Jest kolejna ekspertyza w sprawie wypadku w Tryńczy

Autor: 18.05.2018 Nr: 20/2018

Prokuratura Okręgowa w Przemyślu badająca sprawę tragicznego zdarzenia, w wyniku którego 25 grudnia ub. r. w Tryńczy śmierć poniosło pięć młodych osób, ma kolejną ekspertyzę. Odnosi się do stanu technicznego samochodu.

Dotychczasowe ustalenia wykazały, że układ jezdny i hamulcowy daewoo tico były sprawne, niemniej auto posiadało drobne usterki. Czy stan techniczny samochodu mógł mieć wpływ na całe zdarzenie? Aby to ustalić, śledczy muszą dokonać całościowej analizy okoliczności zdarzenia, a do tego potrzebna jest jeszcze jedna opinia biegłego ds. ruchu drogowego – z rekonstrukcji przebiegu tragicznego wypadku. Na tę prokuratura wciąż czeka.    

   Wcześniejsze ustalenia wykazały, że młodzi ludzie nie znajdowali się pod wpływem środków odurzających czy substancji psychotropowych. Badania na zawartość alkoholu potwierdziły, że właściciel pojazdu i prawdopodobnie kierowca miał 1,81promila, a jego starszy kolega, współpasażer – 1,84 promila alkoholu we krwi. Nastolatki były trzeźwe.

   Prokuratura w dalszym ciągu prowadzi śledztwo w kierunku spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Będzie sprawdzać materiały z zabezpieczonych telefonów komórkowych ofiar, jak również analizować zeznania świadków.

   Przypomnijmy, że trzy nastolatki z Tryńczy i ich dwóch kolegów z Ubieszyna spotkali się w Boże Narodzenie ub.r. Podróżowali fioletowym tico, ale ślad po nich zaginął. Cztery dni później poszukującym młodych ludzi służbom, udało się odnaleźć samochód na dnie Wisłoka w Tryńczy. Samochód zjechał z drogi i wpadł do rzeki. Cała piątka nie miała poważniejszych obrażeń. Wszyscy zginęli w wyniku utonięcia.

Komentarze
Popularne
Komentowane