Przesadny szacunek śmieszy

Stosując dużą literę przy pisaniu nazw, zwrotów lub określeń warto brać pod uwagę obowiązujące u nas normy. Również używając jej ze względów uczuciowych, grzecznościowych, czy dla pokazania większego szacunku do adresata. Nadużycie Dyrektorów, Wójtów, Prezesów, Synów, Starostów, Rodzin itd. kojarzy się z nieszczerością i pisaniem na pokaz. Namnożenie określeń z dużej litery gubi to, co powinna ona uwypuklać i staje się śmieszne.

    Niestety konstrukcje z przesadną ilością wielkich liter są przyjęte w wielu instytucjach i urzędach. Nadużywanie Beneficjentów, Klientów, Wyborców i tym podobnych jest powszechne, a przecież określenie rozpoczynające się od dużej litery powinno być używane rzadko, żeby uwypuklić coś wyjątkowego. Używane powszechnie już niczego nie podkreśla, za to zahacza o hipokryzję. Bo jak inaczej rozumieć pismo, w którym jakaś instytucja zwraca się do „Szanownych Beneficjentów”, albo kieruje ofertę do „Szanownych Klientów”. Przecież wiadomo, że nie o poważanie w nim chodzi, tylko o własne interesy firmy.  Piszący wytłumaczy się szczególnym szacunkiem do adresata i choć wszyscy wiedzą, że to nie ma nic wspólnego z prawdą lepiej się dostosować niż pisać tak jak należy. Czytamy więc w środku zdania „Urząd”, „Sąd”, „Ordynator”, „Szkoła”, „Gmina”, „Wójt” itp. Piszący wychodzą z założenia, że lepiej nadużyć dużych liter niż kogoś obrazić, a językoznawcy stwierdzają, że nadużywanie zapisywania wyrazów dużą literą jest błędem.

    Rada Języka Polskiego przypomina, że wszystkie nazwy pospolite piszemy z małej litery, natomiast nazwy własne urzędów, instytucji, szkół, przedsiębiorstw itd. z dużej litery. Nazwy organów z dużej. Nazwy funkcji z małej.

Będzie więc - Burmistrz Miasta Jarosławia, czy Wójt Gminy Jarosław, ale zdanie – Wszystkich mieszkańców Gminy powitał Wójt, a w spotkaniu uczestniczył Dyrektor Szkoły z Gronem Pedagogicznym oraz Uczniowie i Rodzice  jest niepoprawne. Piszemy Minister Edukacji Narodowej, ale Anna Zalewska, minister edukacji narodowej. W pierwszym przypadku jest to nazwa organu. W drugim funkcja. Jeśli napiszemy Zebranych powitał Ordynator Oddziału Internistycznego, będzie dobrze, ale Zebranych powitał Ordynator Jan Kowalski  jest już niepoprawnie.

   Jeśli weźmiemy pod uwagę, że nadmiar dużych liter znajdziemy w pismach osób podległych, albo gdy ktoś chce osiągnąć wymierną korzyść zaczyna się robić groteskowo i obok dyrektora, czy prezesa z dużej litery jest kierownik i kierowca z małej. Zaczyna się różnicowanie funkcji. Ten wyżej jest uszanowany. Niżej nie ma potrzeby, by go doceniać. Sąd, czy szpital, albo szkoła to ważne instytucje, ale określenia je opisujące są wyrazami potocznymi. Dopiero Sąd Rejonowy w Jarosławiu, czy Szkoła Podstawowa nr 5 w Jarosławiu daje podstawę do użycia dużych liter.

   Nadmiar uszanowania może być gorszy niż uszczerbek w zapisanych godnościach. Przesada niesie z sobą hipokryzję, groteskę i śmieszność. A jest w pismach urzędów i instytucji, a nawet szkół i uczelni.

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum