Powtórka z rozrywki

Autor: ts 20.04.2018 Nr: 16/2018
Powtórka z rozrywki

PIŁKA RĘCZNA KOBIET – I LIGA: Jarosławianki miały zrehabilitować się za porażkę w Krapkowicach, zamiast tego sprawiły „powtórkę z rozrywki” i po słabym spotkaniu przegrały z Olimpią/Beskid.


SPR JKS JAROSŁAW – OLIMPIA/BESKID NOWY SĄCZ 19-25 (10-10)

JKS: Kulpa, Musakova – Turkalo 8, Strzębała 2, Nasiłowska 4, Sestakova 1, Łobaziewicz 1, Bajzova 3, Ryshko, Kozdrowicz, Luberecka, Motowidło, Wojtaszek, Bartoszek, Moszkowicz, Rygiel.

OLIMPIA/BESKID: Damasiewicz – A. Leśniak 5, Basta 3, Sroka 1, Dzidek 6, K. Leśniak, Bogdańska 5, Wielocha 1, Płachta 4.

Sędziowali: W. Bosak i M. Hagdej (Sandomierz). Kary: 6 i 0 minut. Widzów: 250

 

Jednym słowem nasz zespół po raz pierwszy w tym sezonie mocno rozczarował. Trudno powiedzieć, co miało wpływ na tak kiepską postawę „czarno-niebieskich”. Spotkanie stało na słabym poziomie, bo rywalki też niczym nie zachwyciły. Obie ekipy popełniały całą masę prostych błędów. Mnożyły się straty i niecelne podania, którymi można by obdzielić kilka pojedynków. Ale po kolei.

Już pierwsze minuty pokazały, że ten mecz ładny nie będzie. Przyjezdne wyszły na prowadzenie po golach Karoliny Płachty, Jolanty Bogdańskiej i Sylwii Sroki. JKS wyrównał za sprawą Wioletty Nasiłowskiej, która celnie przymierzyła z karnego. Chwilę potem, po akcji Sylwii Strzębała wygrywał 5-4. Do tego czasu jednak zarówno zespół gospodyń jak i gości zdążył już kilka razy fatalnie spudłować oraz zgubić piłkę w ataku. W 16 minucie po dwóch bramkach z rzędu Wioletty Nasiłowskiej i dobrej postawie bramkarki Dagmary Kulpy JKS prowadził  8-5 i wydawało się, że przejął kontrolę.

Nikogo nawet specjalnie nie zmartwił fakt, że Olimpia/Beskid zdołała jeszcze przed przerwą doprowadzić do remisu. Niestety właśnie ten fragment meczu i początek drugiej odsłony miał kluczowe znaczenie dla końcowego rezultatu. Jarosławianki przez 6 minut gry po zmianie stron nie potrafiły pokonać bramkarki z Nowego Sącza. Rywalki zaś, chociaż też zepsuły kilka sytuacji „odjechały” na 5 goli. Jak się później okazało taki dystans okazał się trudny do odrobienia, tym bardziej, że gra naszego zespołu w żaden sposób się nie poprawiła. Kolejne minuty spotkania wyglądały więc podobnie i trzeba było zmierzyć się z przykrą porażką.

 

AZS UMCS Lublin - WKPR Wesoła Warszawa 32:35

Sośnica Gliwice - UKS Varsovia Warszawa 35:32

AZS AWF Warszawa - MTS Żory 33:36

SPR Olkusz - Otmęt Krapkowice 43:27

 

 

1.

SPR OLKUSZ

16

39

512-452

2.

SOŚNICA GLIWICE

16

36

467-390

3.

AZS AWF WARSZAWA

16

34

438-427

4.

AZS UMCS LUBLIN

16

34

416-382

5.

MTS ŻORY

16

25

450-439

6.

VARSOVIA WARSZAWA

16

23

464-434

7.

OLIMPIA/BESKID N. SĄCZ

16

21

445-430

8.

SPR JKS JAROSŁAW

16

17

395-445

9.

10.

OTMĘT KRAPKOWICE

WESOŁA WARSZAWA

16

16

6

5

357-483

390-451

 

Komentarze
Popularne
Komentowane