczki na ogrodzeniu – uważa Antoni Drapała
Potrzebujemy dobrego sołtysa, a nie tylko na tabliczki na ogrodzeniu – uważa Antoni Drapała

Sołtys Chorzowa zrezygnował w ubiegłym roku z funkcji. Minęło kilkanaście miesięcy, a następcy nie ma. Dwa razy już ogłaszano wybory. Nie było kandydatów. Trzecie podejście miało być w ubiegłym tygodniu. Wyborów nie było, bo nikt sołtysem nie chciał zastać.

- Chorzów, to pierwsza wioska bez sołtysa. Trudno powiedzieć, co było przyczyną rezygnacji. Problem w tym, że nie ma następcy– mówi Franciszek Liszka, sekretarz Gminy Roźwienica.

 

 Dlaczego sołtys zrezygnował?

Roman Potoczny był doświadczonym sołtysem w Chorzowie. Funkcję pełnił niemal 15 lat. Zrezygnował z przewodniczenia wiejskiemu samorządowi w ubiegłym roku. Ludzie mówią, że szykowały się w Chorzowie dożynki gminne i obawiając się zamieszania z ich organizacją dał sobie spokój z sołtysowaniem. – Gdy byłem sołtysem zorganizowaliśmy wiele imprez i uroczystości. Miałbym się przestraszyć dożynek – dziwi się R. Potoczny. – Doszedłem do wniosku, że już dość. Chcę spokojnie pożyć jeszcze parę lat. Wnukami się nacieszyć. Są młodsi, niech oni przejmują funkcję dodaje. Uważa jednak przy okazji, że pełnienie funkcji sołtysa jest z roku na rok coraz trudniejsze.

F. Liszka przyznaje, że sołtys jest osobą nie tylko tradycyjnie uważaną za najważniejszą na wsi, ale też inicjatorem wielu działań. W Chorzowie działa wprawdzie Rada Sołecka, ale bez szefa to już nie to samo. Obowiązki sołtysa spadły na Agnieszkę Motyka, radną z Chorzowa i miejscowych druhów z OSP. – Tak to wygląda, że zastępujemy sołtysa – przyznaje Jan Paszczyński, działacz strażacki i społeczny z Chorzowa. Przy zbieraniu płatności, które na barkach sołtysów spoczywają pomaga gmina delegując do wsi pracownika. Jednak, jak mówią mieszkańcy, sołtys być powinien.

 

Skąd wziąć sołtysa?

- Gmina nie ma instrumentów, które mogłyby jakoś wpłynąć na wybór sołtysa. Nie przewiduje tego statut samorządu wiejskiego. Z drugiej strony nie było takiej potrzeby, bo zawsze byli kandydaci. Teraz musimy zastanowić się nad zmianą statutów, by przewidywały taką sytuację. Może rozważać sytuację wskazania przez wójta, bądź radę – tłumaczy F. Liszka.

- Był chętny, ale jego żona postawiła warunek, że sołtysem może zostać, ale będzie się trzymał z dala od zakrapianych spotkań. Wybrał to drugie - mówi starsza kobieta. – Ktoś mówił, że jak sami nie znajdziemy, to nam z innej wsi przywiozą – dodaje inna.

A sołtysa od niemal roku nie ma i nie widać, by został w najbliższym czasie wybrany. Dzięki temu Chorzów jest pierwszą wioską w regionie, a może i w całej Polsce, gdzie sołtysa nie spotkamy.

 

Szukamy kandydata

- Sołtys by się przydał, ale dobry. U nas jest tak, że ten, który może by i chciał, to nie ma pojęcia, a ten, co mógłby sołtysować, to nie chce - zaznacza Antoni Drapała, mieszkaniec Chorzowa. - Z drugiej strony lepiej bez sołtysa, niż z byle jakim – dodaje. Zapewnia jest, że widzi wśród mieszkańców osoby, które funkcję sołtysa mogłyby sprawować. – Chodzi o to by był sołtys, a nie tylko tabliczka na domu – mówi.- Za stary już jestem. Nie dla mnie taka funkcja – odpowiada pytany, czemu sam nie spróbuje. Kolejny mieszkaniec też uważa, że sołtys potrzebny, ale przy okazji stwierdza, że on się do tego nie nadaje. – Pracuję społecznie na ile potrafię, ale to już nie dla mnie – mówi J. Paszczyński.

 

Radna i strażacy zastępują sołtysa

Chorzów to znana z tradycji strażackich wieś i to strażacy razem z jedyną radną z Chorzowa wzięli na siebie również obowiązki sołtysa. – Remiza strażacka to jedyne miejsce, gdzie mieszkańcy mogą się spotkać. Wieś coraz mniejsza. Już nie ma u nas szkoły, ani nawet sklepu. Pozostało około 60 gospodarstw – wylicza J. Paszczyński.

 

Mimo wszystko większość mieszkańców liczy, że w końcu znajdzie się sołtys i miejscowość znowu będzie wsią w pełnym znaczeniu tego słowa, czyli z sołtysem na czele.

Erka

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum