Tragiczne skutki nieopanowania pojazdu

Autor: Erka 04.05.2018 Nr: 18/2018
Ciągnik przekoziołkował wyrzucając kierowcę z siedzenia
Ciągnik przekoziołkował wyrzucając kierowcę z siedzenia
Fot. KPP Jarosław

Ładna pogoda sprzyja drogowym dramatom. Tylko w czasie ostatniego weekendu doszło w powiecie jarosławskim do 17 wypadków i kolizji, a w minionym tygodniu wydarzyły się, aż trzy wypadki, których skutki okazały się bardzo poważne. Jedna osoba zginęła. Dwie są w stanie ciężkim, a pojazdy zostały znacznie uszkodzone lub zniszczone.

 Pełkinie:

Nie żyje 44-letni mieszkaniec gminy Jarosław, który  niedzielę, 22 kwietnia kierując samochodem zjechał do rowu i uderzył w betonowy przepust. Do zdarzenia doszło w Pełkiniach tuż przed godz. 22. Kierowca trafił do szpitala. Zmarł we wtorek.

Policjanci, pod nadzorem prokuratury, ustalają okoliczności tego zdarzenia.

 

 Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem osobowym, z nieustalonych przyczyn zjechał do rowu. Następnie pojazd uszkodził słupek znaku i uderzył w betonowy przepust.

Kierujący pojazdem, 44-letni mieszkaniec gminy Jarosław został poważnie ranny. Na miejscu zdarzenia pracowały służby ratownicze. Policjanci wykonali oględziny miejsca zdarzenia i sporządzili dokumentację. Materiały w tej sprawie zostały przesłane do Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu. Decyzją prokuratora ciało mężczyzny zabezpieczono do badań.

 

Pruchnik:

W ciężkim stanie jest 31-letni kierujący motocyklem honda. Mężczyzna próbując ominąć samochód osobowy zahaczył o jego zderzak. Do zderzenia doszło w piątek, 27 kwietnia, około godz. 12.35 w Pruchniku na ul. Grunwaldzkiej. – W trakcie wykonywania manewru motocyklista najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem. Doznał poważnych obrażeń. Został przetransportowany do szpitala w Rzeszowie. Policjanci dokonali oględzin miejsca zdarzenia oraz wykonali dokumentację. Ustalono, że kierowca audi, o które zahaczył motocyklista był trzeźwy – informuje kom. Marta Gałuszka, oficer prasowy KPP w Jarosławiu. 

 

Węgierka

- Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Ciągnik samoróbka z przyczepionym wozem skręcił w lewo,  natychmiast odbił, potem jeszcze raz i zaczął koziołkować. Trudno było się zorientować, co się dzieje. Kierowcę wyrzuciło. Upadł na asfalt, a pojazd odwróciło. Zatrzymał się nad rowem po przeciwnej stronie drogi. Co się stało nie wiadomo, ale wyglądało dramatycznie – opisuje świadek zdarzenia, do którego doszło w sobotę, 28 kwietnia około godz. 11.30 w Węgierce gm. Roźwienica. – Na szczęście nikt nie nadjechał. Nie było też pieszych, bo doszłoby do masakry – dodaje.

- Kierujący ciągnikiem własnej konstrukcji jadąc od strony Woli Węgierskiej stracił nad nim panowanie na prostym odcinku drogi – informuje M. Gałuszka. 31-letni kierowca doznał bardzo poważnych obrażeń. Został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Rzeszowie.

   Wiadomo, że pojazd nie był dopuszczony do ruchu na drogach publicznych. Nie posiadał też obowiązkowego ubezpieczenia OC.  

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum