Usunęli smród z dokumentu

Autor: 25.05.2018 Nr: 21/2018
– Postępowanie prowadzone jest w sprawie podrobienia dokumentu w postaci postanowienia o umorzeniu śledztwa i posłużenia się tym dokumentem jako autentycznym – poinformowała Anna Bąk-Wójtowicz, szefowa Prokuratury Rejonowej w Przeworsku.
– Postępowanie prowadzone jest w sprawie podrobienia dokumentu w postaci postanowienia o umorzeniu śledztwa i posłużenia się tym dokumentem jako autentycznym – poinformowała Anna Bąk-Wójtowicz, szefowa Prokuratury Rejonowej w Przeworsku.

– Śmierdzi aż skręca, żyć się da, czy nikt nie może z tym nic zrobić? Pod nosem śmierdząca kompostownia, śmierdzący Farmutil, a władze nie widzą problemu. Do tego chyba chcą coś ukryć – zaalarmowali mieszkańcy informując, że ktoś prawdopodobnie majstrował przy piśmie, które owszem, mówiło o umorzeniu jednego z postępowań w sprawie odorów, ale nie pokazało pełnej jego treści.

Ktoś „skrócił” pismo umarzające jedno z postępowań w sprawie zanieczyszczenia powietrza przez zakłady działające w okolicach Sieniawy – słyszymy od mieszkańców. – To opublikowane na stronie internetowej Urzędu Miasta i Gminy Sieniawa zamyka się na jednej stronie, a to autentyczne, ma trzy strony i pełne uzasadnienie, w którym przedstawiony został problem całościowo łącznie z uwagami czy zaleceniami pokontrolnymi.

   Ta sama sygnatura, ta sama data, a dwie różne treści. Precyzując – te same pisma, z tym, że to opublikowane na stronie UMiG Sieniawa w uzasadnieniu przedstawia tylko pierwszy i ostatni akapit tego oryginalnego. Ci, którzy dotarli do oryginału, zastanawiają się, w jaki sposób i dlaczego do tego doszło.

Komuś zależało, żeby do opinii publicznej nie dostała się pełna treść, a skracając go do jednej strony, ktoś pewnie musiał podrobić podpis policjanta sporządzającego dokument – argumentują. 

 

Sprawę wyjaśnia prokuratura

Postępowanie prowadzone jest w sprawie podrobienia w czasie i miejscu bliżej nieustalonym, jednak nie wcześniej niż przed dniem 15 lutego 2018 roku i nie później niż w dniu 20 lutego 2018 roku dokumentu w postaci postanowienia o umorzeniu śledztwa z dn. 15 lutego 2018 r., wydanego przez funkcjonariusza Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku i zatwierdzonego przez prokuratora Prokuratury Rejonowej w Przeworsku i posłużenia się tym dokumentem jako autentycznym, poprzez publikację w dniu 20 marca 2018 r. na portalu Biuletyn Informacji Publicznej Urzędu Miasta i Gminy Sieniawa, tj. o czyn z art. 270§1 KK – przedstawia Anna Bąk-Wójtowicz, szefowa Prokuratury Rejonowej w Przeworsku. – Za popełnione przestępstwo grozi kara grzywny,

ograniczenia albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

   Postępowanie jest w toku. Na chwilę obecną KPP w Przeworsku po zabezpieczeniu materiału dowodowego złożyła wniosek do Komendy Wojewódzkiej Policji o wyłączenie ze sprawy i skierowanie jej do prowadzenia przez inną jednostkę.

 

O czym mieszkańcy mieli się nie dowiedzieć?

Mieszkańcy wielokrotnie zgłaszali uciążliwości zapachowe, związane z funkcjonowaniem zakładów i te wielokrotnie były kontrolowane. Przedmiotowe postępowanie zostało umorzone, bo stwierdzono, że funkcjonowanie zakładów nie wpływa na powietrze w taki sposób, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować istotne obniżenie jakości powietrza. Ale za to istotne wyjaśnienia pominięto w „nowym” dokumencie.

   Pominięto, że kompostownia gospodarowała odpadami niezgodnie z posiadanym zezwoleniem. W autentycznym dokumencie czytamy również, że Starosta Przeworski wydał decyzję zobowiązującą Zakład Rolniczo-Przemysłowy Farmutil HS S.A. z/s w Leżachowie do ograniczenia wielkości emisji substancji odorogennych emitowanych do powietrza. Termin wykonania obowiązku został nałożony do 30 czerwca br. I choćby o tym zdaje się mieszkańcy mieli się nie dowiedzieć.

   Spotkań podejmujących problematykę istniejących już odorotwórczych zakładów czy też tych planowanych – kurników czy budowy nowego Farmutilu, było dotąd wiele. Mieszkańcy Sieniawszczyzny nie chcą żyć w otaczającym ich fetorze. Mówili o tym m.in. na jednej z sesji miejskich w Sieniawie w której udział wziął również wójt sąsiedniej gminy Wiązownica, która również ucierpi, gdy zakładów tego typu przybędzie.

Wierzę, że władze Sieniawy wycofają się z tych pomysłów, wysłuchają próśb swoich mieszkańców i naszych, bo to nie jest złośliwość czy zazdrość, a realna troska – ponownie apeluje Marian Ryznar, wójt gm. Wiązownica. – Takie inwestycje nie są dobre ani dla zdrowia ani dla rozwoju. Leżachów i kilka naszych miejscowości położonych jest w Dolinie Dolnego Sanu, gdzie przy niskim ciśnieniu uciążliwości odorowe potrafią się utrzymywać nawet do kilku dni. Życie w takich warunkach nie będzie możliwe.

   Według informacji opublikowanych na fanpage`u „Protest przeciwko budowie ferm drobiu i Farmutilowi” kilka sołectw jak również osoby prowadzące działalność w branży turystyki i wypoczynku złożyło oficjalne protesty przeciwko budowie zakładu utylizacji w Leżachowie. Kwestie związane z budową zakładów są też w ciągłym zainteresowaniu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Sieniawskiej.

   O komentarz do sprawy związanej z niejednorodnymi w treści dokumentami poprosiliśmy Urząd Miasta i Gminy Sieniawa, ale ta z uwagi na toczące się w prokuraturze postępowanie, sprawy komentować nie chce.

 

Komentarze
Popularne
Najnowsze na Forum